Sos Mi Vida – moje ulubione sceny

Pierwszy raz Martina i Monity

Monita i Martin spędzają romantyczne chwile w Las Lenas. Są ze sobą po raz pierwszy. Jest im cudowanie. Martin jest delikatny, czuły, kochany… Monita spędza najpiękniejsze chwile swojego życia. Martin dziękuje jej za to, że go uszczęśliwiła. Oboje pragną, by ta noc nigdy się nie skończyła…

Noc poślubna w dżungli*

Po koszmarnych przeżyciach ostatnich godzin przychodzi czas na czułość i miłość. Monita wyznaje Martinowi, jak bardzo się bała, że go straci. On ją uspakaja. Mówi, że wszystko będzie dobrze, że wkrótce stąd odejdą i wrócą do cywilizacji. Monita ma jednak inne plany, nie mieli przecież jeszcze nocy poślubnej… Kochają się pośród egzotycznej scenerii, w sadzawce wypełnionej orchideami i nenufarami…

* Troszkę „wydłużyłam” sceny miłosne – są piękne i według mnie trwały nieco za krótko…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.