GENTE: Facundo Arana i jego rodzina surferów (tłumaczenie)

GENTE, 02/03/2018, Ana van Gelderen, Fot. Diego García

Facundo Arana dwa miesiące temu osiedlił się wraz żoną i trójką dzieci w La Feliz, żeby zagrać jedną z głównych ról w sztuce Los Prentes de Madison. Miłośnik surfingu dzieli zainteresowania ze swoimi dziećmi: Indią (9), Yaco i Moro (8).

Sobota, ósma rano, Facundo Arana jest już w morzu i siedzi na swojej desce czekając na dobrą falę. Wraz z nim jest jego żona Maria Susini i ich dzieci India, Yaco i Moro.

Dwa przedstawienia Mostów Madison, teatralnego klasyka z którym przybył do Mar del Plata, zagrane tej nocy nie stłumiły jego niespokojnego ducha.

Oczywiście, że pracę można łączyć z wypoczynkiem! Luksusem jest móc wykonywać zawód, który tak kocham i podarować swoim dzieciom dwa miesiące na plaży. To idealna równowaga.

Tak twierdzi Facundo Arana popijając mate w Honu Beach gdzie jego klan ma bazę. Są tam z nimi Susana – mama Marii Susini i Raul – wuj Facundo, który jest artystą i drugim ojcem dla aktora.

  • Jako aktor po raz pierwszy spędzasz sezon w Mar del Plata?

Po raz pierwszy występuję od wtorku do niedzieli. W poprzednich latach grałem tylko w weekendy. To wspaniałe. Nie wiem, czy mógłbym ofiarować moim dzieciom lepsze i dłuższe wakacje. Dla mnie to tylko kwestia zorganizowania czasu. Wracam z plaży wczesnym popołudniem, piję mate, mimo że zagraliśmy już tyle przedstawień, zaczynam przygotowywać się do roli (wchodzić w rolę) i udaję się do teatru. Po spektaklu zamiast jeść coś na mieście, wracam do domu, jem coś na szybko i rano o siódmej idę z dzieciakami nad morze.

  • Widzę, że dzieci biorą lekcje surfowania.

Zgadza się. Uczestniczą w dwumiesięcznym obozie w szkole Martína Passeri, pięciokrotnego mistrza Argentyny. To pierwsze lato, kiedy dzieci mają do czynienia z deską surfingową. To ważne, żeby miały zajęcia z instruktorem, żeby nie nabrały złych nawyków. Chcieliśmy się przekonać, czy to im się spodoba. Przecież mogłoby się zdarzyć, że któremuś z nich nie przypadłoby to do gustu, ale na szczęście spodobało się całej trójce. Są bardzo szczęśliwymi dziećmi. Rywalizują między sobą, jak każde rodzeństwo, ale jak zadzierasz z jednym, masz do czynienia z całą trójką.

  • Jakie wartości im przekazujesz?

Trzymać z rodziną i zachować równowagę. To własnie chcemy dać naszym dzieciom. Nie wiadomo jak długo będą z nami. Bardzo nam się poszczęściło. Ufamy temu, czego nauczyli nas nasi rodzice. Staramy się tak wychowywać nasze dzieci, żeby dały coś od siebie temu światu.

  • Czy uważasz, że należy wyznaczać dzieciom granice?

Z czasem to się zmieniło. Mój ociec zawsze mówił mi, że jest moim ojcem, a nie przyjacielem, a jednak na miesiąc przed śmiercią (odszedł w lutym 2017 roku) zapewnił mnie, że byłem jego najlepszym przyjacielem. Ja dzisiaj mówię moim dzieciom, że jestem ich przyjacielem, ale że moją powinnością jest je wychowywać.

  • Czy z Marią macie rozdzielone między siebie role?

Jesteśmy nowoczesną rodziną. Maria to cud. Panuje u nas prawdziwy matriarchat! (widząc, że Maria przysłuchuje się rozmowie, Facundo się poprawia) Nie! To był żart! Nie ma u nas żadnej dominacji.

  • Chciałbyś mieć więcej dzieci?

Nie mam tego w planach.

  • Jak wiele z tego o czym mówisz nauczyła Cię choroba? (W młodości chorował na Chorobę Hodgkina – nowotwór atakujący węzły chłonne). Czasami do tego wracasz…

Mówię o tym wtedy, kiedy jestem o to pytany. Jeśli nie, to wolę milczeć. Jeśli mówię, to nie mogę słuchać. Zawsze lubię mówić o tym, że oddawanie krwi ratuje życie.

  • Od dwóch lat jesteś nieobecny w telewizji. Jakie masz plany na ten rok?

Kontynuuję mój projekt muzyczny – Facundo Arana i The Blue Light Orquestra. W kwietniu ruszamy na tournee z Mostami Madison, podczas którego odwiedzimy największe miasta Argentyny, pojedziemy też do Chile i Urugwaju. Na koniec roku mam też pewne teatralne projekty. Chciałbym to powtarzać każdego lata mojego życia.

  • Co jest takiego specjalnego w Los Puentes de Madison?

To historia, która wzrusza, ale nie przytłacza. Wyobraźnia widza pozwala nam opowiadać historię. Widz siedząc w swoim fotelu wykonuje poetycką pracę.

  • Ale wchodząc na salę myśli się o filmie…

To rzeczywiście jest wyzwanie. Myślałem o tym, że przecież Clint Eastwood i Meryl Streep odegrali w filmie kultowe postacie. W dodatku jedno z nich było reżyserem tego filmu. Ale cóż… Zrobiliśmy to i tak! Zobacz jaka świetna jest Araceli. Bardzo dobrze się dogadujemy. Zagraliśmy wspólnie cały sezon. To zamyka usta tym, którzy mówili coś przeciwnego. Czasami kiedy próbuje się zaprzeczać, tylko podsyca się plotki. Wolałem, żeby czas zrobił swoje. Jedyną prawdą jest rzeczywistość.

Źródło: https://www.infobae.com/gente/personajes/

Tłumaczenie z hiszpańskiego na rosyjski: Ludmiłka z forum Mundo Latino Rusia, nieudolne tłumaczenie z rosyjskiego na polski: ja 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.