Ciąg dalszy urugwajskich wywiadów (09/2018)

W ubiegłym tygodniu Facundo Arana przebywał w Urugwaju promując tam sztukę Los Puentes de Madison. Podczas swojego dwudniowego pobytu w stolicy Urugwaju – Montevideo, aktor udzielił wielu wywiadów tamtejszym mediom. Niektóre rozmowy były wyemitowane na żywo, inne pojawiły się z niewielkim opóźnieniem, a jeszcze inne udostępniono dopiero po kilku dniach. O większości wywiadów z Urugwaju wspomniałam już we wcześniejszych wpisach, ale dziś pojawiły się jeszcze dwa kolejne, więc dla porządku napiszę i o nich. Jeden to materiał wideo, drugi jest wywiadem prasowym. 

W tym wywiadzie Facundo mówi przede wszystkim o sztuce Los Puentes de Madison. Rozmowa zaczyna się od wymiany uprzejmości z dziennikarką, następnie Facu wyjaśnia jak doszło do tego, że Mosty Madison w październiku powrócą do Urugwaju. Otóż majowe przedstawienia Mostów Madison okazały się dużym sukcesem. Tamtejsi widzowie przyjęli aktorów grających w sztuce z wielką sympatią, a ich pracę nagrodzili gromkimi brawami, co więcej publiczność nadal sygnalizowała zainteresowanie tym przedstawieniem, dlatego zrodził się pomysł ponownego zaproszenia sztuki do Montevideo. Facundo początkowo był zaskoczony tą propozycją, ale kiedy okazało się, że da się to zrealizować, to bardzo go ten pomysł ucieszył. Facu powiedział, że bardzo to sobie ceni i jest wdzięczny, bo to oznacza, że ich praca została doceniona i zaakceptowana. W dalszej części wywiadu Facundo po raz kolejny mówi, że jest to uniwersalna historia miłosna, która wzrusza widzów, niezależnie od szerokości geograficznej. Mowa jest też o przygotowaniach do wystawienia sztuki, o kompletowaniu obsady, o reżyserze. Facu przypomniał, że kiedy producent teatralny Javier Faroni zaproponował mu tę rolę, to powiedział, że zrobi ten spektakl tylko pod warunkiem, że Facundo przyjmie w nim zagra. Facu potraktował te słowa jako wielkie wyróżnienie i zaszczyt, i oczywiście rolę przyjął, a osoba Araceli Gonzalez w roli Francesci tylko go do tego przekonała. Aktor wspomniał też o Natalii Oreiro i nieżyjącej już niestety Chinie Zorella, urugwajskich aktorkach, które darzy wielką sympatią i sentymentem. Na koniec Facundo podał szczegóły nadchodzących występów.

Źródło: https://www.canalm.tv/Canal-M/Facundo-Arana

Drugi materiał, o który chciałam wspomnieć to wywiad dla Semanario Búsqueda, opatrzony kilkoma zdjęciami. To dość obszerna rozmowa, wykraczająca poza tematykę teatralną. Artykuł zaczyna się od kilku zdań na temat wyglądu aktora. Autorka pisze, że Facundo z jego ubiorem i ozdobami bardziej przypomina surfera, niż amanta, nazywa go też świetnym gawędziarzem. Pytania w wywiadzie są bardzo różne, a odpowiedzi obszerne i ciekawe. Na przykład kiedy Facundo wspomina, że lubi przed występem obserwować przygotowania toczące się scenie, modląc się wtedy, czy medytując, dziennikarka pyta, czy Facundo jest chrześcijaninem (w domyśle katolikiem)? Spodobała mi się odpowiedź aktora:

Nie, ale jestem wierzący. Znam katolickie modlitwy, ale gdybym potrafił, to modliłbym się jak buddysta, albo jak Żyd. Zawsze zwracam się do Boga i dziękuję mu za to, co robię.

Co do sztuki Mosty Madison, to w wywiadzie wyczytałam, że przedstawienie zostało zagrane już ponad 350 razy. 

Spory fragment wywiadu dotyczy wspinaczki na Everest. Facundo wielokrotnie o tym opowiadał, ale z niektórymi szczegółami chyba wcześniej się nie spotkałam. Na pytanie jak to się stało, że Facundo podczas wyprawy z 2012 roku zapadł na chorobę wysokościową aktor powiedział:

Pewnego dnia dotarliśmy do pięknej wioski w Nepalu, leżącej na wysokości około trzech tysięcy metrów npm. Miejscowi ludzie, grali tam w piłkę nożną i zaprosili nas do wspólnej zabawy. Spociłem się i zdjąłem koszulkę, później zagadałem się z innymi. Kiedy nadeszło ochłodzenie byłem zgrzany i bez koszulki. Przeziębiłem się. Kiedy dotarłem do Base Camp rozwinęło się u mnie zapalenie płuc i obrzęk mózgu.

Facundo zażartował, że przed wyruszeniem na kolejną wyprawę musiał obiecać żonie, że będzie już grać w piłkę.

Właściwie każdy fragment tego wywiadu wart jest uwagi. Na przykład opowieść Facundo o tremie. Aktor powiedział, że kiedy miał 22 lata to nie potrafił bez lęku wystąpić i właściwie się zaprezentować, ale się nie poddał, tylko doskonalił się w swoim zawodzie i dziś, po latach już wie, że grana przez niego postać jest tylko kostiumem, powłoką, w którą wciela się aktor i nadaje jej życie.

Kolejne tematy rozmowy, to na przykład różnice między pracą w teatrze, a w telewizji czy w filmie, stosunek do argentyńskich produkcji telewizyjnych, czy umiejętność funkcjonowania w mediach społecznościowych. 

Źródło: https://www.busqueda.com.uy/nota/contar-historias-es-lo-que-mas-me-gusta-en-el-mundo

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.