Co dalej z Mostami Madison?

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami obecny, czyli trzeci etap tournee sztuki Los Puentes de Madison jest ostatnim. Wprawdzie przedstawienia zostały zaplanowane do 20/10/2018, kiedy to w Rosario w Teatro Broadway miał być zagrany ostatni spektakl, ale w obecnej sytuacji – kiedy Facundo zaangażował się w kręcenie serialu w Meksyku, nie jestem pewna czy te przedstawienia się odbędą. Tym bardziej, że Facundo zamieścił dziś na Instagramie coś w rodzaju podziękowań i pożegnania: 

Dzień dobry wszystkim! Kończymy trasę Mostów Madison, dzięki której odwiedziliśmy tak wiele miejsc. Wspólnym mianownikiem zawsze była miłość do wszystkich widzów, którzy przyszli aby uczestniczyć w tej pięknej historii.  Spotykałem ich przy wyjściu z niemal każdego teatru. Dziś żegnamy w Teatro Metro żegnamy się z Urugwajem. Dziękuję za wszystko. Przesyłam ogromne uściski!

Źródło: https://www.instagram.com/p/BomxVUlhBlu/?taken-by=facundoaranatagle

Wczoraj i dziś, czyli  5 i 6/10/02018  Mosty były grane w Urugwaju – w piątek jedno przedstawienie, w sobotę dwa. Według wcześniejszych zapowiedzi zostały jeszcze następujące terminy i lokalizacje (bilety są nadal w sprzedaży): 

12/10/2018 Teatro Municipal Coliseo Podesta, La Plata
13/10/2018 Teatro Seminari, Municipalidad de Escobar
14/10/2018 Teatro Gran Ituzaingo, Ituzaingo
15/10/2018 Teatro Minicipal, Lujan
18/10/2018 Casa de la Cultura, Pergamino
20/10/2018 Teatro Broadway, Rosario

Wydaje mi się, że ostanie przedstawienie powinno być zagrane w Argentynie. Tak by chyba wypadało… Ale niezależnie od tego, czy zakończenie trasy będzie miało miejsce już dziś, czy za dwa tygodnie, to ze swojej strony chciałam wyrazić ogromną wdzięczność twórcom i odtwórcom sztuki za dzielenie się informacjami o niej, pięknymi zdjęciami i filmami. Dzięki temu zwolennicy Facundo i Araceli z drugiego końca świata (tacy na przykład jak ja) mieli możliwość choć w niewielkim stopniu uczestniczyć w tej pięknej opowieści.

A czy mi żal, że czas Mostów Madison dobiegł końca. Nie. Zdecydowanie nie. W sumie to byłam zaskoczona, że to trwało tak długo. Myślałam, że historia tego przedstawienia zakończy się wraz z zaprzestaniem wystawiania sztuki w Buenos Aires, ale później przyszedł czas na Mar del Plata, a jeszcze później sztuka wyruszyła w trasę po Argentynie, a nawet zawitała do Chile, Paragwaju i Urugwaju. Efekt był taki, że zagrano to przedstawienie grubo ponad 300 razy. Oczywiście cieszyłam się z każdego sukcesu Facundo, z każdej pełnej sali, z każdej owacji na stojąco, ale też byłam już tym znużona i bardzo tęskniłam za jego aktywnością na innych polach. Dlatego tak mnie ucieszył występ Facundo na festiwalu w Ushuaia i powrót na plan zdjęciowy.

A wracając jeszcze do Mostów Madison, to na potrzeby promocji sztuki powstało wiele pięknych zdjęć, równie dużo, jak nie więcej fotografii zrobiono dla zilustrowania wywiadów prasowych, jest też mnóstwo zdjęć ze spektaklu, a mi i tak najbardziej podoba się selfie, które Facundo zrobił sobie pod koniec lipca w garderobie teatru w Santa Rosa:

Źródło: https://www.instagram.com/p/Bly1YhcHypQ/?taken-by=facundoaranatagle

Kiedyś, kiedy ta sztuka jeszcze nie powstała, to Robert Kincaid z powieści R. J. Wallera miał dla mnie twarz Clinta  Eastwood, ale teraz to już zawsze będzie Facundo – dokładnie taki, jak na tym zdjęciu.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.