Pequeña Victoria – Ad Vocem (09/2019)

Ostatnio na blogu było sporo informacji i materiałów związanych z serialem Pequeña Victoria, ale ciągle pojawia się coś nowego. Czasami uzupełniam o te nowości stare wpisy, jednak zdaję sobie sprawę, że jak ktoś przeczytał wcześniej jakiś post, to już raczej do niego nie wraca, więc wolę zrobić nową notkę. Ale przechodząc do rzeczy, to mam dzisiaj kilka zdjęć, jeden wywiad i trochę informacji. Zacznijmy może od pana doktora Antonio Tiskornia w jego gabinecie:

A to jego logo. Swoją drogą to fajny pomysł z wkomponowaniem stetoskopu w nazwę.

Poniżej ósemka głównych bohaterów: cztery kobiety i czterech mężczyzn.

Od lewej Selva Antúnez (Inés Estévez), Jazmín Jorgensen (Julieta Díaz), Bárbara Salvatierra (Natalie Pérez), Emma Uriburu (Mariana Genesio)

Od lewej: Antonio Tiscornia (Facundo Arana), Manuel Apesteguía (Luciano Castro), Ernesto (Daniel Hendler), Ariel Botti (Nicolás Francella)

Na prezentacji serialu Pequeña Victoria Facundo Arana udzielił kilku wywiadów, oto jeden z nich:

Mnóstwo informacji o serialu i sporo zdjęć ukazało się w dwóch artykułach opublikowanych niedawno na stronie La Nación. Poniżej podaję do nich linki:

Reklamy

Kolejny udany weekend sztuki Cartas de Amor (09/2019)

Facundo Arana i Soledad Silveyra od wielu miesięcy są w nieustającej trasie prezentując sztukę Cartas de Amor w kolejnych miastach Argentyny. Wydawać by się mogło, że aktorzy byli już wszędzie i że każdy kto chciał, już tę sztukę zobaczył. Okazuje się jednak, że jest zupełnie inaczej. Przykładem niech będzie aktualny  weekend:

  • 05/09/2019 Santiago del Estero,
  • 06/09/2019 Bandera,
  • 07/09/2019 Catamarca,
  • 08/09/2019 La Rioja

Na FB znalazłam relację z czwartku z piątku. Po raz kolejny jestem mile zaskoczona  widząc jak dużym zainteresowaniem cieszy się ta sztuka i jak wielką sympatią widzowie obdarzają aktorów. To naprawdę niesamowite. Ale po kolei…

W czwartek Sztuka Cartas de Amor została wystawiona w Paraninfo de la Universidad Nacional Santiago del Estero, gdzie widzowie tłumnie przybyli ciekawi aktorów i przedstawienia. Oczywiście na koniec były burzliwe brawa. Fotorelację możemy obejrzeć dzięki Carlosowi Alberto Corposowi (to ten pan na zdjęciu z Facundo).

Źródło: https://www.facebook.com/carlosalberto.corpos/posts/1312757528887162

Teraz kolej na piątek. Tego dnia Facundo i Solita zagrali w Centro Cultural Bandera. Na spektakl przybyło około czterystu widzów, którzy cierpliwie stali w długiej kolejce, żeby wejść do środka. To naprawdę niesamowity widok. W dzisiejszych niełatwych czasach, w dobie internetu i telewizji, gdzieś w środku Argentyny pogrążonej w kryzysie, w kilkutysięcznym mieście stoi kolejka ludzi chcących obejrzeć przedstawienie teatralne.  

Widzom przedstawienie bardzo się podobało. Aktorzy swoją interpretacją sztuki wzbudzili w publiczności wiele emocji, od śmiechu, przez zadumę i refleksję, aż do łez. Na koniec Władze miasta podziękowały Facundo i Soledad za przybycie i występ, a widzowie nagrodzili ich szczerymi brawami.

Źródło: https://www.facebook.com/GobiernoMunicipalBandera/2507407805972592

W przypadku Facundo to już chyba trzeci spektakl, z którym ten aktor podróżuje po kraju – najpierw było En El Aire, później Los Puentes de Madison, a teraz Cartas de Amor. Podejrzewam, że nie jest to łatwy kawałek chleba… Każdy weekend poza domem, ciągle w podróży, każda noc w innym hotelu, każdego wieczoru praca w innym teatrze… A przecież nie zawsze są to wielkie miasta, luksusowe hotele  i nowoczesne teatry. Myślę, że zdarzają się też średnie czy małe miasta z jakimś kino-teatrem z kiepskim zapleczem, czy salą sportowo-widowiskową, gdzie raczej są szatnie dla sportowców, a nie garderoby dla aktorów. A jednak Facundo to robi… Ok, z całą pewnością ma z tego pieniądze i to pewnie niemałe, ale wielu aktorów mimo pokusy finansowej nie decyduje się na taką „tułaczkę”.  A ja myślę, że to ważne, żeby znani aktorzy i dobre przedstawienia przybywały także na prowincję, bo inaczej ludzie stamtąd nigdy nie będą mieli szansy uczestniczyć w życiu kulturalnym. Sama mieszkam w małym miasteczku i uczciwie muszę przyznać, że w teatrze ostatni raz byłam kilka lat temu. O ile coś się dzieje w mojej miejscowości, to chętnie korzystam, ale już wyjazd na spektakl do większego miasta oddalonego o kilkadziesiąt kilometrów, to już „mała” wyprawa i spory wydatek. Reasumując, cieszę się, że są tacy aktorzy jak Facundo i Solita, którzy przemierzają swój kraj prezentując widzom prawdziwi teatr. Oby takich przedsięwzięć było jak najwięcej, bo życie toczy się nie tylko w metropoliach, na tzw prowincji ludzie też chcą mieć dostęp do dobrych przedstawień, filmów, czy wystaw. 

A tak na marginesie, to muszę zauważyć że w czasie tych podróży Facundo wygląda na dość szczęśliwego:

Źródło: https://www.instagram.com/facundoaranatagle/ (InstaStories)

Przy okazji zarekomenduję Wam krótki materiał ze strony El Ancasti, w którym są cytowane wypowiedzi Facundo. Aktor udzielił tego wywiadu krótko przed przyjazdem do Catamarca. Artykuł nosi tytuł: Facundo Arana: Wyznaczam sobie małe cele i staram się cieszyć teraźniejszością.

Link: https://www.elancasti.com.ar/cultura/2019/9/7/facundo-arana

Na koniec wspomnę jeszcze o powrocie sztuki Cartas de Amor do Urugwaju, do Tearu Metro. Facundo i Solita przybędą do Montevideo na dwa dni – 13 i 14 września 2019.