Historia pewnego zdjęcia i ciąg dalszy napisany przez życie…

Dziś opowiem Wam pewną piękną i wzruszającą historię. Pisałam o tym w 2015 roku, ale niedawno życie dopisało ciąg dalszy, dlatego postanowiłam wrócić do tego tematu. Ten wpis nie ma związku z Facundo, ale dotyczy aktorki Eugenii Tobal, z którą Facu kilkukrotnie grał w serialach (099 Central, Padre Coraje, Sos Mi Vida i Noche y Dia). 

W 2015 roku Eugenia i jej dwóch braci podobnie jak wielu innych pielgrzymów, wzięło udział w środowej audiencji generalnej na Placu Świętego Piotra. Po wygłoszeniu nauki dla wiernych, Papież Franciszek podszedł do zgromadzonych osób, żeby się osobiście przywitać z pielgrzymami. Kiedy Ojciec Święty znalazł się obok Eugenii Tobal, ona pochyliła się w jego kierunku i trzymając go za rękę wypowiedziała następujące słowa: Muszę Ci o czymś powiedzieć… Potrzebuję tylko jednego, żeby być szczęśliwą. Chcę być mamą. Po tych słowach Ojciec Święty oparł swoją głowę o czoło Eugenii, powiedział do niej kilka słów i ją pobłogosławił. Chwila była bardzo szczególna i intymna, mimo obecności tłumu ludzi. 

Zapewne ta niezwykła chwila pozostałaby w pamięci Eugenii i jej braci jako bardzo ważne i szczególne przeżycie, ale o charakterze prywatnym. Stało się jednak inaczej. Spotkanie aktorki z papieżem zostało uwiecznione przez watykańskiego fotografa, zdjęcie trafiło na pierwszą stronę L’Osservatore Romano i tak historia stała się znana.

Mimo wielu trudności i cierpień po drodze Eugenia nigdy nie zrezygnowała z marzenia o macierzyństwie. Wreszcie nadszedł ten właściwy czas w jej życiu  i w 2018 roku kobieta zaszła w upragnioną ciążę.

Nie ma nic bardziej ekscytującego i pięknego niż potwierdzenie, że będziemy rodzicami. To były miesiące wielkiego niepokoju i obaw. Dziś patrząc z perspektywy czasu rozumiem, że trzeba po prostu zaakceptować bieg życia. Rzeczy się zdarzą wtedy, kiedy powinny się zdarzyć, kiedy jest na nie właściwy czas. To czego pragniesz sercem jest nie do pokonania, a otoczenie miłości wspiera i daje siłę. Mam najwspanialszego mężczyznę na świecie i wspólnie idziemy naszą drogą. I na tej drodze dostaliśmy najpiękniejsze błogosławieństwo.

Jednak nie obyło się bez komplikacji – okazało się, że aktorka cierpi na trombofilię i przez całą ciążę musiała wstrzykiwać sobie heparynę (lek rozrzedzający krew). Na szczęście dzięki wczesnej diagnozie i właściwemu leczeniu tym razem udało jej się utrzymać i donosić ciążę aż do szczęśliwego rozwiązania. W sobotę 14 grudnia 2019 roku Eugenia oraz jej partner Francisco Garcíą Ibar powitali na świecie swoją córeczkę Emę. Po raz kolejny okazało się, że życie pisze najlepsze scenariusze…

Krótko przed planowanym porodem Eugenia opublikowała na Instagramie post, w którym podzieliła się swoją wiedzą na temat trombofilii i zachęciła kobiety do badań diagnostycznych i profilaktyki w tym kierunku:

Cz wiesz, co to jest trombofilia? Trombofilia jest zaburzeniem krzepnięcia krwi, z tendencją do większej krzepliwości niż wynosi norma. W ciąży wiąże się to z możliwymi powikłaniami, takimi jak:

* poronienie,
* obumarcie płodu,
* przedwczesny poród,
* przedwczesne odklejenie łożyska,
* stan przedrzucawkowy, rzucawkowy,

Jeśli miałaś któreś z tych zdarzeń lub znasz kogoś, kto je miał, ważne jest, aby skonsultować się z lekarzem. Trombofilę można wykryć przy pomocy prostego badania krwi. W przypadku jej zdiagnozowania istnieje leczenie. Nie wolno się poddawać! TAK dla wczesnego wykrywania trombifilii!

265 nakłuć, każdego ranka z całą miłością świata, mimo bólu i siniaków, dziś dobiega końca… 

4 thoughts on “Historia pewnego zdjęcia i ciąg dalszy napisany przez życie…

  1. Nadal zaglądam na Twojego bloga już od kilku lat… Pisałam może że dwa razy… Jako mama na wychowawczym i teraz czuję się wywołana do tablicy. Dziękuję za ten wpis, za to że uznałaś to za ważne. Jestem nosicielką trombofilii. Kiedy spojrzałam na zdjęcie z miłością i strzykawki ciarki mnie przeszły. Dwoje zdrowych, już podrośniętych dzieci mam dzięki takim zastrzykom z miłości, dwie ciąże i 10 miesięcy zastrzyków co rano… Dwoje dzieci straciłam. W Polsce za mało zwykli lekarze wiedzą na ten temat. Niektórzy nie wiedzą niemal nic i potrafią zdziwić się po co zastrzyki. Niektórzy potrafią skierować najpierw na IVF a nie zbadać niczego co może z góry postawić pacjenta na straconej pozycji. Dobrze, że taka aktorka o tym mówi. Cieszę się że jej się udało, bo wiem co to znaczy. Pozdrawiam.

    Polubione przez 1 osoba

    • Witaj, dziękuję za podzielenie się Twoją historią. Trochę jako uzupełnienie wpisu o Eugenii Tobal wyjaśnię, że od kiedy zobaczyłam jej zdjęcie z papieżem czasem zaglądałam na jej profil na Instagramie, żeby zobaczyć co u niej słychać. Kiedy podzieliła się wiadomością o ciąży, tak zwyczajnie po ludzku się ucieszyłam, jakby to dotyczyło kogoś mi bliskiego. O trombofilii wcześniej nic nie wiedziałam, to znaczy wiedziałam że taka choroba jest, ale nie wiedziałam że ma taki wpływ na płodność i utrzymanie ciąży. Szkoda, że ta wiedza jest tak mało rozpowszechniona. Cieszę się, że Tobie się udało. Kiedyś przez miesiąc podawałam te zastrzyki mojej mamie i bywało, że płakałam widząc jej posiniaczony brzuch, więc wyobrażam sobie jak to musi wyglądać i boleć po wielu miesiącach kłucia się, ale my kobiety jesteśmy zdolne do wielu wyrzeczeń i poświęceń, jak chodzi o nasze dzieci…
      Powodzenia we wszystkim, życzę Ci dużo zdrowia. Pozdrowienia dla Ciebie i rodzinki.
      PS Użyty w komentarzu Agap skrót IVF oznacza zapłodnienie pozaustrojowe, inaczej in vitro

      Polubienie

      • Bardzo dziękuję. Ja o trombofilii nie wiedziałam nic do 1 straty dziecka, które pojawiło się w ogóle po długim leczeniu. 5 lat nadziei umarło. Sama zaparłam się, że zrobię wszystkie możliwe badania, choć lekarze zgodnie twierdzili, że to nic, że się zdarza. Propozycje badań na trombofilię sama pokazałam lekarce. Powiedziała że są takie, można zrobić ale to tak rzadka przypadłość, że pewnie nic nie znajdę. Zrobiłam. Gdyby nie jedna decyzja nigdy nie doczekałabym dziecka. Hematolog nawet sugerował, że starania o ciąże powinny być poprzedzone zastrzykami. Piszę to tutaj, bo bardzo lubię Twój blog nie tylko ze względu na treść i aktora, którego poznałam leżąc właśnie w ciąży plackiem ale ze względu na wybór tematów i Twoje komentarze, które niemal zawsze są mi bliskie. Tak jak teraz. Widzisz aktorkę przez pryzmat ludzkiego cierpienia a potem ludzkiej radości i tego, że chce uświadamiać coś ważnego, co może pomóc innym. Może ktoś kto stracił nadzieję i szuka tu zupełnie czego innego przeczyta ten wpis i będzie to potwierdzeniem, że tak jak Eugenia napisała warto walczyć do końca. Wszystkiego dobrego również.

        Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.