Daję na Owsiaka i jestem z tego dumna!

Zanim przejdę do tego, co napisałam w tytule, to chcę Wam coś opowiedzieć. Jakiś czas temu w mojej bliskiej rodzinie na świat przyszedł chłopiec, który urodził się dużo za wcześnie, bo w 29 tygodniu ciąży z wagą urodzeniową około 1100 gramów. Spędził w szpitalu prawie 3 miesiące, kilkakrotnie był podłączany do respiratora, miał przetaczaną krew, przeszedł dwie operacje. Po przyjściu na świat maluszek leżał na oddziale neonatologicznym, gdzie na niemal każdym urządzeniu widniało serduszko WOŚP. Podobno 90% specjalistycznego sprzętu na tym oddziale pochodzi „od Owsiaka” (informacja od tamtejszego personelu). Szukając wtedy w internecie jakiś informacji na temat wcześniaków przypadkiem natrafiłam na takiego mema:

Mój pogląd nie musiał się zmieniać. Od początku jest taki sam: popieram i wspieram. Może nasz maluszek żyje właśnie dzięki temu, że kiedyś pewien trochę szalony gość w żółtej koszuli i czerwonych okularach wpadł na pomysł wielkiej narodowej zbiórki i miał w sobie dość wytrwałości i determinacji, żeby ten pomysł zrealizować i kontynuować w kolejnych latach. Dzisiaj nasz smyk już chodzi, a nawet biega, całkiem dobrze mówi, często się śmieje i w niczym nie odstaje od swoich rówieśników. Tak prawdę mówiąc to po jego wcześniactwie nie ma żadnego śladu. Wracając do WOŚP-u… Czy to co robi Fundacja i Owsiak powinno robić państwo? Uważam, że tak. Czy gdyby nie było WOŚP, to ten sprzęt by był? Wątpię. Podejrzewam, że nawet jeśli by był, to nie w takiej ilości i nie takiej jakości. Dlaczego tak uważam? Otóż mam wrażenie, że mimo ogromnych zmian i niewyobrażalnego wręcz postępu, nadal są dziedziny w których nasze państwo pozostaje jeszcze w systemie nakazowo-rozdzielczym. Procedury trwają długo i kupowane jest niekoniecznie to, co szpitale chciałyby dostać, ani to czego potrzebują.  Jeżeli personel mówi, że sprzęt od WOŚP-u jest lepszy od tego „państwowego” – to o czymś świadczy. Dla mnie to żaden wstyd uczyć się od lepszych. Skoro procedury WOSP-u się sprawdzają, to czemu nie zastosować ich na gruncie państwowym? Tak, wiem… Dla niektórych to ujma na honorze przyznać, że Owsiak i jego ekipa robią dobrą robotę.  Ale zmierzając ku końcowi… Uważam, że nie jestem osobą obojętną. Na swój sposób i w miarę możliwości staram się pomagać, ale to co robię, to naprawdę niewiele, bo najłatwiej jest dać pieniądze, nawet jak ma się ich mało i mieć dzięki temu czyste sumienie. Prawdziwy wyczyn to taką akcję wymyślić, stworzyć z niczego, być jej frontmanem i przyjmować na sobie te wszystkie pomyje i oskarżenia. Większość z nas zapewne nigdy nikomu nie uratowało i nie uratuje życia, a tych którzy żyją i są zdrowi dzięki Panu Owsiakowi są już tysiące. CHAPEAU BAS! Reasumując: Daję na Owsiaka i jestem z tego dumna!

Celowo nie pisałam tu o żadnych kontrowersjach, oszczerstwach czy zarzutach pod adresem WOŚP ani nie próbowałam ich odpierać. Nie o to mi chodzi. Nie zamierzam się z nikim spierać, ani nic nikomu udowadniać. Opisałam pewną historię i podzieliłam się swoim poglądem na WOŚP. Tylko tyle. 

PS Może blog o argentyńskim aktorze nie jest najlepszym miejscem, żeby pisać o naszej „narodowej” zbiórce charytatywnej, ale z drugiej strony – czemu nie?!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.