Niecodzienna recenzja En El Aire

Na FB natrafiłam na dość niezwykłą recenzję, czy może raczej relację ze spektaklu En El Aire autorstwa aktora i krytyka – Carlosa Natalini. Moje tłumaczenie jest baaardzo nieudolne, ale jak umiałam, tak przełożyłam. Zapraszam do lektury:

Niedziela 26/01/2020, Teatro del Sol, Facundo Arana – En El Aire – monodram wyreżyserowany przez Manuela Gonzaleza Gila.

Noc podczas której otrzymałem najlepszą nagrodę w moim życiu…

Bez względu na to, jakich określeń użyję, wszystkie będą za małe, bo nie ma słów, aby opisać wspaniałą, nienaganną i pomysłową grę tego Aktora przez duże A. Akcja sztuki rozgrywa się na scenie teatru, w którym znajduje się tymczasowe studio radiowe. Scenografię tworzył tylko stół, krzesło, mikrofon, fotel i saksofon, ale scena jest pełna talentu. Aktualny, bardzo wzruszający temat, z niezwykle wiarygodnym i niezapomnianym występem. Dla mnie nie było to tylko zwykłe obejrzenie sztuki – było to wzięcie udziału w mistrzowskiej lekcji teatru. Spektakl, którego nie można przegapić, otrzymał wiele nagród i przybył do Carlos Paz, aby dać mu niezrównany poziom artystyczny. 

Nie chcę wydać się próżny, ale chcę podzielić się niesamowitą historią… Na początku powiedziałem, że ostatniej nocy otrzymałem najlepszą nagrodę w moim życiu… Oto dlaczego:

Spektakl dobiega końca, wychodzimy z sali, a ci którzy chcą zrobić sobie zdjęcia z aktorem ustawiają się w kolejce i wchodzą do sali jeden po drugim. Przychodzi moja kolej, wchodzę – Facundo stoi pośrodku nawy, podchodzi do mnie, mocno mnie obejmuje i mówi: Nic nie mów, jesteś aktorem i krytykiem teatralnym. Zaskoczony, odpowiadam: Aktor – tak, ale nie krytyk. Po prostu piszę komentarze w sieciach społecznościowych o przedstawieniach, które oglądam… A on mi odpowiada: Tak dobrze zrozumiałeś moją postać. Podczas całej sztuki miałem świadomość, że nie umknął Ci żaden szczegół mojej gry, obserwowałeś moje ręce, gesty, pozy, mimikę. Twoja postawa w fotelu w pierwszym rzędzie, Twoja reakcja w różnych scenach – śmiałeś się, byłeś podekscytowany, kapały ci łzy. Czułem, że nic w Tobie nie jest przypadkowe. I w końcu mówi do mnie: Gratulacje, jesteś bardzo dobry w tym co robisz… Pomyślałem, że w tamtej chwili koszula pęknie na mnie, bo nie mogłem uwierzyć w te niezasłużone pochwały, które otrzymałem ni mniej nie więcej od wielkiej osobistości teatru, ale także od osoby o ogromnej pokorze, skromności i wrażliwości. Przez kilka minut wymieniliśmy komplementy, a wszystko zakończyło się mocnym uściskiem ze łzami w oczach u nas obu. Szczerze mówiąc, w tym momencie czułem, że wręczono mi Oscara lub Carlosa. Zdjęcia, które zrobiliśmy, mówią wszystko, położył mi rękę na sercu… Dziękuję życiu, że dało mi tak wiele…

Źródło: https://www.facebook.com/CarlitosNatalini/posts/216852606142330

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.