Nie na Temat – 35 lat od Live Aid

Nigdy wcześniej ludzie tak bardzo nie poczuli, że świat jest globalną wioską. Wielkie dobroczynne koncerty dotarły do trzech czwartych telewizorów na świecie. Największe gwiazdy rocka poprosiły ludzkość o kawałek serca i pieniądze. Odzew był taki, że przywódcy państw musieli zmienić spojrzenie na wiele spraw. Musieli się po prostu liczyć z opinią publiczną, którą ukształtowali artyści. 

Źródło: https://tvn24.pl/magazyn-tvn24/live-aid-jak-doszlo-do-koncertu/

Dziś mija 35 lat od legendarnego wydarzenia muzyczno-charytatywnego Live Aid. Postanowiłam napisać na ten temat kilka zdań, bo uważam że z różnych względów było to jedno z ważniejszych wydarzeń w historii muzyki. Oczywiście nie wolno tu pomijać kwestii dobroczynnych, ale ja chciałabym się skupić na stronie muzycznej tego wydarzenia, a w szczególności na występie zespołu Queen.  

Ale najpierw trochę faktów: 13 lipca 1985 roku odbyły się dwa równoległe koncerty zorganizowane przez Boba Geldofa oraz Midge’a Ure’a w celu zebrania funduszy dla głodujących w Etiopii. Głównymi miejscami tych wydarzeń były: stadion Wembley w Londynie (mieszczący 72 000 ludzi) oraz stadion JFK w Filadelfii (mieszczący około 90 000 ludzi). Szacuje się, że występy za pośrednictwem telewizji oglądało na żywo 1,6 miliarda ludzi z ponad 150 krajów świata. Łącznie na pomoc głodującej Afryce zebrano wtedy około 150 milionów dolarów.

Na stadionie Wembley wystąpili: Queen, Phil Collins, David Bowie, Paul McCartney, Status Quo, Sting (z Branfordem Marsalisem), U2, Dire Straits, The Who, Elton John, The Boomtown Rats, Ultravox, Spandau Ballet, Adam Ant, Elvis Costello, Nik Kershaw, Sade, Howard Jones, Bryan Ferry (z towarzyszeniem Davida Gilmoura), Paul Young, Alison Moyet, Wham!

Na stadionie JFK wystąpili: Black Sabbath, Led Zeppelin (na perkusji Tony Thompson i Phil Collins), Judas Priest, Bryan Adams, The Beach Boys, Carlos Santana (z Patem Metheny), Madonna, Eric Clapton, Duran Duran, Tina Turner i Mick Jagger, Joan Baez, Billy Ocean, Run-DMC, Rick Springfield, REO Speedwagon, Crosby, Stills and Nash (potem jako Crosby, Stills, Nash and Young), Simple Minds, The Pretenders, Tom Petty, Kenny Loggins, The Cars, Neil Young, Thompson Twins, Hall & Oates, Bob Dylan oraz Keith Richards i Ron Wood z The Rolling Stones

Z czasów akcji pomocy głodującej Afryce (USA for Africa) pochodzi przebój We Are The World. W nagraniu piosenki autorstwa Michaela Jacksona i Lionela Richiego wzięli udział między innymi Ray Charles, Bob Dylan, Billy Joel, Cyndi Lauper, Quincy Jones, Diana Ross, Bruce Springsteen, Stevie Wonder, Kenny Rogers, Tina Turner, Paul Simon. Utwór został przebojem 1985 roku i przyniósł około 90 mln dolarów zysku.

Moim Zdaniem:

Wiem, że to krzywdzące i niesprawiedliwe, ale dla mnie ten koncert kojarzy się niemal wyłącznie z Queen. Oglądając ich występ zapominam, że na tych koncertach zagrało też wielu innych artystów. Wiem, że nie jestem osamotniona w swoich odczuciach, bo  występ zespołu Queen podczas Live Aid został uznany za najlepszy rockowy koncert w historii. Queen, a przede wszystkim Freddie Mercury bez reszty zawładnęli widownią stadionu Wembley. Takie panowanie nad tłumem można chyba nazwać „rządem dusz”. Scena należała do nich, a widownia spijała słowa z ich ust i genialnie reagowała na wszystkie dźwięki. Nie wiem czy w dzisiejszych czasach znalazłby się jakiś zespół czy wykonawca, który byłby w stanie podczas koncertu na żywo tak wystąpić i tak zawładnąć tłumem. Wydaje mi się, że nie. 

Od czasu do czasu wracam do występu Queen podczas Live Aid zamieszczonego na YT i czytam najnowsze komentarze. I wiecie co ludzie często piszą? Że żałują, że nie urodzili się wcześniej, żeby móc to zobaczyć na żywo… Innym często pojawiającym się komentarzem, jest stwierdzenie że podczas tych 20 minut, kiedy występował zespół Queen Anglią rządziła inna Królowa. Cóż takimi występami przechodzi się do historii… i to nie tylko muzyki… Jeśli to znacie, to obejrzyjcie jeszcze raz. A jeśli nie znacie, to tym bardziej obejrzyjcie. Naprawdę warto. 

Na koniec jeszcze dwie uwagi. Po pierwsze to współczuję temu, kto występował po Queen… A po drugie to wspaniale jest widzieć publiczność, która nie filmuje wszystkiego telefonami komórkowymi tylko się bawi. Tak wiem, nie filmowali bo nie było wtedy komórek, ale aparaty fotograficzne były, a jednak nie pstrykali zdjęć tylko śpiewali, klaskali i żyli tą chwilą. I myślę, że ludzie którzy tam wtedy byli, mimo że nie mają nagrań i zdjęć, to mają jedne z lepszych wspomnień w życiu i dziś opowiadają o tym swoim dzieciom i wnukom.

PS Tekst przytoczony na wstępie tego wpisu jest fragmentem felietonu, jaki znalazłam na tronie Magazyn TVN24. Zachęcam do przeczytania całego artykułu, bo jest bardzo ciekawy i wart zainteresowania. Można tam znaleźć wiele szczegółów dotyczących narodzenia się idei wielkich charytatywnych koncertów, ich organizacji i wymiernych skutków w postaci zakupów żywności i leków dla głodującej Etiopii. Link podałam powyżej – w źródle.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.