Kilka zdań o wyglądzie – trochę mi się „ulało”…

Zarówno w realnym życiu, jak i w internecie staram się nie oceniać ludzi po wyglądzie, ani nie oceniać czyjegoś wyglądu, ale czasami się po prostu nie da… Do napisania tego postu sprowokowało mnie kilka niedawnych zdjęć Facundo, na które natknęłam się w sieci, na przykład takich:

Do pewnego stopnia nasz wygląd jest zdeterminowany genami i na niektóre jego aspekty zwyczajnie nie mamy wpływu, ale trochę jednak zależy od nas samych. W dzisiejszych czasach dbanie o siebie, pielęgnacja, troska zarówno o zdrowie jak i o wygląd nie jest tylko domeną kobiet – mężczyźni też powinni to robić. Dla mnie takim papierkiem lakmusowym w wyglądzie są dłonie i buty. Wiadomo, że inaczej wyglądają dłonie robotnika, a inaczej urzędnika, ale bez względu na to co się robi, to uważam że w dobrym guście jest mieć schludne i zadbane dłonie – przede wszystkim powinny być czyste – zarówno dłonie, jak i paznokcie. Podobnie mam z butami – dla mnie nie muszą być ani nowe, ani markowe – ważne żeby były czyste i dobrze dobrane do stroju. Patrząc na Facundo, to ze smutkiem zauważam, że wygląda coraz gorzej i te niekorzystne zmiany zachodzą u niego w dość szybkim tempie. Wiem, że starzejemy się w różny sposób – dla jednych czas jest bardzo łaskawy, dla innych nie, ale Facu ma dopiero 48 lat – w dzisiejszych czasach to nie jest żaden wiek. Zazwyczaj mężczyźni mając tyle lat wyglądają nadal świetnie, a Facundo wygląda po prostu źle. Nie mogę zrozumieć tego paradoksu, bo Facundo jest przystojnym mężczyzną, a mimo to wygląda słabo. Tu przypomnę, że Facu jest aktorem – twarz, dłonie, ciało, czy ogólnie mówiąc wygląd – są jego narzędziem pracy, więc tym bardziej nie rozumiem czemu on tak o siebie nie dba. Wprawdzie moja wiedza na jego temat pochodzi tylko i wyłącznie z internetu, ale i na tej podstawie można wysnuć pewne wnioski – lata palenia papierosów, mało snu, częste podróże, a co za tym idzie przemęczenie i nieregularny tryb życia, być może nienajlepsza dieta, słońce i słona woda – zrobiły chyba swoje. Do tego dochodzi jeszcze kiepska fryzura, zaniedbane brwi i postarzająca broda, słaba cera, no i specyficzne ubrania i ciągle te same buty… Facundo twierdzi w wywiadach, że lubi się tak nosić, że taki ma styl, że różne ozdoby, które nosi mają dla niego znaczenie i tak mu się podoba. Ale czy naprawdę można lubić wyglądać źle? Lubię Facundo (na tyle na ile można lubić aktora z drugiego końca świata, którego obserwuje się przez internet) i cenię go jako człowieka, ale nie rozumiem, czemu on to sobie robi. A tak niewiele trzeba żeby było o niebo lepiej – przystrzyżone włosy, broda i brwi, dobre jeansy, koszula albo t-shir, marynarka i jakieś fajne buty – obojętnie czy sportowe, czy garniturowe, do tego trochę pielęgnacji i gotowe. Przynajmniej od czasu do czasu chciałaby się oglądać takiego Facundo:

A nie takiego:

Zdaję sobie sprawę, że kontekst sytuacyjny tych dwóch zdjęć jest zupełnie inny (stylizacja do zdjęć reklamowych vs powrót z plaży) ale mimo wszystko…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.