Ciekawostki: Kilka słów o rodzicach Facundo Arana

Na podstawie różnych wypowiedzi Facundo Arana można wywnioskować, że aktor miał szczęśliwe dzieciństwo, a jego rodzice byli bardzo oddani swoim dzieciom, co wielokrotnie im okazywali. Dziś chciałam Wam opowiedzieć dwie historie z dzieciństwa Facundo, które mają związek z jego rodzicami.

W jednym z niedawnych wywiadów Facundo powiedział, że pamięta z dzieciństwa takie sytuacje, kiedy podczas posiłków jego mama mówiła, że już więcej nie będzie jadła, że nie ma ochoty, że więcej już nie może… i oddawała swoją porcję synowi, a on przyjmował to dodatkowe jedzenie z wielkim zadowoleniem i wręcz cieszył się, że mama nie chce już jeść. Dopiero będąc dorosłym mężczyzną zrozumiał kontekst tej sytuacji, ale nie mógł uwierzyć, że mama oddawała mu swoje jedzenie z biedy. A jednak… W Argentynie panowała w tamtych latach głęboka recesja i mimo, że rodzina Facundo należała do klasy średniej, a jego ojciec miał wyższe wykształcenie, dobry zawód i stałą pracę, to ich też dotknęły trudności finansowe, też mieli „chude lata”. Ale rodzice nie obarczali dzieci swoimi problemami, mama udawała, że nie jest głodna i oddawała swoje jedzenie dzieciom. Facundo uświadomił sobie to po latach i zapytał mamę, czy słusznie podejrzewa, że oddawała mu swoje jedzenie z biedy. Mama tylko się uśmiechnęła, a jej oczy napełniły się łzami. Facundo powiedział, że jest wdzięczny Bogu, że dziś ma możliwość przytulić swoją mamę i jej podziękować.

Druga historia ma związek z ojcem Facundo. Według relacji aktora jego ojciec zaczął pracować w sądzie bardzo wcześnie – jeszcze będąc studentem prawa. Ścieżka jego prawniczej kariery wiodła od szeregowego pracownika aż do szanowanego i uznanego sędziego i wykładowcy. Pracował z dużym zaangażowaniem, bo ta praca była jego pasją. Pewnego razu ojciec Facundo został zaproszony (wezwany) do szkoły syna, żeby zapoznać się z rezultatami jego edukacji (chodziło chyba o okresową weryfikację postępów w nauce). Podczas tej rozmowy nauczyciele zasugerowali mu, że jego synowi brakuje ojca. Ojciec Facundo nie protestował, nie buntował się przeciwko takiej diagnozie, tylko głęboko ją przemyślał. Po zastanowieniu i konsultacji z żoną postanowił zrezygnować z pracy w wymiarze sprawiedliwości i poświęcić ten czas bliskim. Poczekał, aż skończy się rok szkolny i zabrał całą swoją rodzinę do Miramar. Tam kupił sieć i opłacił zezwolenie na połowy. Szybko nauczył się nowego fachu. Facundo powiedział, że niczego nie wspomina tak dobrze, jak tego lata, kiedy cała jego rodzina była razem. A ojciec nigdy mu nie powiedział, że to z jego powodu zrezygnował z pracy w sądzie, nigdy mu tego nie wypominał, nigdy nie miał żalu, czy pretensji.

Facundo opowiedział tę historię z okazji Dnia Ojca, który niedawno przypadał. Jego ojciec podobno miał zwyczaj mówić, że jeśli ktoś sobie zasłuży, to każdego dnia będzie mógł obchodzić to święto. Myślę, że oboje rodzice Facundo zasłużyli na to, żeby każdego dnia obchodzić swoje święta… Dzięki mądremu, pełnemu miłości postępowaniu dochowali  się wspaniałych dzieci.

Reklamy

Ciekawostki: Jak poznali się Facundo Arana i Maria Susini

Facundo wielokrotnie w różnych wywiadach wspominał jak poznał swoją życiową partnerkę Marię Susini. Niedawno na prośbę dziennikarzy opowiedział tę historię ponownie, ale tym razem przedstawił ją bardziej szczegółowo.

Facundo od prawie roku był singlem. On i Maria mieli wspólnego znajomego, Beto Pironti, który postanowił ich sobie przedstawić. Pewnego razu Beto zadzwonił do Facundo i zakomunikował mu, że ma dla niego idealną partnerkę – kobietę wręcz stworzoną dla niego, taką na całe życie. Powiedział, że Facu musi natychmiast przyjechać do Pinamar, żeby ją poznać, aktor się zgodził, ale nie mógł przyjechać w tym momencie, a dopiero za kilka dni. Kiedy wreszcie dotarł do swojego przyjaciela, to okazało się, że kobieta z którą Beto chciał poznać Facundo właśnie wyjechała. Ale przyjaciel dalej się upierał, że to idealna partnerka dla Facundo. Zdradził też o kogo chodzi. Okazało się, że Facundo kojarzył Marię z telewizji i że bardzo mu się podobała. Tym razem mimo starań ich wspólnego znajomego Facundo i Maria się nie spotkali. Minęły dwa miesiące. Do aktora odezwał się inny jego znajomy z propozycją przedstawienia mu pewnej kobiety. Historia się powtórzyła. Przyjaciel Facundo twierdził, że ta kobieta jest wręcz stworzona dla niego i że Facu musi koniecznie ją poznać. Na pytanie Facundo o kogo chodzi, przyjaciel odpowiedział mu, że o Marię Susini. Zdziwiony aktor zapytał dlaczego niby Maria Susini ma być kobietą jego życia, ale znajomy niczego sensownego mu nie powiedział. Facundo bez przekonania się zgodził i zaproponował, żeby znajomy zorganizował asado (grilla), zaprosił ich oboje, to wtedy się poznają. Facundo zjawił się u przyjaciela w wyznaczonym dniu i o umówionej godzinie, ale „kobieta jego życia” nie przyszła, a jej telefon nie odpowiadał. Po dwóch godzinach Facundo powiedział do przyjaciół, że najwyraźniej Maria ich wystawiła i że on nie będzie już dłużej czekać. No i wtedy się pojawiła… Maria miała poważnie skaleczoną dłoń, ale zachowywała się jakby nic się nie stało. Przywitała się ze wszystkimi i zapytała co słychać. No i tak się poznali. Wszystko odbyło się bardzo naturalnie. Facundo podszedł do niej i zapytał co się stało. Okazało się, że upadła i w dłoń wbił się jej kawałek drewna (duża drzazga, zadra), rana mocno krwawiła. Facu oprosił znajomych o środki odkażające, a Marii powiedział, że trzeba to wyjąć i zdezynfekować, ale że to będzie bolało. Maria z uśmiechem się zgodziła. Facu zabrał się do oczyszczania rany, ale w pewnym momencie podniósł wzrok, żeby sprawdzić, czy nie robi Marii krzywdy. Ich spojrzenia się spotkały… Maria patrzyła mu prosto w oczy, uśmiechała się, a po policzku spływała jej łza… W tym momencie Facu poczuł jakby został rażony piorunem i się zakochał… Kiedy tego dnia się rozstawali Facundo powiedział jej, że chce się z nią ożenić! 

05/2018 Urugwaj, Teledoce, Desayunos Informales