Facundo Arana w PH Podemos Hablar (cz. 3) Miłość od pierwszego wejrzenia

Nadeszła niedziela, więc pora na kolejną historię z życia Facundo Arana opowiedzianą w programie PH Podemos Hablar. Tym razem będzie o miłości od pierwszego wejrzenia. Historię pierwszego spotkania Facundo Arana i Marii Susini wszyscy już doskonale znamy. A skoro znamy, to posłuchajmy jej jeszcze raz…

Czytaj dalej

Facundo Arana w PH Podemos Hablar (cz. 1) Mój przyjaciel Cali

Tak jak obiecałam postaram się streścić kilka historii z życia Facundo Arana, o których aktor opowiedział 14/09/2019 w programie PH Podemos Hablar. Myślę, że pojawią się trzy, może cztery takie wpisy, które będę publikować raz w tygodniu. Dzisiejsza opowieść będzie o przyjaźni z dzieciństwa.

Czytaj dalej

Catering dla Facundo Arana (24/08/2019)

Niedawno Facundo i ekipa sztuki Cartas de Amor zostali obdarowani niezwykłym prezentem – poczęstunkiem. Podobno catering zastał zamówiony dla Facundo przez jego znajomą z Włoch, a zlecenie w Argentynie zrealizowała firma A Punto Caramelo z Venado Tuerto, gdzie Facu i Solita w sobotę 24/08/2019 grali przedstawienie. Sądząc po zdjęciach Facundo bardzo ucieszył się z prezentu i zaprosił panie, które dostarczyły mu ten catering do obejrzenia spektaklu.

Czytaj dalej

Nowy tatuaż czy fotomotaż?

Niedawno na swoim InstaStories Facundo zamieścił takie zdjęcie:

Nietrudno zauważyć, że na ramieniu Facundo widnieje napis Donar Sangre Salva Vidas. Ale jak niejednokrotnie mieliśmy okazję zaobserwować jedynym tatuażem jaki aktor ma na ramieniu jest chiński znak pokoju. Okazuje się, że napis został naniesiony w programie graficznym. Przyznaję, że pomysł całkiem fajny i nieźle się prezentuje. Może to taki test przed kolejną „dziarą”? Dodam jeszcze, że zdjęcie jest stare – ma ponad cztery lata i wydaje mi się, że w takiej „przerobionej” postaci już się kiedyś pojawiło na Twitterze.

Ciekawostki – Los Puentes de Madison

Pierwsze pogłoski o nie najlepszych relacjach pomiędzy Araceli Gonzalez a Facundo Arana pojawiły się jeszcze w fazie przygotowań do sztuki Los Puentes de Madison. Niezależnie od tłumaczeń aktorów i niewątpliwego sukcesu tego spektaklu media regularnie powracały do tematu. W jednym z niedawnych wywiadów Facundo Arana wypowiedział się na ten temat. Aktor stwierdził, że woli, aby jemu i Araceli przypisywano rzekome konflikty, niż żeby ich na przykład posądzano o romans, bo oboje mają rodziny, które muszą chronić. A ostatecznie i tak najważniejsze jest to, co dzieje się scenie. Między wierszami Facundo zasugerował też, że ciągłe podsycanie plotek o konflikcie w obsadzie może mieć na celu zdeprecjonowanie sukcesu jaki sztuka odnosi w każdym miejscu, w którym się pojawia.

Źródło: https://www.instagram.com/p/BmHjVi7Hgfc/?taken-by=mudonqn

Co do słów Facundo, że najważniejsze jest to co dzieje się na scenie i że ich wersja tej historii broni się sama, to dodam że w najbliższy weekend we wszystkie trzy wieczory ze względu na duże zainteresowanie biletami odbędą się podwójne przedstawienie. To chyba o czymś świadczy, nieprawdaż?!

Źródło: https://www.instagram.com/p/BmJW5ohAEO7/?taken-by=puentes_madison

Ciekawostki: Skąd się wzięła wróżka na termosie Facundo

Niedawno na Instagramie Facundo podzielił się ze swoimi obserwatorami opowieścią o tym jak na jego termosie do mate znalazła się wróżka. Otóż pod koniec 2010 roku flaga kampanii Donar Sangre Salva Vidas miała dotrzeć aż na Aconcaguę. Córka Facundo India miała wtedy trzy i pół roku. Na dzień przed wyruszeniem na wyprawę aktor zgromadził w pobliżu drzwi cały niezbędny sprzęt, który był spakowany w wielką torbę ekspedycyjną – Duffel XXL. Facundo nie spakował tylko zestawu do mate, żeby przed samym wyjazdem zaparzyć sobie swój ulubiony napój (dla Facundo, a może ogólnie dla Argentyńczyków, zabieranie mate w drogę to chyba taki zwyczaj, czy wręcz rytuał, który można porównać do zwyczaju znanego u Rosjan, czy u nas, żeby na chwilę przysiąść przed wyruszeniem w drogę). Następnego dnia rano Facundo udał się do kuchni, żeby zagotować wodę na mate i wtedy pojawiła się tam India. Wzięła jego termos i zaczęła na niego przyklejać naklejki z postaciami z bajek. W pierwszym odruchu Facundo chciał jej przerwać, ale jego żona – Maria Susini go powstrzymała. Kiedy dziewczynka skończyła swoje dzieło ostrożnie podała termos tacie, po czym wskazała na jedną z naklejek, która przedstawiała wróżkę i powiedziała, że wróżka będzie go chronić.

Facundo podsumował tę opowieść pisząc, że wspaniale jest móc być w tym pięknym miejscu, w którym znalazł się za sprawą swojej pracy, popijać mate i spoglądać na stary termos z wróżkami, które nadal go chronią…

Zdjęcie zostało zrobione w Cordobie, w Carlos Paz, nad jeziorem San Roque w lipcu 2018.

Źródło: https://www.instagram.com/p/BlpDPHInq8P/?taken-by=facundoaranatagle

Ciekawostki: Jak poznali się Facundo Arana i Maria Susini

Facundo wielokrotnie w różnych wywiadach wspominał jak poznał swoją życiową partnerkę Marię Susini. Niedawno na prośbę dziennikarzy opowiedział tę historię ponownie, ale tym razem przedstawił ją bardziej szczegółowo.

Facundo od prawie roku był singlem. On i Maria mieli wspólnego znajomego, Beto Pironti, który postanowił ich sobie przedstawić. Pewnego razu Beto zadzwonił do Facundo i zakomunikował mu, że ma dla niego idealną partnerkę – kobietę wręcz stworzoną dla niego, taką na całe życie. Powiedział, że Facu musi natychmiast przyjechać do Pinamar, żeby ją poznać, aktor się zgodził, ale nie mógł przyjechać w tym momencie, a dopiero za kilka dni. Kiedy wreszcie dotarł do swojego przyjaciela, to okazało się, że kobieta z którą Beto chciał poznać Facundo właśnie wyjechała. Ale przyjaciel dalej się upierał, że to idealna partnerka dla Facundo. Zdradził też o kogo chodzi. Okazało się, że Facundo kojarzył Marię z telewizji i że bardzo mu się podobała. Tym razem mimo starań ich wspólnego znajomego Facundo i Maria się nie spotkali. Minęły dwa miesiące. Do aktora odezwał się inny jego znajomy z propozycją przedstawienia mu pewnej kobiety. Historia się powtórzyła. Przyjaciel Facundo twierdził, że ta kobieta jest wręcz stworzona dla niego i że Facu musi koniecznie ją poznać. Na pytanie Facundo o kogo chodzi, przyjaciel odpowiedział mu, że o Marię Susini. Zdziwiony aktor zapytał dlaczego niby Maria Susini ma być kobietą jego życia, ale znajomy niczego sensownego mu nie powiedział. Facundo bez przekonania się zgodził i zaproponował, żeby znajomy zorganizował asado (grilla), zaprosił ich oboje, to wtedy się poznają. Facundo zjawił się u przyjaciela w wyznaczonym dniu i o umówionej godzinie, ale „kobieta jego życia” nie przyszła, a jej telefon nie odpowiadał. Po dwóch godzinach Facundo powiedział do przyjaciół, że najwyraźniej Maria ich wystawiła i że on nie będzie już dłużej czekać. No i wtedy się pojawiła… Maria miała poważnie skaleczoną dłoń, ale zachowywała się jakby nic się nie stało. Przywitała się ze wszystkimi i zapytała co słychać. No i tak się poznali. Wszystko odbyło się bardzo naturalnie. Facundo podszedł do niej i zapytał co się stało. Okazało się, że upadła i w dłoń wbił się jej kawałek drewna (duża drzazga, zadra), rana mocno krwawiła. Facu oprosił znajomych o środki odkażające, a Marii powiedział, że trzeba to wyjąć i zdezynfekować, ale że to będzie bolało. Maria z uśmiechem się zgodziła. Facu zabrał się do oczyszczania rany, ale w pewnym momencie podniósł wzrok, żeby sprawdzić, czy nie robi Marii krzywdy. Ich spojrzenia się spotkały… Maria patrzyła mu prosto w oczy, uśmiechała się, a po policzku spływała jej łza… W tym momencie Facu poczuł jakby został rażony piorunem i się zakochał… Kiedy tego dnia się rozstawali Facundo powiedział jej, że chce się z nią ożenić! 

05/2018 Urugwaj, Teledoce, Desayunos Informales 

Mosty Madison – Niezwykły prezent

Podczas wczorajszej wizyty w telewizji, w programie MorfiTelefe Facu został ugoszczony specjalnym śniadaniem i obdarowany niezwykłym prezentem dedykowanym postaci, którą gra w teatrze: tortem w kształcie starego aparatu fotograficznego:

Ciasto jest niewielkich gabarytów, ale za to bardzo realistyczne.

Czytaj dalej

Facundowy Język Internetowy

Nic nowego się nie pojawiło, więc postanowiłam przygotować taki trochę nietypowy, bo retrospektywny wpis, do którego zainspirowały mnie  dziewczyny z Forum Mundo Latino Rusia, swoją dyskusją na temat słowa #Compas. Mam nadzieję, że to co zebrałam się Wam spodoba.

Facundo Arana od kilku lat jest obecny w mediach społecznościowych – najczęściej udziela się na Twitterze i Instagramie. Obserwując go na tych portalach zauważyłam, że  na przestrzeni lat powstał swoisty „Facundowy Język Internetowy”. Trudno teraz stwierdzić, czy było to zamierzone działanie, czy może narodziło się przypadkiem i tak samo z siebie, ale faktem jest, że coś takiego istnieje. No może „język” to za dużo powiedziane, ale Facu ma swój zestaw zwrotów, czy słów, a mówiąc dzisiejszym językiem – hasztagów, których lubi używać, a fani doskonale rozumieją, o co chodzi. Podam kilka przykładów:

Czytaj dalej

Niecodzienny gość na próbie do En El Aire

Kiedy 13/11/2016 Facundo przygotowywał się do kolejnego spektaklu En El Aire, tym razem w Teatrze Miejskim w Zapala, dołączył do niego dość szczególny gość:

Źródło: https://www.facebook.com/negrifuentes.5076

To nie pierwsza taka scena, kiedy obce zwierzęta lgną do Facundo. Coś w tym chyba jest, że zwierzęta potrafią wyczuwać dobrych ludzi…

Kilka słów o Mundo Latino Rosja

Wielokrotnie wspominałam, że często zaglądam na rosyjskie forum Mundo Latino Russia. Jest tam spory dział poświęcony Facundo, jego życiu i pracy. Forum bez czytelników byłoby martwe – więc są też tam dziewczyny, które udzielają się na nim od lat. Poświęcają swój czas, dzielą się swoją wiedzą i umiejętnościami, na rzecz innych. Dopiero niedawno, kiedy sama zaczęłam się trochę tym zajmować, zdałam sobie sprawę, jak tytaniczną pracę wykonały, np. tłumacząc na rosyjski cały serial Noche i Dia i tworząc do niego napisy. Moje wielkie uznanie za ich pracę, bo dzięki nim, ja i jeszcze kilka osób w Polsce, też mogliśmy ten serial obejrzeć i zrozumieć dialogi. Ale do czego zmierzam? Otóż spora grupa czytelników tego forum – z Moskwy i nie tylko – wybierała się na koncert Facundo. Dziewczyny postanowiły się spotkać po koncercie. Oto co napisała jedna z nich o tym spotkaniu:

Właśnie wróciłam do domu i czuję, że nie zasnę, dopóki tego nie napiszę: Stało się!!! Spotkałyśmy się i zapoznałyśmy się ze sobą!!! Przestałyśmy być dla siebie wirtualną abstrakcją, a stałyśmy się prawdziwymi ludźmi z krwi i kości. I to jest wspaniałe!!! Kto by pomyślał, że taka bezużyteczna, jałowa czynność, jak oglądanie seriali, może prowadzić do takich konsekwencji, jak poznanie różnych ciekawych, pozytywnych i wspaniałych ludzi! Dziewczyny, wszystkim dziękuję za to spotkanie! Miło było Was poznać! I do następnego spotkania – wirtualnego, albo realnego!

Te słowa zrobiły na mnie wrażenie. To naprawdę niesamowite! Dzięki wspólnej pasji doszło do spotkania ludzi, którzy się wcześniej nie znali, pochodzących z różnych zakątków Rosji (spoza Rosji też) i stało się to za sprawą aktora i muzyka z drugiego końca świata… Aż trudno uwierzyć… Ale to bardzo fajne i pozytywne. Myślę, że wszyscy powinniśmy szukać tego co nas łączy, a nie co dzieli…

O tym, jak pewna Rosjanka próbowała w Belgii kupić argentyński film ;-)

Niedawno w komentarzach jedna z czytelniczek mojego bloga wspomniała o filmie „El agua del fin del mundo” (2010/2011) z udziałem Facundo Arana. O samym filmie nie będę na razie pisać, bo to trudny temat i nie da się tak w kilku zdaniach (muszę się porządnie przegotować). Ale przypomniała mi się pewna historia związana z tym filmem, którą przeczytałam kiedyś na rosyjskim forum Mundo Latino. Otóż jedna z tamtejszych forumowiczek – Rosjanka, mieszkająca lub przebywająca w Belgii (tak wywnioskowałam), chciała tam kupić ten film, który akurat miał się ukazać na DVD. Film zamówiła, zapłaciła i cierpliwie czekała. Po pewnym czasie poinformowano ją, że można się zgłosić po odbiór filmu. Do sklepu udał się brat dziewczyny. Niestety, na miejscu okazało się, że pomylono tytuły i sprowadzono inny film, o bardzo podobnej nazwie. Chłopak połączył się telefonicznie ze swoją siostrą, a następnie oddał słuchawkę sprzedawcy, żeby porozumieli się bezpośrednio ze sobą, co zrobić w zaistniałej sytuacji. Owa Rosjanka wyjaśniła belgijskiemu sprzedawcy jeszcze raz, dokładnie, o jaki film jej chodzi. Wreszcie się wyjaśniło, że film z Facundo ukaże się na DVD dopiero za około dwa miesiące. Sprzedawca serdecznie przeprosił, za wprowadzenie klientki w błąd i obiecał osobiście dopilnować sprowadzenia właściwego filmu. Na tym ich rozmowa się zakończyła. A rozmawiali po angielsku i francusku. Ale to jeszcze nie koniec historii. Kiedy sprzedawca zakończył rozmowę z dziewczyną, oddał jej bratu telefon i zapytał:

  • Powiedz mi, kto to był?
  • Moja siostra
  • Ona jest z Rosji?
  • Tak.
  • Rosjanka?
  • Tak, a co?
  • Ona rozmawiała ze mną w dwóch językach, w sprawie filmu, który jest w trzecim języku… Jesteście szpiegami?
  • Ja nie, ale ona tak  – zażartował chłopak
  • Bardzo cię proszę zadzwoń do niej jeszcze raz i przekaż jej ponownie moje przeprosiny. Niech nie mówi nic Putinowi. Nie chcę być sprawcą międzynarodowego skandalu.

Pozdrawiam bohaterkę tej historii olgę_viper 🙂

Z Archiwum – Poszkodowana Maria i dowcipny Facundo (listopad 2014)

W listopadzie ubiegłego roku Maria Susini – żona Facundo doznała dość nieprzyjemnego wypadku. Jeżdżąc na rolkach w parku nieopodal swojego domu (Tigre Nortdelta) przez nieuwagę wpadła na inną kobietę, też jeżdżącą na rolkach. Panie dość mocno zderzyły się głowami. Maria doznała obrażeń nosa, druga uczestniczka zdarzenia miała więcej szczęścia – miała jedynie opuchnięty i obolały policzek. Maria mocno ucierpiała i krwawiła z nosa, a dodatkowo, jako modelka, obawiała się w swój wygląd, dlatego niezwłocznie udała się do chirurga plastycznego Daniela Félixa. W klinice okazało się, że Maria ma złamaną przegrodę nosową w trzech miejscach. Lekarz w znieczuleniu miejscowym poskładał jej nos i założył coś w rodzaju opatrunku gipsowego. Po około dwóch tygodniach miała zapaść decyzja, czy konieczna będzie operacja. 

Czytaj dalej