La Nacion – wywiad z Facundo Arana i album rodzinny z zimowiska

Na stronie La Nacion ukazał wywiad z Facundo Arana, w którym aktor dużo mówi o swoim życiu i rodzinie. Rozmowa utrzymana jest w bardzo poprawnym i uprzejmym tonie – nie ma tam żadnych napastliwych pytań, ani kontrowersyjnych odpowiedzi. Wypowiedzi Facuno są bardzo mądre i wzruszające, a zdjęcia świetne – idealna jakość, spektakularne widoki i szczęśliwa, piękna rodzina. Do tego jeszcze szczytny cel w tle – kampania mająca na celu ochronę jelenia pudus. 

Źródło: https://www.lanacion.com.ar/lifestyle/facundo-arana-el-album-sus-vacaciones

Dobrze się to czyta i przyjemnie ogląda, ale to wszystko już było… i to wiele razy… i to dokładnie w takim samym wydaniu. O ile za pierwszym razem taki artykuł był naprawdę ciekawy i ekscytujący, to kiedy piąty rok z rzędu, serwuje się nam dokładnie to samo, to jest to już lekko nudnawe. Zarówno tekst, jak i zdjęcia można podsumować stwierdzeniem: lekko, łatwo i przyjemnie, ale bez fajerwerków.

Reklamy

Pożegnanie z flagą #DonarSangreSalvaVidas (08/2019)

Kampania nadal trwa. Czas wysłać moją flagę, która pokonała wiele kilometrów i osiągnęła ogromne wysokości, na zasłużony odpoczynek. Kiedy przygotuję nową, tę oprawię w ramy. Co Wy na to? Dzięki Bogu, motywacja jest wieczna! Gdziekolwiek Jesteś! Oddawanie Krwi Ratuje Życie!

Estés Donde Estés, Donar Sangre Salva Vidas

Źródło: https://www.instagram.com/p/B1Hn53un2X-/

Jako, że Facundo zapytał w swoim poście „co my na to?” to czuję się upoważniona do zabrania głosu w sprawie dalszych losów flagi. Flaga faktycznie jest już dość mocno sfatygowana, ale dla osób które znają jej historię ma to swoją wartość. Być może można by się pokusić o jej naprawę, ale można też zamówić nową. Ja osobiście zgadzam się z Facundo, żeby zostawić flagę w takim stanie jak jest, oprawić ją w ramy i zostawić na pamiątkę, a w jej miejsce zamówić nową. Myślę, że niezależnie od tego, czy Facundo będzie promował oddawanie krwi z nową flagą, czy z tą podniszczoną, to i tak najważniejsza jest sama idea i rezultat. 

PS Zdjęcie zostało zrobione podczas tegorocznego pobytu Facundo w Cerro Chapelco, a jego autorem jest fotograf Diego Costantini. 

Cerro Chapelco 2019 – Rodzinka na zimowisku (08/2019)

Pobyt Facundo w górach był niestety krótki, bo aktor musiał wracać do pracy, ale Maria z dziećmi została w Chapelco na dłużej. Dzięki temu mamy sporo zdjęć, głównie chłopców dokazujących na śniegu, ale są i inne fotki. Zapraszam do obejrzenia:

Facundo testuje swój nowy kas z wbudowanymi słuchawkami: 

Źródło: https://www.instagram.com/facundoaranatagle/ (InstaStories)

Myślę, że ze względu na dużą ilość pracy, czas spędzony z rodziną jest dla Facundo szczególnie cenny:

Źródło: https://www.instagram.com/p/B1EVTgvnhXZ/

Źródło: https://www.instagram.com/p/B1CbiY3ndfO/

India:

Źródło: https://www.instagram.com/p/B1M4wDHpaoP/

Zabawa dzieci ze szczeniakami husky to już chyba tradycja podczas pobytu w Chapelco:

Źródło: https://www.instagram.com/p/B1CyeLtJIFc/

Dzieciaki już świetnie sobie radzą na stoku, ale zawsze jest coś, czego jeszcze można się nauczyć. Na zdjęciu Maria, Yaco i ich instruktor.

Źródło: https://www.instagram.com/p/B1JoXU_JbNb/

Genialne widoki. Dla amatorów sportów zimowych to musi być prawdziwy raj:

Źródło: https://www.instagram.com/p/B1G9-mJpzOT/

Źródło: https://www.instagram.com/p/B1Jd2Mrp9NM/

Po szaleństwach na stoku trzeba się posilić:

Źródło: https://www.instagram.com/p/B1ElzH4JyZA/

To niesamowite, jak Moro jest podobny do swojej mamy Marii Susini:

Źródło: https://www.instagram.com/p/B1HzyoopPBx/

Z kolei Yaco za sprawą jasnych włosów i niebieskich oczu wydaje się być bardzo podobny do Facundo. Ale chłopiec chyba nie za bardzo lubi się fotografować, bo jego zdjęć jest zdecydowanie mniej, jednak coś tam udało mi się wyłuskać z InstaStories i InstaLive…

Źródło: https://www.instagram.com/mariasusini/ (InstaLive)

Źródło: https://www.instagram.com/joseguillennnn/ (InstaStories)

Na koniec trochę pozowana wojna na śnieżki między kochającymi się braćmi:

Źródło: https://www.instagram.com/p/B1HzyoopPBx/

Podejrzewam, że niedługo w jakim czasopiśmie lub na portalu internetowym pojawią się profesjonalne zdjęcia z pobytu rodziny Arana Susini w Chapelco, bo przez pewien czas towarzyszył im fotograf Diego Costantini, który w ubiegłych latach „uwieczniał” dla prasy ich zimowiska.

Facundo Arana z rodziną znów w Cerro Chapelco (08/2019)

Kolejny rok z rzędu Facundo, Maria i ich dzieci spędzają ferie zimowe w kurorcie narciarskim Cerro Chapelco. Pojawiło się już kilka pierwszych zdjęć:

Źródło: https://www.instagram.com/p/B1ABOHWHhCM/

Źródło: https://www.instagram.com/p/B0_dyWvhZxY/

Źródło: https://www.instagram.com/p/B1AIR_dH3Ej/

Źródło: https://www.instagram.com/p/B1AI300Jj2E/

Źródło: https://www.instagram.com/p/B1AWaUNBuVL/

Wakacje w Australii i Nowej Zelandii z Facundo Arana

Jakiś czas temu natrafiłam w internecie na coś w rodzaju oferty wyjazdu na wakacje do Australii i Nowej Zelandii w towarzystwie Facundo Arana i Marii Susini. Podróż miałaby się rozpocząć 3/11/2019 i trwać 14 dni. Oferta ukazała się na portalu DeTurista.com gdzie zamieszczono szczegółowy plan podróży, wymogi formalne jakie należy spełnić i cenę wyjazdu (Link w żródle). 

Źródło: https://www.deturista.com/viaja_a_australia_y_nueva_zelanda_by_facundo_arana

Na początku miałam wątpliwości, czy jest to prawdziwa oferta, ale okazuje się, że tak. Koszt takich dwutygodniowych „wakacji z gwiazdami” to bagatela około 21500,00 PLN na osobę.

Nie chcę tu krytykować ani oceniać, bo w sprawie zapewnienia bezpieczeństwa finansowego sobie i swojej rodzinie każdy podejmuje własne decyzje i póki to jest moralne i zgodne z prawem, to nikomu nic do tego, ale… we mnie osobiście taki sposób zarobkowania, czy wymiany barterowej budzi pewien niesmak. Facundo nie jest celebrytą znanym z niczego, ani internetowym influencerem, tylko aktorem ze znaczącym dorobkiem i powinien godnie zarabiać wykonując swój zawód. A takie rozmienianie się na drobne przez bywanie na inauguracji przedsięwzięcia deweloperskiego czy promocji nowego gatunku piwa, albo sprzedawanie swojej osoby jako atrakcji turystycznej jest moim zdaniem słabe.

Promocja Esteros del Iberá – moje podsumowanie

Plebiscyt na 7 Argentyńskich Cudów Natury wkrótce dobiegnie końca. Głosować można do 07/05/2019. Facundo Arana w parze z Virginią Gallardo promował w tym konkursie Esteros del Iberá – wielkie naturalne mokradła leżące w prowincji Corrientes. Virginia chyba pochodzi z tej prowincji, natomiast Facundo raczej nie ma żadnych bliższych konotacji z tym miejscem, ale zdarza mu się angażować w akcje związane z racjonalnym wykorzystywaniem zasobów wodnych, więc może z tego powodu go wybrano. Znaczącym argumentem w wyborze osób do tego typu projektów jest też ich rozpoznawalność i zasięgi jakie mają w internecie. Podejrzewam, że Virginia i Facundo zostali zwyczajnie komercyjnie wynajęci do promowania tego projektu i to ponoć za niemałe pieniądze, ale to już jest kwestia umowy między stronami i mi nic do tego.

Nie śledziłam całej kampanii promocyjnej tego regionu, a tylko tę jej część, w której uczestniczyli Virginia i Facundo, którzy spędzili w prowincji Corrientes dwa dni – 3 i 4 kwietnia 2019. Osobiście spodziewałam się nico innego efektu współpracy tamtejszej ekipy z Facundo i Virginią. Sądziłam, że powstanie jakiś jeden spektakularny, dynamiczny i dobrze zmontowany  klip, wzbogacony wpadającą w ucho i zapadającą w pamięć melodią (na przykład folkową), z zapierającymi dech w piersiach widokami, opatrzony krótkimi ale celnymi komentarzami Facundo i Virginii, który do znudzenia będzie udostępniany wszędzie gdzie się tylko da – tak żeby zapadł ludziom w pamięć i sprowokował ich do zagłosowania na tę a nie inną osobliwość natury. Okazało się jednak, że twórcy tej kampanii mieli inny pomysł. Powstało kilkanaście według mnie nijakich filmików, mimo że czasowo krótkich to i tak przydługich, nudnawych, przegadanych i trochę słabo zmontowanych. Do tego jeszcze na niektóre filmy nałożono duże żółte napisy. Fakt, rzucają się w oczy, ale wizualnie słabo to wygląda – jakby jakiś amator dodał je w pierwszym lepszym darmowym programie do obróbki wideo. Zresztą zobaczcie sami:

 

 

 

 

 

 

 

Pierwsze filmiki są jeszcze w miarę ok, ale reszta… Moim zdaniem słabiutko… Do Virginii i Facundo nic nie mam. To nie oni decydowali co, jak i gdzie powiedzą, czy zrobią. No może Facundo mógł się wykazać większą inwencją w kwestii stroju. Czarna koszula z krótkimi rękawami z The North Face, bojówki i sportowe buty, to nie jest stylizacja na każdą okazję – od spotkania z gubernatorem prowincji, przez brodzenie po kolana w wodzie, aż do kolacji i tańców.

W pierwszym odruchu – z sympatii dla Facundo sama chciałam zagłosować w tym plebiscycie, ale po chwili zastanowienia wycofałam się. Przede wszystkim dlatego, że nie mieszkam w Argentynie, więc uznałam że nie powinnam uzurpować sobie prawa do współdecydowania o tym, co stanie się z tym miejscem, a po drugie dlatego, że jeśli to miejsce jest naprawdę aż tak wyjątkowe i ważne dla ekosystemu, to chyba lepiej żeby nie stało się ono popularną atrakcją turystyczną. Ja rozumiem, że w ubogim regionie potencjalne dochody z turystyki są kuszące, ale chyba nie tędy droga… Na świecie istnieje wiele przykładów miejsc, które nadmierna ilość turystów bezpowrotnie zniszczyła i teraz trzeba w nie włożyć ogromne pieniądze, żeby przywrócić je do poprzedniego stanu. Osobiście uważam, że do niektórych miejsc ludziom powinno się zakazać wstępu lub ograniczyć go do absolutnego minimum. Na blogu Busem przez świat przeczytałam kiedyś, że w USA jest takie miejsce – formacja skalna The Wave, do którego wpuszczanych jest tylko 20 osób dziennie i żeby się tam dostać trzeba wygrać specjalną loterię, a po szlaku chodzą Rengersi i sprawdzają, czy nie ma tam nieuprawnionych osób. Dzieje się tak dlatego, że ze względu na wyjątkowość tego miejsca władze chcą je zachować w jak najlepszym stanie. W pełni popieram takie działania i się z nimi zgadzam. Inaczej wszystko zadepczemy i zasypiemy plastikiem. Dziś w dobie internetu możemy wirtualnie podróżować do większości miejsc na ziemi, więc mamy możliwość zobaczyć naprawdę wyjątkowe cuda natury i nie musimy tam koniecznie jechać i zostawiać swoich śmieci, jakbyśmy w ten sposób znaczyli teren… Nie twierdzę, że należy zasiąść przed komputerem i tylko tak podziwiać piękno otaczającego nas świata, ale do niektórych miejsc ludzie po prostu nie powinni mieć wstępu, póki nie nauczą się tych miejsc szanować.

PS Przypomniało mi się, że chciałam jeszcze napisać o tych koniach ciągnących łodzie po mokradłach Iberá. Domyślam się, że taka jest tam tradycja, że miejscowa ludność tak się przeprawia przez te bagna. Ale żeby te biedne konie musiały brodzić po brzuch w wodzie i w błocie, ciągnąc za sobą łodzie z turystami żądnymi zrobienia ciekawego zdjęcia, to jakaś paranoja! Jak ktoś ma ochotę na taką atrakcję, to niech sam sobie ciągnie tę łódź! Od razu nasuwa mi się analogia z końmi ciągnącymi bryczki na drodze do Morskiego Oka. Rozumiem, że autochtoni mają niewielkie możliwości zarobkowania, ale wydaje mi się, że akurat to nie powinno być atrakcją turystyczną.    

Facundo i Virginia na tańcach w Tobuna Suites (03/04/2019)

Na ten wątek postanowiłam przeznaczyć oddzielny wpis, bo tańczący Facundo, to moim zdaniem na tyle rzadki widok, że zasługuje na szczególną uwagę 😉

Otóż pierwszego dnia pobytu w prowincji Corrientes Facundo Arana i Virginia Gallardo wzięli udział w tradycyjnej biesiadzie zorganizowanej dla nich w hotelu Tobuna Suites w Concepción. Na kolację zaserwowano lokalne potrawy, a później były popisy taneczne w wykonaniu pary ubranej w ludowe stroje. Po zaprezentowaniu swoich umiejętności tancerze zaprosili do tańca Virginię i Facuno. Według mnie całkiem fajnie to wyszło. 

Na nagraniu widać, że Facundo ma rozwiązane sznurówki. To już chyba taka tradycja, że Facu „występuje” w rozwiązanych butach. Pląsać w rozwiązanych butach, depcząc sobie po sznurówkach i się nie przewrócić, to niezły wyczyn 😀 Albo Facu ma spore umiejętności ekwilibrystyczne, albo dużo szczęścia.  

Źródło: https://www.facebook.com/permalink.php?story_128850944431904

Źródło: https://www.facebook.com/tobunasuites/posts/875545402838113

Facundo i Virginia w Esteros del Iberá – najlepsze zdjęcia (3 i 4/04/2019)

Podczas dwudniowego pobytu Facundo Arana i Virginii Gallardo w prowincji Corrientes powstało sporo pięknych profesjonalnych zdjęć, które są elementem kampanii na rzecz wypromowania tamtejszej atrakcji przyrodniczo-turystycznej tego regionu – podmokłych terenów Ibera. W tym wpisie zebrałam te fotki, które najbardziej mi się spodobały i które uznałam za najlepsze. 

Źródło: https://twitter.com/virchugallardo/status/1113589530450382848

Źródło: https://twitter.com/CorrientesGob/status/1114151400181776386

Źródło: https://twitter.com/TurismoCtess/status/1113610084154847232

Źródło: https://twitter.com/TurismoCtess/status/1114584821311975430

Źródło: https://twitter.com/TurismoCtess/status/1113610084154847232

Źródło: https://twitter.com/CorrientesGob/status/1114151400181776386

Źródło: https://www.instagram.com/angelrojass/ (InstaStories)

Źródło: https://www.facebook.com/TurismoCtes/posts/2191243834303516

Źródło: https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=331864874130509&id

 

Facundo i Virginia w Esteros del Iberá – making of (3 i 4/04/2019)

W tym poście zebrałam sporo zdjęć „zza kulis” nagrywania klipu reklamowego i z sesji fotograficznych, które odbyły się w tym tygodniu na terenie Esteros del Iberá z udziałem Facundo Arana i Virginii Gallardo

Źródło: https://twitter.com/TurismoCtess/status/1113610084154847232

Źródło: https://www.facebook.com/dirturconcepcion.delyaguaretecora.3/posts/

Źródło: https://www.instagram.com/angelrojass/ (InstaStories)

Źródło: https://www.facebook.com/TurismoCtes/posts/2191243834303516

Źródło: https://www.instagram.com/mpopilovsky/ (InstaStories)

Źródło: https://twitter.com/CorrientesGob/status/1114151400181776386

Źródło: https://www.facebook.com/dirturconcepcion.delyaguaretecora.3/posts/

Źródło: https://www.facebook.com/lucrecia.fader/posts/10218879451685658

Źródło: https://www.facebook.com/guazutravel/posts/2150201288538097

Źródło: https://www.instagram.com/mpopilovsky/ (InstaStories)

Źródło: https://www.facebook.com/lucrecia.fader/posts/10218883666671030

Źródło: https://www.facebook.com/guazutravel/posts/2150201288538097

Źródło: https://www.instagram.com/stories/angelrojass/ (InstaStories)

Źródło: https://www.facebook.com/permalink.php?story_fb

Facundo i Virginia w Esteros del Iberá – wideo (3 i 4/04/2019)

Plenerowych materiałów z Esteros del Iberá jest całkiem sporo, dlatego postanowiłam podzielić je na trzy części. W tej zamieściłam materiały wideo, kolejna zawiera zdjęcia z serii „making of”, a w trzeciej części znajdują się moim zdaniem najfajniejsze i najlepsze jakościowo fotki Facundo i Virginii na tle pięknej przyrody. Na koniec przygotuję jeszcze jakieś podsumowanie. Ale na razie zapraszam do obejrzenia poniższych nagrań:

Facundo i Virginia są już w Corrientes (03/04/2019)

W środę 03/04/2019 Facundo Arana i Virginia Gallardo przybyli do Corrientes, żeby promować Esteros del Iberá. Te wyjątkowe mokradła biorą udział w plebiscycie 7 Maravillas Naturales Argentinas. Bezpośrednio po przylocie Facundo i Virginii do Corrientes obyła się konferencja prasowa i spotkanie z władzami regionu.

Źródło: https://twitter.com/CorrientesGob/status/1113465404264001540

Źródło: https://twitter.com/ctesconectada/status/1113492121829478400

Źródło: https://corrientesconectada.wordpress.com/2019/04/03/arana-y-gallardo

Źródło: https://www.facebook.com/1752825201691435/photos/

Źródło: http://www.corrienteshoy.com/inicio/basicamovil/320844

Facundo Arana i Virginia Gallardo będą promować Esteros del Iberá

W środę 03/04/2019 Facundo Arana i Virginia Gallardo lecą do Corrientes, żeby czynnie włączyć się w promocję Esteros del Iberá, które rywalizują w plebiscycie 7 Maravillas Naturales Argentinas. Wprawdzie już o tym pisałam, ale dla porządku przypomnę, że Esteros del Iberá to ogromne mokradła leżące na terenie prowincji Corrientes. Ten wyjątkowy obszar uczestniczy w plebiscycie  7 Maravillas Naturales Argentinas (7 Argentyńskich Cudów Natury). Do finału konkursu dotarło 28 propozycji na argentyńskie cuda natury. Władze prowincji Corrientes zdecydowały się zaprosić znane osobistości w osobach Facundo Arana i Virginii Gallardo, żeby wypromować swoją atrakcję na obszarze całej Argentyny. Program pobytu Facundo i Virginii w prowincji Corientes jest bogaty i atrakcyjny.

Na 03/04/2019 zaplanowano konferencję prasową, a później spotkanie z władzami prowincji. Tego samego dnia po południu Arana i Gallardo wraz z miejscową ekipą filmową udadzą się do Concepción del Jaguarete Cora, żeby nagrać materiał i zrobić zdjęcia przy jednym z wejść na mokradła Iberá. Tamtejszy hotel zapewnia swoim gościom przejażdżki łodzią, jazdę konną i piesze wycieczki po pięknych i ciekawych przyrodniczo terenach. Jeśli czas pozwoli Facundo i Virginia też skorzystają z tych atrakcji. Na wieczór zaplanowano przyjęcie w duchu prowincji Corrientes – przy muzyce i z degustacją lokalnych potraw.

W czwartek 07/04/2019 goście przeniosą się do portu Juli Cué, aby kontynuować zaplanowane zajęcia, w tym rejs statkiem po kanale Carambola i obserwację lokalnej flory i fauny. Kolejnym punktem programu na być piesza wycieczka po okolicy i sesja zdjęciowa w plenerze.

Źródło: http://diariolarepublica.com.ar/notix/noticia/11985/facundo-arana

Pobyt Facundo Arana i Virginii Gallardo w prowincji Corrientes zapowiada się ciekawie. Jako że celem ich przyjazdu do tego miejsca jest promocja obszaru Esteros del Iberá, to zakładam że powinno się ukazać sporo materiałów, w tym piękne zdjęcia. Póki co przypomnę niedawny apel Facundo o głosowanie na Esteros del Iberá:

Źródło: https://www.instagram.com/p/BvcTdBsBBH5/

W drodze do Corrientes:

Źródło: https://twitter.com/Facundo_Arana/status/1113404812840841216

Ekstremalne wspomnienie z Everestu (05/2016)

Ulises Corvalan, który w 2016 roku wspólnie z Facundo Arana był na wyprawie TAGnepal na Everest opublikował niedawno świetnie zdjęcie. Jest na nim ekstremalnie zmęczony Facundo, który po ciężkim zejściu do bazy odpoczywa z głową wspartą na bucie… 

Czasami zmęczenie jest tak wielkie, że pierwsza rzecz, jaką znajdziemy, staje się najlepszą poduszką na świecie… prawda Facundo?

Źródło: https://www.instagram.com/p/Bu2RoZdlYs1/

Świetne zdjęcie, bezcenne wspomnienie, ekstremalne doświadczenie… Ciekawe ile jeszcze takich perełek znajduje się w archiwach uczestników. Wile zdjęć zostało udostępnionych, ale myślę że jeszcze sporo fajnych fotek nie ujrzało światła dziennego. Ale może to i dobrze… 

Koniec sezonu i zbliżający się powrót do domu…

Niezależnie od szerokości geograficznej czas płynie nieuchronnie, a pory roku zmieniają się, czy tego chcemy, czy nie… W Argentynie lato dobiega końca i powoli zbliża się jesień.  Po spędzeniu niezwykle udanych dwóch miesięcy na wybrzeżu Atlantyku Facundo Arana szykuje się już do powrotu do Buenos Aires. Jego najnowsza deska pożegnała się już z oceanem i spoczęła w przechowalni Camaronbrujo.

Facu podzielił się kilkoma materiałami z jego ostatnich dni nad morzem: 

Źródło: https://www.instagram.com/facundoaranatagle/

Sądziłam, że Maria i dzieci kilka dni temu wrócili do Buenos Aires, bo w Argentynie chyba właśnie zaczął się rok szkolny, ale najwyraźniej nie, bo w sobotę 02/03/2019 Maria i Facundo byli w Haras Santa Maria del Mar na zawodach jeździeckich, a w niedzielę wszyscy towarzyszyli Facundo w teatrze. Z tego co pamiętam Facu ostatni raz gra chyba 05/03/2019, więc po tej dacie raczej na pewno rodzina Arana Susini wróci do domu. 

Facundo i Maria – zdjęcia znad oceanu (02/2019)

Zebrało mi się kilka zdjęć Facundo i Marii zrobionych nad oceanem podczas ich tegorocznego pobytu w Mar del Plata. Nie wiem, czy słusznie, ale podejrzewam że te zdjęcia mają coś wspólnego z promocją marki Camaronbrujo albo Quiksilver.   

Facundo: Postawię pomnik Artyście, który maluje (zdobi) deski w Camaronbrujo… Flaga wyszła świetnie! Wydaje się, że jest przyklejona do deski! A deska to prawdziwa Bomba! Gdziekolwiek Jesteś – Oddawanie Krwi Ratuje Życie!

Źródło: https://www.instagram.com/p/BuNeAm1BU2t/

Muszę się tu przyznać do braku spostrzegawczości. Byłam przekonana, że flaga została do tej deski  po prostu przyklejona i że kiedyś – w przyszłości w tym miejscu znajdzie się napis: Donar Sangre Salva Vidas. Okazuje się, że kompletnie się myliłam – flaga na desce została namalowana, ale wygląda to tak realistycznie, że można się pomylić. Zresztą zobaczcie to z bliska:

Źródło: https://www.instagram.com/p/Btz7-DQhEoW/

Facundo i Maria na plaży… A między nimi któreś z ich dzieci 😀

Źródło: https://www.instagram.com/p/BuJjsNnhj9b/

Rodzina w komplecie… Jak Wam brakuje jednej sztuki to się dobrze przyjrzyjcie, kto stoi za Facundo i Marią…

Źródło: https://www.instagram.com/p/BuKjNRcHKPj/

To zdjęcie pochodzi z filmiku, na którym Maria reklamuje sukienki Camaronbrujo. Link do nagrania pod zdjęciem.

Źródło: https://www.instagram.com/p/BuJkFZcnACV/

Akurat to jedno zdjęcie nie jest z Mar del Plata a z Pinamar, ale wpisuje się w temat, bo Facundo trzyma w ręku zestaw do mate marki Camaronbrujo.

Źródło: https://www.instagram.com/p/Bt_3FM9hGkO/

Facundo i Maria w Mar del Plata – Aktualności (02/2019)

Lato niestety szybko mija i choć wydaje się, że Facu i Mary z rodziną dopiero co przyjechali do Mar del Plata, to okazuje się, że są tam już ponad miesiąc i wkrótce przyjdzie im wracać do Buenos Aires, ale póki co cieszą się z wakacji nad oceanem i korzystają z uroków tego miejsca.

Źródło: https://www.instagram.com/p/Bt1r6X1hUVC/

Źródło: https://www.instagram.com/p/BttoZkmHYs8/

Źródło: https://www.instagram.com/p/Bttd4yWBL3R/

Źródło: https://www.instagram.com/p/Bs83SUhnmSN/

Facundo jest w Mar Plata z powodu pracy, więc na niej przede wszystkim się skupia, ale znajduje też czas dla rodziny i na spotkania z przyjaciółmi. Poniżej zdjęcie z niedawnych urodzin Soledad Silveyra.

Źródło: https://www.instagram.com/p/Bt2TXfjlkMJ/

Maria gro swojego czasu poświęca dzieciom, ale nie oznacza to że nie ma czasu na nic innego, ostatnio na przykład wzięła udział w promocji marki banku – Banco Macro.

Źródło: https://www.mundolatino.ru

Na koniec mam jeszcze informację dotyczącą Walentynek. Otóż 14/02/2019 o godzinie 17:00 czasu argentyńskiego Facundo Arana wystąpi na terenie Klubu Honu Beach w malowniczym barze na plaży – Chiringo. Nie wiem czy Facuno wystąpi sam, czy z zespołem, ja osobiście chętnie bym posłuchała jego recitalu na saksofonie i harmonijce.

Źródło: https://www.instagram.com/p/Bt0kssmlwE5/

Rodzina Arana Susini – surfing czy konie?

Rodzina Arana Susini drugi rok z rzędu spędza lato w Mar del Plata. Facundo jest tu zawodowo, a Maria i dzieci mu towarzyszą. Łatwo się domyślić, że skoro aktor przyjechał tu do pracy, to nie może cały czas oddawać się wypoczynkowi i rozrywce. Musi dzielić swój czas pomiędzy pracę w teatrze, aktywność medialną i rodzinę. Wygląda na to, że całkiem nieźle mu to wychodzi – poranki i przedpołudnia należą do rodziny, a popołudniami i wieczorami Facu pracuje. Ale skupmy się na tym jak Facundo i jego rodzinka wypoczywają. Wiadomo nie od dziś, że Facundo i Maria są osobami bardzo aktywnymi i preferują czynny wypoczynek. Wśród aktywności jakim się oddają można wymienić: surfing, nurkowanie, jazdę na rolkach czy deskorolce, jazdę konną, narciarstwo, snowboard, trekking i wspinaczkę górską, i wiele innych. Odkąd dzieci podrosły rodzice starają się zainteresować je swoimi pasjami i znaleźć takie zajęcia, które będą odpowiadały wszystkim. Nie wiem czy słusznie się domyślam, ale wydaje mi się, że Facundo preferuje sporty wodne (surfing), a Maria te związane z ziemią (np. konie), zaś dzieci wydają się dobrze bawić i tu, i tu. Dziś chciałam skupić się na surfingu i jeździe konnej.

Jeśli chodzi o surfowanie, to będąc w Mar del Plata, rodzina codziennie rano przyjeżdża do Klubu Honu Beach, gdzie dzieci uczęszczają na zajęcia w szkółce surfingu, a rodzice idą w tym czasie na siłownię, albo oddają się innym aktywnościom, których w tym ośrodku nie brakuje. Później wspólnie pływają w oceanie lub plażują. Myślę, że w tej dziedzinie prym wiedzie Facundo i to on więcej czasu spędza z dziećmi w wodzie. Zdjęć z wody jest sporo i są dobrej jakości, bo pochodzą głównie z sesji dla kolorowych magazynów, ale te tegoroczne i te z ubiegłego roku są niema identyczne, czasami trudno się wręcz zorientować, że to inna sesja.

Co do jazdy konnej, to chyba jest to domena Marii i domyślam się, że to ona zachęciła dzieci do zainteresowania się tą aktywnością. Zajęcia z jazdy konnej odbywają się raczej popołudniami, kiedy Facundo wyjeżdża do pracy, więc siłą rzeczy to Maria towarzyszy dzieciom w tych zajęciach. W Mar del Plata dzieci uczą się jazdy konnej w kompleksie Haras Santa María del Mar, gdzie najprawdopodobniej rodzina mieszka. Niestety „konnych” zdjęć dobrej jakości ukazało się stosunkowo niewiele, a szkoda. Myślę, że zamiast robić kolejny, niemal identyczny do poprzednich materiał o surfującej rodzinie Arana Susini, można by się pokusić o fotoreportaż o tym, jak rodzina spędza czas w stadninie. Z tego co zaobserwowałam na InstaStories Marii, to dzieciaki nie tylko jeżdżą konno, ale też uczą się grać w polo i pomagają w stajni, przy koniach.

Myślę, że dzieci Facundo i Marii mają cudowne wakacje i że będą ten czas pamiętać przez całe życie, tak jak Facundo pamięta swoje wakacje w Mar del Plata, szczególnie to lato, kiedy po sugestiach nauczycieli, że chłopcu brakuje ojca, jego tato porzucił pracę w sądzie, żeby więcej czasu spędzać z synem i pozostałymi dziećmi.

Koncert #AconcaguaMusic odłożony na przyszłość

Facundo Arana i Javier Calamaro poinformowali w mediach społecznościowych, że zaplanowany na koniec lutego koncert, który miał się odbyć w ramach projektu #AconcaguaMusic został odłożony na bliżej nieokreśloną przyszłość. W uzasadnieniu panowie napisali, że zorganizowanie takiej proekologicznej imprezy okazało się być bardzo absorbujące i czasochłonne, a oni muszą się wywiązywać ze swoich wcześniejszych zobowiązań i zwyczajnie zabrakło im czasu. Javier obiecał, że koncert odbędzie się w późniejszym terminie, ale szczerze mówiąc wątpię, że tak się stanie… 

Jesteśmy zmuszeni odłożyć projekt #AconcaguaMusic. Czas upłyną na poszukiwaniu najlepszej opcji dla „No dejar huella” (Nie zostawiaj śladów). Zajmowaliśmy się tym, a termin się zbliżał… Damy Wam znać kiedy to zrobimy (koncert)… W każdym razie, to co powinno być powiedziane, zostało powiedziane… Zrobimy to później, bo trzeba wypełniać to, co się obiecało. Damy Wam znać. Uściski!

No cóż… z koncertu na razie nici, ale przy okazji tej informacji Facundo i Javier podzielili się kilkoma nowymi zdjęciami z zeszłorocznej wyprawy w Andy, więc na pocieszenie mamy chociaż to…

Źródło: https://www.instagram.com/p/BtM6cIUB83a/ https://www.instagram.com/p/BtM26julZiQ/

A najciekawsze w tym wszystkim jest to, że już po opublikowaniu przez Javiera i Facundo informacji o tym, że koncert nie odbędzie się w zaplanowanym wcześniej terminie, w sieci pojawiają się ogłoszenia, że ktoś organizuje trekking do doliny Horcones na ten właśnie recital… Ciekawe czy to tylko niedoinformowanie, czy coś innego…

Facundo Arana: Rodzinne surfowanie, to spełnienie marzeń…

Materiał z najnowszego GENTE jest tak wtórny, że początkowo nie zamierzałam w ogóle o nim pisać, ale że nie pojawiło się nic nowego to postanowiłam go podlinkować, bez tłumaczenia, czy streszczenia. Zdjęcia poniżej, link do artykułu w źródle:

Od siebie dodam, że te zdjęcia są niemal identyczne, jak w ubiegłym roku (no może trochę gorsze), tekst też niewiele różni się od tych, które były publikowane w ubiegłym roku, to samo z wypowiedziami Facundo – ta samo co rok temu. Czasami mam wrażenie, że w tego typu artykułach zmieniany jest tylko wiek Facundo, Marii i ich dzieci i tytuł sztuki, w której aktualnie gra Facu, a reszta po drobnej korekcie pozostaje bez zmian. Szkoda, bo myślę że akurat o tej rodzinie można by napisać coś fajnego i świeżego. Autorka artykułu to Ana van Gelderen, zdjęcia zrobił Diego García i są to te same osoby, które przygotowały ubiegłoroczny materiał.

Źródło: https://www.infobae.com/gente/personajes/2019/01/17/facundo-arana/