Z albumu rodzinnego Facundo i Marii (03/2019)

Źródło: https://www.instagram.com/p/BvLIWPZBW3h/

Źródło: https://www.instagram.com/p/BvauBMmBMrh/

Źródło: https://www.instagram.com/p/BvcRoEkBACr/

Reklamy

Facundo i Maria – zdjęcia znad oceanu (02/2019)

Zebrało mi się kilka zdjęć Facundo i Marii zrobionych nad oceanem podczas ich tegorocznego pobytu w Mar del Plata. Nie wiem, czy słusznie, ale podejrzewam że te zdjęcia mają coś wspólnego z promocją marki Camaronbrujo albo Quiksilver.   

Facundo: Postawię pomnik Artyście, który maluje (zdobi) deski w Camaronbrujo… Flaga wyszła świetnie! Wydaje się, że jest przyklejona do deski! A deska to prawdziwa Bomba! Gdziekolwiek Jesteś – Oddawanie Krwi Ratuje Życie!

Źródło: https://www.instagram.com/p/BuNeAm1BU2t/

Muszę się tu przyznać do braku spostrzegawczości. Byłam przekonana, że flaga została do tej deski  po prostu przyklejona i że kiedyś – w przyszłości w tym miejscu znajdzie się napis: Donar Sangre Salva Vidas. Okazuje się, że kompletnie się myliłam – flaga na desce została namalowana, ale wygląda to tak realistycznie, że można się pomylić. Zresztą zobaczcie to z bliska:

Źródło: https://www.instagram.com/p/Btz7-DQhEoW/

Facundo i Maria na plaży… A między nimi któreś z ich dzieci 😀

Źródło: https://www.instagram.com/p/BuJjsNnhj9b/

Rodzina w komplecie… Jak Wam brakuje jednej sztuki to się dobrze przyjrzyjcie, kto stoi za Facundo i Marią…

Źródło: https://www.instagram.com/p/BuKjNRcHKPj/

To zdjęcie pochodzi z filmiku, na którym Maria reklamuje sukienki Camaronbrujo. Link do nagrania pod zdjęciem.

Źródło: https://www.instagram.com/p/BuJkFZcnACV/

Akurat to jedno zdjęcie nie jest z Mar del Plata a z Pinamar, ale wpisuje się w temat, bo Facundo trzyma w ręku zestaw do mate marki Camaronbrujo.

Źródło: https://www.instagram.com/p/Bt_3FM9hGkO/

Rodzina Arana Susini – surfing czy konie?

Rodzina Arana Susini drugi rok z rzędu spędza lato w Mar del Plata. Facundo jest tu zawodowo, a Maria i dzieci mu towarzyszą. Łatwo się domyślić, że skoro aktor przyjechał tu do pracy, to nie może cały czas oddawać się wypoczynkowi i rozrywce. Musi dzielić swój czas pomiędzy pracę w teatrze, aktywność medialną i rodzinę. Wygląda na to, że całkiem nieźle mu to wychodzi – poranki i przedpołudnia należą do rodziny, a popołudniami i wieczorami Facu pracuje. Ale skupmy się na tym jak Facundo i jego rodzinka wypoczywają. Wiadomo nie od dziś, że Facundo i Maria są osobami bardzo aktywnymi i preferują czynny wypoczynek. Wśród aktywności jakim się oddają można wymienić: surfing, nurkowanie, jazdę na rolkach czy deskorolce, jazdę konną, narciarstwo, snowboard, trekking i wspinaczkę górską, i wiele innych. Odkąd dzieci podrosły rodzice starają się zainteresować je swoimi pasjami i znaleźć takie zajęcia, które będą odpowiadały wszystkim. Nie wiem czy słusznie się domyślam, ale wydaje mi się, że Facundo preferuje sporty wodne (surfing), a Maria te związane z ziemią (np. konie), zaś dzieci wydają się dobrze bawić i tu, i tu. Dziś chciałam skupić się na surfingu i jeździe konnej.

Jeśli chodzi o surfowanie, to będąc w Mar del Plata, rodzina codziennie rano przyjeżdża do Klubu Honu Beach, gdzie dzieci uczęszczają na zajęcia w szkółce surfingu, a rodzice idą w tym czasie na siłownię, albo oddają się innym aktywnościom, których w tym ośrodku nie brakuje. Później wspólnie pływają w oceanie lub plażują. Myślę, że w tej dziedzinie prym wiedzie Facundo i to on więcej czasu spędza z dziećmi w wodzie. Zdjęć z wody jest sporo i są dobrej jakości, bo pochodzą głównie z sesji dla kolorowych magazynów, ale te tegoroczne i te z ubiegłego roku są niema identyczne, czasami trudno się wręcz zorientować, że to inna sesja.

Co do jazdy konnej, to chyba jest to domena Marii i domyślam się, że to ona zachęciła dzieci do zainteresowania się tą aktywnością. Zajęcia z jazdy konnej odbywają się raczej popołudniami, kiedy Facundo wyjeżdża do pracy, więc siłą rzeczy to Maria towarzyszy dzieciom w tych zajęciach. W Mar del Plata dzieci uczą się jazdy konnej w kompleksie Haras Santa María del Mar, gdzie najprawdopodobniej rodzina mieszka. Niestety „konnych” zdjęć dobrej jakości ukazało się stosunkowo niewiele, a szkoda. Myślę, że zamiast robić kolejny, niemal identyczny do poprzednich materiał o surfującej rodzinie Arana Susini, można by się pokusić o fotoreportaż o tym, jak rodzina spędza czas w stadninie. Z tego co zaobserwowałam na InstaStories Marii, to dzieciaki nie tylko jeżdżą konno, ale też uczą się grać w polo i pomagają w stajni, przy koniach.

Myślę, że dzieci Facundo i Marii mają cudowne wakacje i że będą ten czas pamiętać przez całe życie, tak jak Facundo pamięta swoje wakacje w Mar del Plata, szczególnie to lato, kiedy po sugestiach nauczycieli, że chłopcu brakuje ojca, jego tato porzucił pracę w sądzie, żeby więcej czasu spędzać z synem i pozostałymi dziećmi.

Opowieść o tym jak Arnold znalazł nowy dom…

To będzie opowieść o tym, jak łatwo można zrobić coś dobrego i odmienić czyjeś życie. Kilka dni temu Facundo opublikował na swoim Instagramie post, w którym szukał domu dla bezdomnego psa:

Nasz bezdomny przyjaciel szuka domu. My nie możemy go przygarnąć, więc zadeklarowaliśmy, że znajdziemy dla niego rodzinę. Przekażemy go z nowo wyrobioną książeczką zdrowia, wszystkimi szczepieniami, odrobaczonego i wykąpanego, z zapasem jedzenia, obrożą, smyczą i numerkiem. Jak widać pies jest bardzo łagodny. Ja i dzieci głaskaliśmy go całego, żeby to Wam pokazać. Trzymaliśmy go u nas przez kilka dni, żeby się upewnić, że będzie się czuł dobrze w rodzinie. Zachowuje się idealnie. Szukamy dla niego domu w okolicach Mar del Plata, żeby nie musiał daleko podróżować. 

Po kilku godzinach Facu podzielił się dobrą nowiną:

Arnold znalazł rodzinę w Camet. Dziękuję wszystkim!

Źródło: https://www.instagram.com/p/BtHHwR2Bdj4/

Można?! Jak się chce, to można! Fajnie, mądrze, bez zbędnego filozofowania i piętrzenia problemów. Ok, Facu ma duże zasięgi w internecie, wiec jemu jest łatwiej dotrzeć do ludzi, ale w dzisiejszych czasach większość osób ma konta na portalach społecznościowych, na których ma sporo znajomych, którzy też mają znajomych… więc przynajmniej można próbować robić podobne akcje… bo nawet najmniejsza pomoc zawsze jest lepsza od największego współczucia.

To się nazywa miłość – Facu i Negra

Facundo: Co się dzieje? No co się dzieje? Tęskniłaś za mną? No powiedz… Tak, wiem, wiem… Jesteś zadowolona? Kto się Tobą zajmował? No kto? Naprawdę, tęskniłaś za mną? Ile lat już jesteś u mnie? Tęskniłaś za mną? Bardzo? Tak, ja też! Bardzo się za Tobą stęskniłem! Tak, moja Kochana…

Źródło: https://www.instagram.com/p/Bsk6REtB9NU/

Facundo, Maria i dzieci – Lato w Mar del Plata

Źródło: https://www.instagram.com/p/BsY6biUnge2/

Facundo Arana, jego żona Maria Susini i ich dzieci po raz kolejny spędzają lato w znanym argentyńskim kurorcie Mar del Plata. Ich pobyt w tym miejscu na związek z pracą Facundo, a konkretnie z występami w sztuce Cartas de Amor. Tym razem nic nie pisano o tym, gdzie rodzina się zatrzymała. Może wzorem roku ubiegłego wynajęli dom, albo na przykład zatrzymali się w Casonas del Haras leżącym na terenie kompleksu Haras Santa María del Mar. Są tam duże, dobrze zagospodarowane tereny rekreacyjne, piękne ogrody, stadniny koni i wiele innych atrakcji. Podejrzewam, że w początkowym okresie pobytu w Mar del Plata Facundo będzie bardzo zajęty próbami i występami, ale na pewno znajdzie choć trochę czasu na korzystanie z uroków tego pięknego miejsca. Za to jego bliscy cieszą się nim już od pierwszego dnia, czego próbki mogliśmy zobaczyć na Instagramie Marii Susini. Dzieci nie tylko jeżdżą konno, grają w polo, ale też opiekują się końmi. Oprócz tego rodzina chętnie spędza czas na plaży w klubie Honu Beach, nie zaniedbują też sportów wodnych, dzieci nadal uczęszczają do szkółki surfingu i najchętniej nie wychodziłyby z oceanu. Maria też postanowiła przetestować swoje umiejętności surferskie, mimo że to nie jest jej największa pasja. Poniżej kilka najnowszych zdjęć rodziny Arana Susini z Mar del Plata:

Źródło: https://www.instagram.com/p/BsYR9olgxlz/

Źródło: https://www.instagram.com/p/BsTz9CjnDO5/

Źródło: https://www.instagram.com/p/BsWqbaIn6Vr/

Źródło: https://www.instagram.com/p/BsRsnh_BP1A/

Ciekawe czy Facundo zabrał do Mar del Plata deskę surfingową, nad którą pracował w ubiegłym roku.  

PS Facu po Mar del Plata porusza się tak jak w zeszłym roku – na motocyklu, mam tylko nadzieję, że nie jeździ już w japonkach 😉

Z albumu rodzinnego Facundo Arana

Co jakiś czas Facundo i Maria dzielą się z nami fotografiami z ich życia rodzinnego. Poniżej kilka najnowszych zdjęć:

1. Zdjęć w tym składzie widzieliśmy już kilka. To oczywiście Maria, Facundo i ich kuc Kathamdu, który z jakiegoś powodu czasami podróżuje z nimi w furgonetce.  

2. Swój niedawny „lazy day” Facundo postanowił spędzić w towarzystwie Negry i Nangi

3. Kiedy ostatnio Facundo przebywał w Andach pod Aconcaguą Maria opiekowała się nie tylko trójką ich dzieci, ale też sporym zwierzyńcem. Na zdjęciu oprócz Marii widzimy kuca Kathmandu i kozę Nangę:

4. Maria i Kathamdu:

5. A tu mamy Yaco i Nangę:

6. Kolejne zdjęcia pochodzą z krótkiego filmiku, na którym można było zobaczyć, jak Moro pomaga małemu żółwikowi, wyciągając spod jego skorupy kamienie:

Źródło: https://www.instagram.com/facuarana/ https://www.instagram.com/mariasusini/

Zaglądamy do rodzinnego albumu Facundo i Marii…

Facundo i Maria ku zadowoleniu swoich zwolenników (w tym i mnie) są ostatnio dość aktywni na Instagramie. Dzięki temu mamy okazję trochę „podejrzeć” ich życie rodzinne, oczywiście w takim zakresie, w jakim nam na to pozwalają. Zapraszam do obejrzenia sporej ilości nowych zdjęć:

Źródło: https://www.instagram.com/facundoaranatagle/ 

Źródło: https://www.instagram.com/mariasusini/

Rodzinne popołudnie u przyjaciół

Źródło: https://www.instagram.com/p/BpxwQfOB42a/

Źródło: https://www.instagram.com/p/Bpx9MAlnwVT/

Źródło: https://www.instagram.com/p/BpxzoLKhJrn/

Sądząc po zdjęciach Facundo i jego rodzina spędzili przyjemne popołudnie w odwiedzinach u przyjaciół. Wydaje mi się, że ten pan ze zdjęć otworzył jakieś nowe miejsce (chyba o nazwie El Campito), gdzie będzie można dobrze zjeść i przyjemnie spędzić czas w gronie rodziny i przyjaciół, a Facundo był jednym z „ojców chrzestnych” tego pomysłu. 

Na ostatnich zdjęciach Facundo i Marii zaczęło się pojawiać nowe zwierzątko – chyba mała kózka. Pamiętam, że mieli już czarne i białe jagniątko, a teraz ta kózka… Wiem, że nic mi do tego, ale… mam nadzieję, że oni zajmują się tymi zwierzakami w ramach jakiejś pomocy, czy adopcji, a nie po to, żeby wyhodować sobie mięso na asado… 😦

Źródło: https://www.instagram.com/p/BpvZLTEBJKO/

Urodziny Yaco i Moro oraz Dzień Matki

Członkowie rodziny Arana Susini mieli w ostatnich dniach kilka powodów do świętowania. W piątek 19/10/2018 synowie Facundo i Marii obchodzili dziewiąte urodziny, a w niedzielę 21/10/2018 w Argentynie obchodzony był Dzień Matki. Facu tradycyjnie uczcił swoich bliskich składając im piękne życzenia na Instagramie. Nie trudno się domyślić, że te „publiczne” życzenia są przeznaczone bardziej dla jego fanów, niż dla najbliższych, bo z dziećmi, żoną i mamą na pewno świętował osobiście, a nie poprzez media społecznościowe. Niemniej jednak to miłe i dobrze o nim świadczy, że zawsze pamięta o ważnych datach i nie wstydzi się publicznie okazywać uczuć. Ale wracając do świętowania. Facundo niestety nie mógł ostatnich dni spędzić z rodziną, bo był w pracy, a dokładniej w trasie ze sztuką Los Puentes de Madison, za to Maria i dzieci spędzili wspaniały czas w kontakcie z naturą. Maria zabrała dzieci w okolice Pilar, gdzie mogli się cieszyć jazdą konną i wspólnym biesiadowaniem.

Źródło: https://www.facebook.com/losfielesarg/photos/

Źródło: https://www.instagram.com/p/BpNdn4qguC3/?taken-by=mariasusini

Podejrzewam, że tegoroczny Dzień Matki był dla Marii takim słodko-gorzkim świętem, bo z jednej strony mogła świętować ten dzień jako szczęśliwa mama trójki dzieci, ale z drugiej strony, jako córka nie mogła już świętować ze swoją mamą, która niedawno zmarła.

PS Jako ciekawostkę pokażę Wam torty urodzinowe Yaco i Moro. Jeden był komisowy, a drugi militarny:

Facundo Arana i Maria Susini w Chapelco – zaległości

Jak zapewne pamiętacie Facundo i Maria oraz trójka ich dzieci spędzili kilka ostatnich dni w kurorcie narciarskim Cerro Chapelco. Wprawdzie Facundo musiał przerwać ten i tak krótki urlop, żeby stawić się gali Fundaleu Famosos por la Vida, ale szybko wrócił do rodziny. Jednak już w piątek 21/09/2018 Facu musiał znów wyruszyć w drogę, tym razem było to związane z jego pracą, gdyż właśnie rozpoczął się trzeci etap trasy sztuki Los Puentes de Madison. Zanim wyjechał zdążył jeszcze zakosztować uroków kończącej się już w Argentynie zimy:

Źródło: https://www.instagram.com/facundoaranatagle/ (InstaStories Live)

Źródło: https://www.instagram.com/facundoaranatagle/ (InstaStories)

Źródło: https://www.instagram.com/p/Bn-EaC9BAbT/?taken-by=facundoaranatagle

Facundo Arana jak Charles Ingalls (Infobae 21/08/2018)

Po tym jak Facundo i Maria pochwalili się na Instagramie nowym zwierzątkiem, które niedawno dołączyło do ich menażerii w argentyńskich mediach internetowych pojawiło się sporo wzmianek na ten temat. Na przykład na stronie infobae.com porównano Facundo do Charlesa Ingallsa amerykańskiego pioniera i bohatera serii Domek na prerii. Cóż… Mnie Facundo i jego dom bardziej kojarzy się z biblijnym Noe i jego arką, niż z rodziną Ingallsów i Domkiem na prerii, no ale każdy ma prawo do własnych porównań… Ale wracając do tematu, to chodzi oczywiście o małą owieczkę, którą Facundo i Maria przygarnęli do swojego zwierzyńca. Jagnię nazywa się podobno Whitey alias Tito i nie przestaje jeść.

Źródło: https://www.infobae.com/teleshow/infoshow/

Źródło: https://www.instagram.com/facundoaranatagle/

PS Jestem już w takim wieku, że z grubsza wiem jak funkcjonuje współczesny świat, ale nadal nie mogę przestać się dziwić… Facundo od tygodni, jak nie od miesięcy apeluje na portalach społecznościowych o wsparcie dla stowarzyszenia Amaranta i jakoś nikt z  mediów się tym nie zainteresował, nie nagłośnił jego wysiłków i starań, ale o tym że jego rodzina przygarnęła owieczkę napisały chyba wszystkie możliwe portale… Dlaczego tak się dzieje?! Dlaczego media są takie obłudne i wyrachowane?! Bo mała biała owieczka jest urocza, budzi rozczulenie i wzrusza, a dzieci z biednych, czy patologicznych rodzin, które były ofiarami przemocy nie koniecznie muszą być słodkie i urocze… Koniec końców liczy się ilość wyświetleń, a co za tym idzie zainteresowanie reklamodawców. To takie smutne…

Kolejna odsłona Facundowego ZOO

Źródło: https://www.instagram.com/p/BmifCUNHrOn/?taken-by=facundoaranatagle

Źródło: https://www.instagram.com/p/BmlK9IoHUko/?taken-by=facundoaranatagle

Źródło: https://www.instagram.com/facundoaranatagle/ (InstaStories)

Źródło: https://www.instagram.com/p/BmeP_oWH6V-/?taken-by=facundoaranatagle

Źródło: InstaStories https://www.instagram.com/facundoaranatagle/