Spotkania – Rodzina i przyjaciele (01/2019)

Nie samą pracą człowiek żyje… Dobrze, że Facundo i Maria o tym pamiętają i potrafią też znaleźć czas dla siebie i spotkania z przyjaciółmi, tutaj z Natą Alvarez i Defliną Frers:

Źródło: https://www.instagram.com/p/BspCpejndTt/

Facundo Arana z Agudito Huguito i Victorio D’Alessandro (Facu i Victorio grali razem w Noeche & Dia)

Źródło: https://www.instagram.com/p/BsuXGEmhKz-/

Facundo i Soledad na spotkaniu z przyjaciółmi w Sainte Jeanne Hotel Boutique & Spa, (na zdjęciu między innymi: Sol Sterlicchio, Mai Pereira Duarte, Beto Sterlicchio)

Źródło: https://www.instagram.com/p/Bse4QicBX4Z/

Facundo ze swoją mamą – Matilde von Bernard

Źródło: https://www.instagram.com/facundoaranatagle/

Facundo i Maria z Soledad Garrido na siłowni w Honu Beach Mar del Plata

Źródło: https://www.instagram.com/p/BstZBmjnKXN/

Reklamy

#MeToo po argentyńsku i co Facundo ma z tym wspólnego

Od pewnego czasu w argentyńskich mediach głośnym echem odbijają się oskarżenia o nadużycia na tle seksualnym, wysuwane przez kilka tamtejszych aktorek, przeciwko gwieździe telewizji, znanemu aktorowi i piosenkarzowi – Juanowi Darthésowi. Afera wybuchała za sprawą aktorki Calu Rivero, która pod koniec 2017 roku ujawniła, że podczas pracy na planie serialu Dulce Amor (2012/13) doświadczyła niewłaściwego traktowania (czytaj: molestowania seksualnego) ze strony swojego serialowego partnera, którym był wówczas Juan Darthés. W konsekwencji tych wydarzeń, aktorka zrezygnowała z dalszego udziału w tej produkcji, mimo że serial cieszył się dużą popularnością i był dla niej szansą na rozwój kariery. Calu nie wystąpiła na drogę prawną, ale opowiedziała publicznie o tym, co ją spotkało. Do jej oskarżeń dołączyły dwie inne aktorki, które twierdziły, że w przeszłości doświadczyły podobnych zachowań ze strony tego samego aktora. Juan Darthés wszystkiemu zdecydowanie zaprzeczył i wystąpił na drogę sądową przeciwko Calu, oskarżając ją o zniesławienie i domagając się, żeby to sąd rozstrzygnął, kto ma rację. W argentyńskich mediach rozpętała się prawdziwa burza, która przeniosła się na portale społecznościowe, gdzie zwolennicy i przeciwnicy poszczególnych stron konfliktu toczyli ze sobą regularną wojnę na słowa. To właśnie wtedy, niejako na własne życzenie Facundo uwikłał się w ten temat. Podczas wywiadu dla programu telewizyjnego Intrusos z 1/01/2018 wypowiedział się na temat oskarżeń Calu Rivero przeciwko Juanowi Darthésowi. Powiedział coś w stylu, że owszem, Calu mogła czuć się molestowana, ale Juan wcale jej nie molestował. Dodał jeszcze, że zna Juana, bo z nim pracował, więc stąd to wie. Na koniec Facu pochwalił pomysł wstąpienia przez Darthésa na drogę sądową. Do tego doszła jeszcze wypowiedź Facundo na temat samorealizacji kobiet przez macierzyństwo i w ten oto sposób aktor stał się celem zmasowanego ataku na Twitterze, gdzie nieomal został „zlinczowany”, uznany za macho i odsądzony od czci i wiary. Z czasem negatywne komentarze pod adresem Facundo ucichły, ale jak wiadomo internet niczego nie zapomina, ale o tym później…

W rok po tych wydarzeniach kolejna kobieta oskarżyła Juana Darthésa o stosowanie wobec niej przemocy seksualnej. Thelma Fardin w emocjonalnym nagraniu ujawniła, że w maju w 2009 w Nikaragui (podczas tournée serialu Patito feo po krajach Ameryki Łacińskiej) padła ofiarą napastowania seksualnego, którego miał się wobec niej dopuścić Juan Darthés. Thelma miała wówczas 16 lat. Równolegle z nagłośnieniem sprawy w mediach Thelma poinformowała o złożeniu w Nikaragui (czyli tam gdzie miało dojść do napaści) zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa. Juan Darthés po raz kolejny zaprzeczył oskarżeniom mówiąc, że to nie prawda i że nic takiego nigdy nie miało miejsca, oraz zaapelował żeby pozwolić działać wymiarowi sprawiedliwości. I tu po raz kolejny pojawia się wątek Facundo Arana, bo kiedy Thelma Fardin ujawniła swoją historię, Facundo znów stał się celem ataków i pytań, jak się czuje jako obrońca gwałciciela?! Po tych wydarzeniach Facu podobnie jak kilka innych znanych osób ze świata show biznesu, które wcześniej broniły Juana Darthésa opublikował na swoim Instagramie i Twitterze wpis, w którym w imieniu swoim i swojej rodziny okazał wsparcie Thelmie Fardin i przeprosił Calu Rivero i pozostałe aktorki, że zamiast pozwolić działać wymiarowi sprawiedliwości próbował bronić tego człowieka. Napisał też, że jest zdruzgotany tym co się wydarzyło.

Tyle faktów, a teraz kilka zdań ode mnie… Jeśli to wszystko jest prawdą, to bardzo współczuję tym kobietom. Nikt, absolutnie nikt nie powinien doświadczać jakiejkolwiek przemocy, a przemocy seksualnej w szczególności, bo taka przemoc często wiąże się z nadużywaniem władzy i wykorzystywaniem zaufania, a chyba jedną z najgorszych krzywd jakich można doświadczyć, jest ta krzywda, którą wyrządzają nam ludzie, którym wierzymy i ufamy. Mam nadzieję, że wymiar sprawiedliwości jakoś sobie poradzi z tymi sprawami, ale obawiam się, że dojście do prawdy nie będzie łatwe… Gdyby się jednak okazało, że którekolwiek z tych zarzutów zostały spreparowane, dla osiągnięcia jakiegoś osobistego, czy wyższego celu, to szkody z tego tytułu będą niepowetowane i to nie tylko dla bohaterów tych wydarzeń, ale przede wszystkim dla ofiar przemocy seksualnej i dla organizacji je wspierających. 

Co do Facundo, to mam nadzieję, że jego przeprosiny były szczere i że napisał je z przekonania i z potrzeby serca, a nie z koniunkturalizmu. 

Na koniec dodam jeszcze, że jak zwykle w takich sytuacjach (mam tu na myśli różne medialne zawirowania) Facundo zniknął na kilka dni z mediów społecznościowych. Wkrótce się pewnie pojawi i opublikuje jakieś sympatyczne zdjęcie ze swoimi zwierzakami, albo z rodziną, a w przychylnych mu mediach pojawią się na ten temat miłe wzmianki… Nie raz i nie dwa już to przerabialiśmy… No cóż, każdy ma prawo dbać o swój wizerunek tak, jak uzna za stosowne, ale osobiście wolałabym, żeby Facu trochę rozważniej (i może rzadziej) rozmawiał z dziennikarzami, bo ostatnio nie ma w tej kwestii dobrej passy.

PS 1 Krótkie wyjaśnienie kto jest kim: Jeśli chodzi o Calu Rivero, to myślę, że ona i Facundo nigdy ze sobą nie pracowali, ale możecie ją kojarzyć ze wspomnianego wyżej serialu Dulce Amor (Słodka Miłość) który był emitowany w Polsce na TV Puls (chyba 2016/17). Calu w Słodkiej Miłości wcielała się w postać Natachy Bandi Ferri. Pozostałych uczestników opisanych przeze mnie wydarzeń też powinniście kojarzyć – Thelma Fardin to Laura, czyli przybrana córka Martina (Facundo Arana) z Sos Mi Vida, a Juan Darthés grał z Facundo w 099 Central, jego bohater nazywał się Nicolás „Popeye” González. W Polsce był też emitowany inny serial z jego udziałem – Sekret Laury (2004), gdzie Juan wcielił się w postać Agustína Rivero.

PS 2 Wszystkie przytoczone przeze mnie informacje dotyczące Calu Rivero, Thelmy Fardin i Juana Darthesa pochodzą z argentyńskich mediów internetowych, między innymi z Pagina 12, La Republica, Primicias Ya, Paparazzi, Clarin i innych.

Facundo Arana zaprasza do podpisania się na jego desce #DonarSangreSalvaVidas

Facundo właśnie wyjaśnił dlaczego na swojej desce namalował tylko połowę napisu Donar Sangre Salva Vidas. Otóż jest część jego nowego pomysłu na popularyzowanie oddawania krwi. Facu zapowiedział, że dokończenie napisu odbędzie się latem w Mar del Plata. A do tego czasu wszyscy chętni mogą się „wpisywać” na tej desce, to znaczy mogą na niej napisać skąd są i zostawić swój podpis. Kiedy na desce nie będzie już wolnego miejsca zostanie ona pokryta laminatem, żeby utrwalić napisy i zabezpieczyć deskę. 

Fajna akcja – z pomysłem i przesłaniem. Myślę, że takie z pozoru małe gesty zmieniają świat na lepsze. Szczerze popieram i żałuję, że sama nie mogę się podpisać na tej desce. W sumie to fajnie byłoby gdyby pojawiły się tam podpisy fanów Facundo rozsianych po całym świecie – w ten sposób powstałaby taka mapa Facundowego poparcia. W praktyce jest to oczywiście niewykonalne, ale może Facundo mógłby wpisać się za nas? Wyobrażam sobie to w ten sposób, że Facu opublikowałby na Instagramie jakiś post, a my zostawialibyśmy tam swoje dane – np. imię, kraj i miasto z którego pochodzimy, a Facundo wpisywałby to na deskę. Tylko obawiam się, że ta deska jest zdecydowanie za mała, żeby pomieścić namiary na wszystkich fanów Facundo…

Na koniec pozwolę sobie zauważyć, że Facundo namalował ten napis odręcznie. Muszę przyznać, że całkiem nieźle mu to wyszło.

Źródło: https://www.instagram.com/p/Bqdba2iBAn3/

Facundo Arana buduje rampę

Podobno największą satysfakcję daje to, co się zrobi samemu…

Podejrzewam, że Facundo pełnił raczej rolę pomocnika, a za całość odpowiadał fachowiec od budowania ramp. Zdjęcia opublikował na swoim Instagramie Ricky Roich, projektant i konstruktor tego typu obiektów, który bardzo miło wypowiedział się o współpracy z Facundo. A to panowie budowniczowie i ich dzieło:

Źródło: https://www.instagram.com/p/BqdLa5oHZ1m/

Co Facundo Arna będzie robić w Mendozie?

W czwartek 22/11/2018 w Mendozie w hotelu Sheraton odbędzie się konferencja prasowa, na której zostanie zaprezentowane jakieś wyjątkowe wydarzenie sportowo-muzyczne z udziałem Facundo Arana i Javiera Calamaro.

Źródło: https://twitter.com/trenzacobre/status/1065264266037657602

PS Mnie osobiście Mednoza kojarzy się głównie z Aconcaguą, ale czy to o to chodzi i jaki to może mieć związek z muzyką – nie wiem. Wkrótce się przekonamy.

Nowa deska surfingowa autorstwa Facundo Arana

Pamiętacie deskę surfingową, którą Facundo Arana własnoręcznie zrobił będąc na początku roku w Mar del Plata? Otóż deska jest już prawie gotowa. Zostały jeszcze tylko elementy „ozdobne”. No i tym Facu zajmował się dzisiaj podczas odwiedzin w salonie (sklepie)  Camaronbrujo w Palermo. Zdobienia są dość nietypowe jak na deskę surfingową, ale bardzo typowe dla Facundo i jego społecznego zaangażowania. Otóż Facundo namalował na swojej desce napis Donar Sangre Salva Vidas, a przynajmniej jego część (przynajmniej na razie). Zdjęcia i wideo poniżej:

Czy Facundo Arana ma prawo być osobą prywatną?

W czwartek na Twitterze pojawiła się informacja, że w najbliższy weekend Facundo Arana przylatuje do Włoch, a konkretnie do Rzymu. W planach aktor miał podobno zamiar trochę pozwiedzać Wieczne Miasto, a w niedzielę zamierzał się spotkać z dość wąską grupą jego przyjaciół, czy znajomych, może też fanów.

Mnie osobiście ta informacja jakoś specjalnie nie podekscytowała, cóż… to po prostu kolejna podróż mojego ulubionego aktora, a to że będzie trochę bliżej niż zwykle, to przecież niczego nie zmienia, no może tylko tyle, że przez kilka dni będzie się znajdował na tej samej półkuli i w tej samej strefie czasowej co ja…

Kiedy informacja o przyjeździe Facundo do Rzymu wyszła na jaw, na Twitterze pojawiły się głosy niezadowolenia, a wręcz oburzenia, z tego że wizyta Facundo we Włoszech nie została wcześniej zapowiedziana publicznie (np w mediach społecznościowych) i że nie zorganizowano jakiegoś ogólnie dostępnego spotkania dla jego fanów z tej części świata. Kilka osób poczuło się bardzo zawiedzionych postępowaniem aktora  i oględnie mówiąc straciło do niego zaufanie i szacunek. Nie znam się za bardzo na internecie i mediach społecznościowych, ale takie coś to się chyba potocznie nazywa „gównoburza” (shitstorm?). 

Wydaje mi się, że Facundo od dawna przyjaźni się wirtualnie z kilkoma osobami z południa Europy (Grecja, Włochy). Jeśli dobrze pamiętam, to niektóre z tych osób odwiedzały go wcześniej w Argentynie. I to chyba w porozumieniu z nimi została zorganizowana ta wizyta. Co w tym dziwnego czy złego?! Dla mnie absolutnie nic. Przyjaciele, czy znajomi mieli ochotę się zobaczyć, to dogadali miejsce, terminy i się spotkali. Wydaje mi się, że nie ma o co „rozdzierać szat”… Każdy ma prawo spotykać się z kim chce i gdzie chce…

Praca Facundo, jego wystąpienia publiczne, koncerty, udzielane wywiady – to jest przestrzeń publiczna, do której każdy ma dostęp i wolno nam to oglądać, czytać, komentować. Reszta to sfera prywatna i z tej sfery wolno nam zobaczyć tylko to, co dana osoba publiczna sama zechce udostępnić – NIC WIĘCEJ! Jeśli Facundo postanowił przelecieć pół świata, żeby spotkać się z kilkoma wybranymi osobami to OK, jego prawo, wolno mu i nikomu nic do tego. Przyleciał tu za swoje pieniądze lub na koszt zapraszających go osób, zrobił to w swoim wolnym czasie, więc jakim prawem ktoś to w ogóle komentuje i ocenia?!

Tak sobie myślę, że ja to chyba nie jestem „prawdziwą fanką”, bo mimo mojej ogromnej sympatii dla Facundo, to jakoś szczególnie nie marzę o spotkaniu z nim. Wspólne zdjęcie i autograf nie jest dla mnie celem czy wartością samą w sobie, a na więcej podczas jakiegoś krótkiego spotkania w dużym gronie raczej liczyć nie można. W życiu zależy mi raczej na nawiązywaniu relacji z ludźmi, z którymi mam do czynienia na co dzień, a podczas kilkuminutowego spotkania ze znanym aktorem z drugiego końca świata, który w dodatku mówi w innym niż ja języku, nawiązanie jakichkolwiek relacji moim zdaniem jest zwyczajnie niemożliwe, a przynajmniej mało prawdopodobne. Bardzo cenię Facundo jako aktora i jako człowieka, uważam, że warto mówić o takich pozytywnych ludziach i upowszechniać ich postawę wobec życia, pracy, rodziny – dlatego prowadzę tego bloga, ale nawet przez myśl by mi nie przeszło, żeby jechać za nim do Włoch, czy gdziekolwiek indziej… Pewnie gdyby w mojej okolicy odbywało się jakieś otwarte spotkanie z Facundo, to poszłabym posłuchać i zobaczyć go na żywo. Pewnie gdyby nadarzyła się jakaś okazja, to poprosiłabym go o wspólne zdjęcie i skreślenie kilku słów dla czytelników tego bloga, ale to tyle… A gdyby to się z jakiegoś powodu nie udało to też nic wielkiego by się nie stało…

A tu wybuchała jakaś afera, bo Facundo nie postąpił tak, jak kilka osób by sobie tego życzyło! Nie rozumiem skąd w ludziach bierze się tyle złości, tyle jadu, tyle pretensji. To chyba musi być jakiś mega egocentryzm. Na Twitterze pojawiły się wpisy typu: JA chciałam, JA marzyłam, JA żądam, MI się należy, JA mam prawo – bo wspierałam, bo obserwowałam, bo słuchałam, bo oglądałam, bo kupowałam płyty… A skoro nie dostałam tego czego JA chcę, to przestaję obserwować i szanować (przedstawiłam to w dużym uproszczeniu, ale tak to mniej więcej można podsumować). No przepraszam, ale to zupełna dziecinada. Jeśli się kogoś lubi, szanuje, kocha, to nie żąda niczego w zamian… Ciekawe czy te „rozczarowane” osoby kiedykolwiek zrobiły coś w tej sprawie? Czy zabiegały o takie spotkanie, czy kontaktowały się z Facundo, albo jego przedstawicielami? Przecież takie rzeczy da się zorganizować. Tylko, że ktoś musiałby się tym zająć – ktoś musiałby podjąć rozmowy, zebrać chętnych do uczestnictwa, uzgodnić terminy, wynająć salę, pokryć koszty, zorganizować pobyt, zapewnić bezpieczeństwo gościowi i uczestnikom – ktoś musiałby wziąć na siebie odpowiedzialność. Jestem pewna, że nikt w tej sprawie nawet palcem wcześniej nie ruszył, ale teraz narzekać i mieć pretensje to potrafią… 

PS Napisałam wcześniej, że jakoś nieszczególnie zależy mi spotkaniu z Facundo, czy z jakąkolwiek inną znaną osobą, ale gdybym miała szansę jeszcze raz zobaczyć się z moją nieżyjącą już Babcią, gdybym mogła jeszcze raz się do niej przytulić i porozmawiać, to pojechałabym za nią na drugi koniec świata… Może jestem dziwna, może jestem z innej epoki, ale taką właśnie mam hierarchię wartości i dobrze mi z tym…

#LaCenaDeFaroni (06/11/2018) ciąg dalszy

Pojawiło się jeszcze trochę materiałów z niedawnej imprezy organizowanej przez Javiera Faroni – jest trochę nowych zdjęć i kilka nagrań wideo. Wszystko można zobaczyć poniżej:

Źródło: https://www.infobae.com/teleshow/fotos-teleshow/2018/11/07/

Źródło: https://www.telebajocero.com/javier-faroni

Źródło: https://www.instagram.com/p/Bp8eatXFEPP/

Źródło: https://www.instagram.com/p/Bp7vHfylDnS/

Źródło: https://www.instagram.com/p/Bp7GFeBgysh/

W jednym z powyższych nagrań pojawiło się trochę nowych informacji. W kontekście planów zawodowych na 2019 rok Facundo powiedział na przykład, że został zaproszony do przez wspaniałych ludzi do ich projektów teatralnych, ale nic nie jest jeszcze ostatecznie zdecydowane, a co do telewizji, to aktor zapewnił że w przyszłym roku na pewno powróci na ekrany.

Facundo Arana i Maria Susini na #LaCenaDeFaroni (06/11/2018)

We wtorek 06/11/2018 w hotelu Meliā w Buenos Aires odbyła się impreza na cześć teatru pod nazwą #LaCenaDeFaroni. Gośćmi na tym dorocznym spotkaniu organizowanym przez Faroni Teatro App są głównie aktorzy, którzy aktualnie współpracują z producentem teatralnym Javierem Faroni. Sądząc po zdjęciach goście świetnie się bawili:

Źródło: https://www.instagram.com/p/Bp5fxb6FEVw/

Źródło: https://twitter.com/antonioricarte/with_replies

Źródło: https://www.instagram.com/hotelmeliabuenosaires/ (InstaStories)

Źródło: https://www.instagram.com/p/Bp3aF46B38t/

Źródło: https://www.instagram.com/faroniteatroapp/ (InstaStories)

Źródło: https://www.instagram.com/p/Bp511TZlepS/

Źródło: https://www.instagram.com/p/Bp5Z9QPFhok/

4 Boginie i 1 Cukiereczek!

Facundo Arana wybrał się w piątek na spektakl teatralny „Cuerpos Perfectos”, w którym grają: Andrea Frigerio, Laura Oliva, Florencia Raggi i Soledad Silveyra. Zdjęcie zza kulis:

Źródło: https://www.instagram.com/florraggi/ (InstaStories)

Tytuł tego posta: 4 Boginie i 1 Cukiereczek! to cytat z Andrei Frigerio, która na swoim InstaStories tak właśnie podpisała to zdjęcie: „4 diosas y 1 bombón”

Na koniec przypomnę, że z Florencią Raggi Facundo grał w serialu Noche & Dia, a Soledad Silveyra w Vidas Robadas.

Prelekcja Facundo Arana na #25AñosINDER (3)

Nie wiem jak nazwać występ Facundo, bo to nie była typowa prelekcja, ani wykład motywacyjny. Facu miał przygotowany pokaz zdjęć z jego wypraw na Everest, Aconcaguę i po Argentynie, miał ze sobą flagę Donar Sangre Salva Vidas i w charakterystyczny dla siebie sposób opowiadał o swoich doświadczeniach, o życiu, o rodzinie, o chorobie. Mówił od siebie, ale odpowiadał też na pytania.

Źródło: https://twitter.com/INDERMEDELLIN/status/1056314535169146880

Występ Facundo podobał mi się bardzo, uważam że był zarówno merytoryczny, jak i emocjonalny, ale ta impreza była jakaś dziwna. Niby wszystko było dobrze zorganizowane (scena, ekran, nagłośnienie, transmisja na żywo), ale słuchaczy na poszczególne spotkania przyszło stosunkowo niewielu – zaledwie po kilkadziesiąt osób (nie tylko na Facundo, na innych prelegentów też). Poza tym wystąpienie Facundo rozpoczęło się sporo wcześniej niż to było zapowiadane. Może zaważyły jakieś sprawy techniczne – nie wiem. W każdym razie dziwi mnie, że te prelekcje nie spotkały się z większym zainteresowaniem – zarówno Dawid jak i Facundo to naprawdę ciekawi ludzie. Zastanawia mnie, czy była to wina zbyt słabego rozpropagowania tych wykładów, czy brak zainteresowanie mieszkańców taką formą obchodów. W każdym razie szkoda. Uważam, że prelekcja Facundo zasługiwała na zdecydowanie większe audytorium.

Póki co niewiele zrozumiałam, spróbuję to obejrzeć z napisami, to może wtedy napiszę coś więcej. Na ekranie zauważyłam kilka „premierowych” zdjęć i nagrań, których Facu wcześniej nie udostępniał, na przykład jak myje głowę w Base Camp. 

Facundo Arana w Medellin na 25-leciu INDER (2)

W poprzednim poście zapowiadałam udział Facundo w obchodach 25-lecia Instytutu Sportu i Rekreacji Medellin INDER. Otóż Facundo od wczoraj jest już w Kolumbii. Okazuje się, że do Medellin na tą samą imprezę oprócz Facundo przybył jeszcze inny znany Argentyńczyk – były tenisista  David Nalbandian.

Na zdjęciu poniżej oprócz Facundo są: Christian Manzanelli (przedstawiciel artystyczny) i David Nalbandian (były tenisista). 

Źródło: https://www.facebook.com/christianmanzanelli/

Wykład motywacyjny Davida  Nalbandiana odbył się w sobotę przed południem, a Facundo wziął w nim udział jako słuchacz, a właściwie jako czynny słuchacz bo zadał jedno dość obszerne pytanie i żywo reagował na słowa swojego rodaka.

Źródło: https://twitter.com/Olga_Comillas/status/1056240606429749248

Źródło: https://www.facebook.com/photo.php?fbid=1

Facundo Arana weźmie udział w #25AñosINDER (1)

W najbliższą sobotę 27/10/2018 Facundo Arana wystąpi jako prelegent na obchodach 25-lecia INDER (INDER – Instytut Sportu i Rekreacji Medellín, Kolumbia).

Witajcie Drodzy Kolumbijscy Przyjaciele! Nazywam się Facundo Arana i chcę wam powiedzieć, że 27/10/2018 o godzinie 17.00 wystąpię na Plazoleta Suramericana 25-leciu INDER. Będę na Was czekać, nie przegapcie tego.

Źródło: https://www.facebook.com/indermedellin/

Zdjęcie z lotniska Ezeiza, Buenos Aires (26/10/2018)

Źródło: https://www.instagram.com/facundoaranatagle/ (InstaStories)

To już kolejny przypadek, kiedy Facundo uczestniczy w tego typu imprezach. Nie wiem czy to dobrze, czy źle… Osobiście wolałabym  chyba, żeby aktor zarabiał i realizował się w filmach, serialach, czy teatrze, muzyk utrzymywał się z muzyki, a dziennikarz ze swojej pracy dziennikarskiej, ale cóż… takie nastały czasy… Z drugiej strony Facundo jest dość ciekawym człowiekiem, sporo w życiu przeżył, dużo osiągnął, więc może faktycznie jest z niego dobry przykład i niezły trener motywacyjny. 

Tak na marginesie pozwolę sobie zauważyć, że Facundo w tym roku zachowuje się jak prawdziwy obieżyświat, odwiedził już Chile, Paragwaj, Urugwaj, Meksyk, a teraz jest w Kolumbii.

Kilka zaległych zdjęć

Urugwaj (06/10/2018)

Źródło: https://www.mundolatino.ru/forum/php/

Facundo i Staks (09/2018)

Chapelco 2018 (15/09/2018)

Źródło: https://twitter.com/Facundo_Arana/status/1045528600596877312

W sklepie wędkarskim w Buenos Aires (10/10/2018)

Źródło: https://www.facebook.com/PowerFishingOlivos/

Na kolacji w Los Potrillos (Rosario) 24/10/2018

Źródło: https://www.facebook.com/LosPotrillosRosario/

Meksyk (05/10/2018)

Źródło: https://www.facebook.com/photo.php?fbid

Z Palito Ortega (zdjęcie udostępniono 07/10/2018, kiedy zrobiono nie wiem)

Źródło: https://www.facebook.com/mariaalejandra.vece/posts/10217539750515107

W Hard Rock Café Buenos Aires (18/09/2018)

Źródło: https://www.facebook.com/photo.php?fbid

W Hard Rock Café Buenos Aires Aeroparque (24/09/2018)

Źródło: https://www.facebook.com/photo.php?fbid=1

Spotkanie Facundo z Chino Asencio i TWI5TER-em

Facundo przebywa aktualnie w Rosario, gdzie wieczorem będzie występował w sztuce Los Puentes de Madison. Nie wiem jak to się stało, ale Facundo Arana i Chino Asencio spotkali się w Teatro La Nave na próbie i koncercie dziecięcego zespołu TWI5TER. Tak dla przypomnienia wyjaśnię, że Chino Asencio jest muzykiem, z którym Facundo bliżej poznał podczas pracy nad jego płytą En El Aire. Skontaktowała ich wtedy wytwórnia płytowa. Panowie się polubili i zaprzyjaźnili. Chino kilka razy występował nawet na koncertach Facundo.

Źródło: https://www.instagram.com/p/BpKnCi0Boci/?taken-by=chinoasencio

Źródło: https://www.instagram.com/facundoaranatagle/ (InstaStories)

Źródło: https://twitter.com/DeniseRBarby/status/1054932238381576193

Smutna wiadomość o mamie Marii Susini

Przypadkiem natrafiłam w internecie na informację, że na początku września zmarła mama Marii Susini – Susana Krisch.

Z jednej strony to naturalna kolej rzeczy, rodzimy się, żyjemy i umieramy, ale jeśli chodzi o naszych bliskich, to śmierć prawie zawsze przychodzi za szybko… Współczuję straty i składam szczere kondolencje. 

O rodzinie Marii nie wiem zbyt wiele, czytałam gdzieś że ma kilkoro rodzeństwa, chyba dwóch braci i dwie siostry, a jej rodzicami są Hernan Susini i Susana Krisch, ojciec żyje, a mama niedawno zmarła. 

Wydaje mi się, że ostatnie lato Pani Susana spędziła razem z Marią i Facundo w Mar del Plata. To dobrze, że tak im się to udało zorganizować, żeby być tam razem. Myślę, że i oni, i ich dzieci mają teraz dobre, piękne wspomnienia… Wydaje mi się, że Facundo i Maria są rodzinnymi osobami, że spotykają się ze swoim rodzeństwem, czasami wspólnie biesiadują i wypoczywają, i że mimo swojej rozpoznawalności i popularności prowadzą w miarę normalne życie.

To co teraz napiszę nie odnosi się do rodziny Facundo. To tylko takie moje refleksje i przemyślenia o życiu i śmierci… Kiedy pisałam ten post przypomniał mi się wiersz księdza Jana Twardowskiego „Śpieszmy się”. Wszyscy znamy ten słynny cytat: „Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą”. Ja mam w pamięci inne zdanie z tego wiesza: „Kochamy wciąż za mało i stale za późno”. Wiem, że wszyscy jesteśmy zabiegani, że praca, dom, zakupy, gotowanie, sprzątanie, wszyscy mamy milion spraw na głowie, a przecież mamy też prawo do jakiejś rozrywki i odpoczynku… ale trzeba przynajmniej próbować być razem, żyć w rodzinie, wśród przyjaciół, rozmawiać ze sobą, troszczyć się o siebie, sprawiać sobie nawzajem jakieś małe przyjemności, wyręczać się w trudach dnia codziennego… Niestety niczego w życiu nie możemy być pewni, nic nie jest dane nam na zawsze, więc tym bardziej trzeba żyć tu i teraz, i przede wszystkim nie odkładać kontaktów z innymi ludźmi na później, bo tego później zwyczajnie może nie być…

Sentymentalne popołudnie z Sos Mi Vida

Mimo że na zewnątrz jest piękna pogoda – w Polsce mamy właśnie prawdziwą złotą jesień, to ja zamiast iść na długi spacer i korzystać z uroków cudownej aury spędziłam ten dzień w domu, zawinięta w gruby koc, z kubkiem malinowej herbaty i duuużym opakowaniem chusteczek. Złapałam przeziębienie i staram się jakoś wykurować… Chcąc sobie umilić dzisiejsze popołudnie postanowiłam obejrzeć coś z udziałem Facundo. Ze względu na meksykański serial z Monicą Ayos, w który zaangażował się też Facundo Arana chciałam sobie przypomnieć tę aktorkę, a że grała w Sos Mi Vida (Jesteś moim życiem), to wybór padł na ten właśnie serial. Obejrzałam kilka odcinków w całości i kilka we fragmentach. Miło spędziłam czas z tym serialem, ale… No właśnie, jak zwykle mam jakieś ale… To jest naprawdę fajna, zabawna historia, dobrze napisana i zagrana, ze świetną muzyką, ale chyba jestem już jestem zbyt „dorosła” na takie komedyjki. Już mnie to tak nie bawi, nie wzrusza, nie wciąga… Podobnie mam z Muneca Brava (Zbuntowany Anioł)… Wręcz nie lubię już oglądać tego serialu. Ale wróćmy do Sos Mi Vida. Postać, w którą w serialu wcieliła się Monica Ayos miała na imię Turca i była przyjaciółką głównej bohaterki, czyli Monity granej przez Natalię Oreiro. Facundo i Monica zgodnie deklarują, że bardzo się polubili podczas pracy na planie serialu  i dobrze im się współpracowało. Mimo że ich drogi życiowe i zawodowe się rozeszły, to aktorzy utrzymywali ze sobą kontakt, choćby przez media społecznościowe. Zresztą o ich dobrych relacjach świadczyć może choćby fakt, że podczas niedawnego pobytu Facundo w Meksyku Monica i jej mąż Diego Olivera zaoferowali mu gościnę w swoim domu.

Poniżej kilka scen z udziałem Monici Ayos z serialu Sos Mi Vida:

A tu możemy zobaczyć Natalię, Facundo i Monicę na jakiejś imprezie, chyba z okazji zakończenia zdjęć do serialu (rok 2006/2007):

Jak już jestem przy serialu Sos Mi Vida, to przypomnę Wam jeszcze kilka zdjęć Facundo z tego serialu. Facu wcielił się tam w postać Martina Quesady – byłego kierowcy rajdowego, a obecnie przedsiębiorcy. Dziś Facundo jako rajdowiec:

Facundo Arana znów w Ushuaia (24/09/2018)

Jeszcze wczoraj Facundo stał na deskach teatru i wcielał się w postać w Roberta Kinacaida w sztuce Los Puentes de Madison, a dziś jest już na końcu świata – w Ushuaia, gdzie jutro zaprezentuje się jako wokalista i wspólnie z zaprzyjaźnionymi muzykami zagra koncert.

Póki co nie mam na ten temat nic więcej do napisania, ale oglądając InstaStories Facundo z Ushuaia, tak mi się skojarzyło, że dzięki zainteresowaniu tym człowiekiem sporo się dowiedziałam o Argentynie. Nie jestem jakąś wielką pasjonatką podróży, ani znawczynią mapy świata, ale nie jestem też kompletną ignorantką, więc coś tam wiedziałam, ale bez szczegółów. A dziś wiem na przykład jakie piękne są okolice Bariloche, że Acocangua ma prawie 7000 metrów wysokości, że wodospady Iquazu są niezwykle widowiskowe i należą do najpiękniejszych na świecie, a w Ushuaia znajduje się koniec świata.

Źródło: https://www.instagram.com/p/BgvvJ2mAOTg/?taken-by=elniniocamo

Wielkie dzięki Facundo, że „zabierasz” nas w takie niezwykłe miejsca. Powodzenia ja jutrzejszym koncercie!