20 pytań do Facundo Arana – La Capital (03/02/2019)

La Capital, 03/02/2019

Jest argentyńskim aktorem i muzykiem, znanym z ról w takich serialach jak: Chiquititas, Muñeca Brava, Yago i innych. Obecnie wciela się w postać Andrew Makepeace Ladd III w sztuce Cartas de Amor, gdzie gra u boku Soledad Silveyra. Spektakl grany jest od wtorku do czwartku w Teatro Lido w Mar del Plata.

1. Twoje ostatnie kłamstwo?

Powiedziałem mojemu synowi, że nigdy nie umrę. Odziedziczyłem to kłamstwo po moim ojcu. W rzeczywistości to nie jest kłamstwo… Zrozumie we właściwym czasie.

2. Dokończ zdanie: Wolność to…

Możliwość wyboru swojego własnego sposobu na bycie szczęśliwym i wcielenie go w życie.

3. Czy Twoje przyjaźnie z dzieciństwa przetrwały?

Wszystkie. Dzięki Bogu!

4. Jak myślisz, co następuje po życiu?

Cóż… Śmierć.

5. Ostatnia książka, którą przeczytałeś? 

Tintín.

6. Co chciałbyś zmienić w sposobie w jaki zostałeś wychowany?

Absolutnie nic. Ani jednego przecinka.

7. Zgodnie z Twoim podejściem do języka równościowego wybierasz opcję: todes czy todos? *

Brak odpowiedzi.

8. Którą część swojego ciała lubisz najbardziej?

Jestem zadowolony ze swojego ciała. Lubię je takim, jakie jest.

9. Co najmniej lubisz w swoim zawodzie?

Kocham mój zawód.

10. Gdybyś mógł wybrać, to z jaką historyczną (nieżyjącą) postacią chciałbyś zjeść obiad?

Z moim ojcem.

11. O co byś go zapytał?

Nie pytałbym go o nic. Po prostu bardzo mocno bym go przytulił.

12. Jakie trzy cechy powinna mieć idealna osoba,  żeby z tobą pracować?

Pragnienie, pokora (skromność), uśmiech.

13. Twoja ulubiona potrawa z dzieciństwa? 

Nioki (inaczej gnocchi, kluski podobne do naszych kopytek).

14. Jakie jest Twoje hobby?

Praca jest moim hobby. I jeszcze skoki ze spadochronem, rysowanie, wspinaczka, gra na saksofonie, podróżowanie, życie…

15. Pierwsza osoba, z którą się kontaktujesz kiedy potrzebujesz pomocy?

Maria Susini.

16. Twój największy strach?

Że moi bliscy nie będą szczęśliwi.

17. Wymień doświadczenie (sytuację), w której musiałeś wykazać się odwagą.

Potrzebowaliśmy dużo odwagi, żeby powiedzieć dzieciom, że ich babcia Susini odeszła do Boga.

18. Jakie jest Twoje ulubione miejsce w Mar del Plata?

Honu Beach

19. Którą supermoc byś wybrał: teleportację, niewidzialność, czy czytanie w myślach?

Mam wszystkie trzy.

20. Czym byś się zajmował, gdybyś musiał wybrać inny zawód niż aktorstwo?

Byłbym strażakiem.

Źródło: https://www.lacapitalmdp.com/las-20-preguntas-a-facundo-arana/

* Nie rozumiem tego pytania, ale wydaje mi się, że chodzi w nim o stosunek Facundo do tzw języka równościowego, czyli takiej formy języka, której celem jest podkreślenie obecności w społeczeństwie osób i grup dotychczas niezauważanych czy marginalizowanych. Przykład użyty w pytaniu to chyba wszystkie i wszyscy, czyli np dziewczynki i chłopcy, zamiast ogólnie – wszyscy.

Reklamy

Facundo Arana dla Clarin Espacio: Życie między teatrem a przygodą (01/2019)

W Clarin (Espacio Clarin) ukazał się kolejny materiał dotyczący Facundo Arana.

Źródło: https://www.pressreader.com/argentina/clar%C3%ADn-extras/20190126

Artykuł zaczyna się od kilku zdań o sztuce, w której aktualnie gra Facundo (tu następuje małe przekłamanie, bo napisano że w weekendy sztuka grana jest w Mar del Plata, a w tygodniu aktorzy występują w innych nadmorskich miejscowościach, a w rzeczywistości jest odwrotnie). Po tym krótkim wstępie możemy przeczytać niezbyt obszerny wywiad z Facundo, w którym aktor odpowiada na kilka pytań:

Zadzwonił do mnie Javier Faroni i powiedział: Mam dla ciebie propozycję. Chcę żebyś zagrał w tym spektaklu.  A że Los Puentes de Madison (sztuka, w której do niedawna grał Facundo) i Cuerpos Perfectos (niedawno zakończona sztuka z udziałem Soledad) się skończyły odpowiedziałem: Jeśli Solita się zgodzi, to wchodzę w to bez wahania. No i jesteśmy. To wszystko było bardzo niespodziewane. Wielka niespodzianka.

Jak krótko opisałbyś tę sztukę?

Co mógłbym powiedzieć ludziom o Listach Miłosnych? W spektaklu mogą zobaczyć na scenie Soledad Silveyra. Choćby z tego powodu warto pójść na tę sztukę o zobaczyć Solitę, która zawsze była wybitną artystką, a teraz jest w świetnej formie aktorskiej. Mówię o tym, bo każdego dnia siedzę obok niej na próbach, aby czytać te listy i to jest naprawdę cudowne. Dla mnie, jako dla aktora bycie blisko artysty tego formatu i osoby takiej jak ona, to bardzo rozwijające. To piękna historia miłosna opowiedziana w listach.

Przez cały rok w różnych miejscach podejmowałeś działania w ramach kampanii Donar Sangre Salva Vidas. To Twoja wielka pasja i życiowe zaangażowanie, prawda?

Tak, stopniowo przybywają kolejne kilometry i miejsca. W naszym zawodzie jeździ się na tournée, a ja w swojej ciekawości uwielbiam podróżować w miejsca, w których bywa stosunkowo niewiele osób. Nie wszyscy wspinają się na góry, nie każdy nurkuje, lub jeździ w miejsca, w które my decydujemy się pojechać z racji naszego zawodu lub z powodów osobistych. Dlatego jeśli idę na Aconcaguę, zabieram ze sobą flagę. Za każdym razem, gdy mam przed sobą mikrofon, staram się powiedzieć, że 9 listopada 1914 roku, nieco ponad sto lat temu, argentyński lekarz Luis Agote wykonał pierwszą w historii pośrednią transfuzję krwi. On jest naszym bohaterem narodowym w temacie krwiodawstwa. To nasz – argentyński wynalazek i musimy oddać temu hołd, oddając krew. Nie można tego nie zrobić, to ratuje życie. Nie powinno tak być, że kiedy nasz syn, ojciec, brat, czy przyjaciel jest w potrzebie i wymaga transfuzji krwi, trzeba rozpaczliwie szukać dawców, a nie jest łatwo je znaleźć.

Jesteś częstym gościem Espacio Clarin. Co sądzisz o tym miejscu?

Robi duże wrażenie. Wiele się tu dzieje, pracuje tu mnóstwo ludzi. Działa tu radio, powstaje gazeta, artyści udzielają wywiadów, a na scenie ciągle trwają jakieś występy. Wspaniale jest móc to widzieć i temu towarzyszyć.

Źródło: https://www.clarin.com/espacio-clarin/vida-teatro-aventura_0_cHOmfUqCe.html

Facundo Arana: Mam wszystko, o czym marzyłem i czego szukałem w życiu

Todo Verano 17/01/2019

Artykuł zaczyna się od przypomnienia, że Facundo Arana w tym roku, podobnie jak w roku ubiegłym spędza lato w Mar del Plata łącząc pracę z wypoczynkiem i dzieląc swój czas pomiędzy publiczność i rodzinę. Aktora przepełnia wdzięczność, za to że jego zawód daje mu taką możliwość, a rodzina podziela jego pasje.

Mam piękną rodzinę, gram w spektakularnej sztuce i spędzam czas w boskim miejscu… Mam wszystko, o czym marzyłem i czego szukałem w życiu.

O Cartas de Amor: Naprawdę polecam, bo to piękna sztuka, warto jej nie przeoczyć. Gra w tym spektaklu daje mi wiele przyjemności, a publiczność pokazuje, że tę sztukę uwielbiają, bo na zakończenie dostajemy owację na stojąco. Widzowie mogą dawać brawa na wejściu jako znak sympatii, ale na owację na końcu trzeba sobie zapracować i to jest najtrudniejsze. Ta historia dotyczy dwóch osób, które przez prawie 50 lat komunikowały się jedynie za pośrednictwem listów. 

Dni Facundo Arana w La Feliz są prawie identyczne: zaczynają się bardzo wcześnie, kiedy to wspólnie z żoną Marią Susini i trójką ich dzieci przybywają do Honu Beach, gdzie wspólnie surfują i oddają się innym aktywnościom (jazda na desce, siłownia).

Podczas rozmowy aktor został zapytany czy ma jakąś cudowną receptę na utrzymanie przez lata udanego związku, szczególnie w dzisiejszych czasach, kiedy związki międzyludzkie są bardzo nietrwałe: Nie Wiem, czy jest na to jakiś tajemniczy przepis. Czasami słyszę na przykład, że trzeba dołożyć wiele starań, wiele wysiłku, aby te dobre relacje utrzymać. Ja mógłbym tak powiedzieć wtedy, gdybym czuł, że ponoszę jakąś ofiarę. A tak nie jest, ja tak nie żyję, dlatego że Maria jest wspaniałą towarzyszką życia i jestem niewymownie wdzięczny, że mam ją u boku.

W wywiadzie Facundo opowiedział też o projekcie, do którego zaprosił go argentyński muzyk i wokalista Javier Calamaro – Aconcagua Music i o sytuacji pogodowej, jakiej obaj doświadczyli w tym roku w Andach. Okazuje się, że artyści nie byli w żadnym momencie zagrożeni, po porostu nie mogli wspiąć się na szczyt, ale w każdej chwili mogli bezpiecznie opuścić zbocza Kolosa Ameryki. Aktor potwierdził, że koncert odbędzie się 23/02/2019 u wejścia do Parku Aconcagua.

Jeśli chodzi o rok 2019, aktor powiedział, że otrzymuje wiele różnych propozycji, ale na razie o nich nie myśli: Nie myślę o tym. Żyję tylko dniem dzisiejszym. Szczerze mówiąc, moja teraźniejszość nie może być lepsza. Mam wspaniałą rodzinę, wszyscy jesteśmy zdrowi i gram w znakomitym spektaklu, spędzając moje dni w cudownym miejscu. Marzyłem o tym i szukam tego przez całe życie. Nie mogę prosić o więcej, mogę tylko dziękować Bogu, za to co otrzymałem.

Źródło: http://todoverano.com/famosos/facundo-arana

Jak się mają Listy Miłosne po pierwszym tygodniu?

Minął pierwszy tydzień wystawiania listów miłosnych i chyba można śmiało stwierdzić, że zaczęło się bardzo dobrze.

Źródło: https://www.instagram.com/p/BsizVdDFRHO/

Publiczność chce oglądać sztukę i w przeciwieństwie do Mostów Madison nie są to tylko kobiety, bo przekrój widzów jest zdecydowanie bardziej zróżnicowany – od nastolatków do osób dojrzałych obu płci.

Na premierze widzów było sporo, ale sala nie była wypełniona w stu procentach. To poniekąd zrozumiałe, bo w Mar del Plata jest wiele teatrów i mnóstwo propozycji na spędzenie wieczoru, więc konkurencja jest duża, ale już wyjazdowe przedstawienia odbywały się przy pełnej sali. Każde przedstawienie kończyło się owacją na stojąco i gratulacjami dla aktorów.

Źródło: https://www.instagram.com/facundoaranatagle/ (InstaStories)

Przypomnę, że przez trzy dni w tygodniu – wtorek, środę i czwartek sztuka jest wystawiana w Teatrze Lido w Mar del Plata, a w weekendy aktorzy wyruszają do innych miejscowości na wybrzeżu i występują dla tamtejszych widzów.

Kiedy dowiedziałam się, że premiera przygotowywana jest w takim pośpiechu i że odbyło się tylko kilka prób, to bałam się, że będzie to jakaś przygotowana naprędce chałtura, ale na szczęście okazało się, że nie miałam racji i bardzo się z tego cieszę.

Przeczytałam kilka recenzji i ku mojemu zaskoczeniu są one bardzo pozytywne. Ich autorzy napisali, że obsada jest świetnie dobrana, że między aktorami jest chemia, że różnica wieku nie ma znaczenia, i że jest to prawdziwy teatr.

Nicolas Alan Medina (Los Pochocleros) 12/01/2019, fragment recenzji:

W tej prostej i zarazem skomplikowanej produkcji dwoje sławnych i utalentowanych aktorów prowadzi nas przez historię miłosną swoich bohaterów, czytając listy, które przesyłali do siebie nawzajem… 

Głęboko wierzę, że powinien to zobaczyć, każdy kto uważa się za artystę, ponieważ oprócz tego, że obejrzy piękny, ekscytujący spektakl, dostanie szansę przekonać się czym jest teatr i czego wymaga. To wyjątkowe teatralne doświadczenie.

Źródło: http://www.lospochocleros.com/2019/01/12/cartas-de-amor/

Wywiad z Soledad i Facundo dla Clarin (11/01/2019)

Z racji premiery sztuki Cartas de Amor w argentyńskich mediach ukazuje się sporo wywiadów z Soledad i Facundo, jednak nie sposób wspomnieć o nich wszystkich, dlatego staram się wybierać tylko te najciekawsze, no i te z których cokolwiek zrozumiałam. Do takich zaliczam rozmowę, jaką z aktorami Cartas de Amor przeprowadziła dziennikarka Clarin Sandra Commisso. Autor zdjęć Fabian Gastiarena. Poniżej krótkie streszczenie:

Na pytanie, jak doszło do ich obsadzenia w sztuce Cartas de Amor, aktorzy wyjaśnili, że kiedy nadarzyła się możliwość wystawienia tego spektaklu, to Facundo zadzwonił do Soledad i zaproponował jej udział w tym przedsięwzięciu. A że ona i tak chciała przyjechać na lato do Mar del Plata, to po prostu zamieniła urlop na pracę i bardzo się z tego cieszy. Facundo podobnie jak Soledad jest bardzo szczęśliwy, że może razem z rodziną spędzić lato w Mar del Plata i połączyć wypoczynek z pracą. Teatr Lido, w którym wystawiana jest sztuka Cartas de Amor miał być w tym sezonie zamknięty, a dzięki temu przedstawieniu znów ożył i co wieczór zapełnia się widzami. Soledad słusznie zauważyła, że ich sztuka nie jest typową propozycją na letni sezon, a jednak widzowie przyjęli ją bardzo dobrze. Sztuka opiera się na listach i pocztówkach pisanych przez dwoje bliskich sobie ludzi na przestrzeni prawie 50 lat. W dzisiejszych czasach pisanie, wysyłanie listów i ich przechowywanie wydaje się być jakiegoś rodzaju anachronizmem, ale kiedyś było to zupełnie normalne i oczywiste. Żeby napisać list trzeba usiąść, pomyśleć, napisać go, wysłać i poczekać na odpowiedź. Dziś już prawie nikt tak nie robi… Oboje aktorzy zgodnie stwierdzili, że w tej dziedzinie nastąpiła ogromna zmiana kulturowa. Ale im pisanie listów nie jest obce, wręcz przeciwnie. Facundo powiedział, że lubił pisać listy, bo pisanie wymaga zastanowienia się nad tym, co chce się przekazać. Z kolei Soledad zdradziła, że od lat przechowuje wiele listów (na przykład od swojego byłego partnera, czy od nieżyjącej już aktorki Chiny Zorrilla) i że od dziecka bardzo lubi papier listowy i pasujące do niego koperty, i obdarowuje nimi swoje wnuczki.

Kolejny temat rozmowy dotyczył aktualnych problemów społecznych i zmian jakie aktualnie zachodzą w Argentynie (legalizacja aborcji, przemoc na tle seksualnym, dyskryminacja kobiet). Facundo wypowiedział się dość ostrożnie i z zachowaniem „poprawności politycznej”.  Powiedział na przykład, że rodzice uczyli go  szacunku dla innych – bez względu na płeć i tego samego on stara się uczyć swoje dzieci – szacunku dla każdej żywej istoty i braku przemocy. Bardzo spodobała mi się postawa Soledad w temacie publicznego wypowiadania się na kontrowersyjne tematy. Aktorka stwierdziła, że od wielu lat jest zdeklarowaną feministką i ma wyrobione zdanie w wielu kwestiach, ale nie wypowiada się o nich publicznie, a na trudne czy kontrowersyjne tematy, takie jak dekryminalizacja aborcji czy przemoc na tle płciowym dyskutuje prywatnie – w gronie rodziny i przyjaciół. Na pytanie o to, do czego doprowadzi to, co teraz dzieje się w Argentynie aktorka stwierdziła, że ma nadzielę, że ludzie zaczną się nawzajem bardziej szanować i że świat zmieni się na lepsze. Powiedziała, że mamy obowiązek stawać się lepszymi ludźmi. Na koniec Facundo został zapytany o jego projekt z Javierem Calamaro – Aconcagua Music. Aktor krótko opowiedział o tym przedsięwzięciu i potwierdził jego datę – 23/02/2019.

Źródło: https://www.clarin.com/espectaculos/teatro/

Źródło: https://www.facebook.com/todoteatrook/photos/

Zachęcam do przeczytania całości, bo uważam że warto. Tłumacz google daje radę i tekst jest w miarę zrozumiały. Link do artykułu w źródle. 

Wywiad z Facundo Arana dla Avanza el Verano (Canal 26, 11/01/2019)

Źródło: Canal 26 Argentina en vivo

Wywiad możemy obejrzeć dzięki uprzejmości Anny Marii z Mundo Latino Russia, która go nagrała podczas transmisji na żywo i udostępniła na YT.

Źródło: https://www.instagram.com/p/Bsgh4TCnMuX/

Streszczenie:

Rozmowa miała bardzo miły, wręcz przyjacielski przebieg. Tematy niestety wciąż te same, ale mimo to pojawiło się kilka szczegółów, o których Facundo wcześniej nie mówił. Oczywiście nie obyło się bez pytań o sztukę, w której aktualnie występuje Facundo – Cartas de Amor. Aktor bardzo chwalił ten utwór i nie szczędził komplementów swojej scenicznej partnerce – Soledad Silveyra i reżyserce sztuki Selvie Alemán. Powiedział, że to prawdziwy zaszczyt z nimi współpracować. W dalszej części rozmowy Facundo potwierdził, że na wybrzeże przyjechał ze swoją rodziną, ale poza Mar del Plata będzie podróżował sam. Jego dzieciaki mają w La Feliz sporo różnych zajęć, na przykład lekcje surfowania, więc to tu będą mieszkać przez najbliższe tygodnie. W tym miejscu Facu przypomniał historię ze swojego dzieciństwa, kiedy to jego ojciec zrezygnował z pracy sędziego i bardziej poświęcił się rodzinie, bo nauczyciele zwrócili mu uwagę, że jego synowi brakuje obecności ojca. Facundo postanowił nigdy nie dopuścić do sytuacji, w której jego dzieciom będzie brakować ojca. Kolejny temat rozmowy, to wyprawa na Everest z 2016 roku. Facundo opowiedział o sytuacji, kiedy podczas wspinaczki na Przełęcz Północną (ok. 7000 mnpm) ubrał specjalny kombinezon na duże wysokości i kiedy wkładał coś do kieszeni natrafił na list miłosny od jego żony Marii Susini. Dla Facundo ten list był jak ratunek, jak butelka wody na pustyni. Aktor zdradził, że ten list pomógł mu wspiąć na szczyt Everestu. Duża część rozmowy dotyczyła wspólnego projektu Facundo Arana i Javera Calamaro. No i oczywiście nie obyło się bez nawiązania do dobrowolnego oddawania krwi. Na koniec Facundo przypomniał pewną historię, która przydarzyła mu się, kiedy wracał z Everestu. W tym samym samolocie leciał ktoś znany, związany z teatrem (nazwisko niezrozumiałe), ale Facu był wtedy bardzo zmęczony i jak tylko usiadł w fotelu, to od razu zasnął. Tuż przed lądowaniem jego towarzysz podróży odwrócił się do niego i powiedział, że bardzo chciał z nim porozmawiać, ale czekał aż Facundo się obudzi. Facu był tak zdeprymowany tą sytuacją, że nawet nie pomyślał, żeby zaproponować spotkanie i do dziś żałuje, że przespał możliwość ciekawej rozmowy.

Streszczenie przygotowała na podstawie rosyjskiego tekstu Ludmiłki z Forum Mundo Latino Russia. 

#AconcaguaMusic Krajobraz księżycowy

Facundo: Co za zdjęcie! Nie ma tu żadnego filtra. Jesteśmy w drodze i zaczynamy opowieść, w której jest wiele uczuć, poezji, muzyki, ciszy… Są przyjaciele, przewodnicy, strażnicy parku. Działanie, śmiech, łzy, uściski, wspólne towarzystwo, przebyte kilometry, obozy, przestrzeń, niekończąca się wędrówka, niesamowite krajobrazy, nieprzespane noce. Spójrz w górę, a odnajdziesz głęboką prawdę. Jak w domu. Od jutra zaczynamy zdobywać aklimatyzację na wysokości. Nasz projekt dojrzewa i ewoluuje. Umacnia się. A ten hojny, majestatyczny, wielki, wiekowy przyjaciel wita nas uściskami. On wie. Widział. I dał na przyzwolenie. To zaszczyt znów chodzić po jego zboczach. Olbrzymie, dziękuję że nas przyjąłeś.

Źródło: https://www.instagram.com/p/Bqyen3PB2Ww/

Zdjęcie rzeczywiście jest świetne, ale myślę że jego powstanie było kwestią przypadku, a o jego wyjątkowości zadecydowała gra kolorów – jaskrawożółta kurtka Javiera na tle szarego otoczenia zrobiła całą robotę.

Kronika wyprawy #AconcaguaMusic2018: https://faconcagua-2018/

#AconcaguaMusic – Dzień 3 (25/11/2018)

Trzeciego dnia wyprawy jej uczestnicy podzielili się w mediach społecznościowych dość szczególnym tekstem – jest to coś w rodzaju manifestu, czy apelu:

Przybywam do tego odległego miejsca, gdzie każdy krok stawia się z trudem, droga prowadzi tylko pod górę, a im wyżej – tym jest mniej tlenu i wspinaczka wydaje się nie mieć końca. W każdym kroku kryje się niepewność dokąd będzie mi dojść, bo choć zawsze myślimy o osiągnięciu szczytu, to tu decydują siły niezależne od nas – góra ma swój własny język i to ona decyduje czy nas tu chce, czy nie.

To wymaga tak ogromnego wysiłku i tak daleką drogę trzeba przebyć, że oczywistym jest iż szukam w tym czegoś więcej niż tylko przyjemności. Chcę doświadczyć czegoś wyjątkowego, poczuć przywilej przebywania w tym niezwykłym, tak doskonałym miejscu – jak wszystko w naturze.

Chcę się rozwijać jako osoba i wrócić do domu jako lepsza wersja siebie. Czy nie tego wszyscy szukamy, kiedy przekraczamy swoje granice?! Ale nie wolno zapominać o tym co ważne – jestem tu z wizytą, w odwiedzinach, na chwilę. Póki tu jestem, będę szanować i czcić to miejsce, żeby być godnym jego doskonałości.

Tak więc… dokądkolwiek dojdę, to będzie szczyt. Wrócę do domu, jako lepsza wersja siebie.

Szacunek dla góry, dla rzeki, dla morza… To tak oczywiste, że nie wymaga żadnych wyjaśnień… Po prostu zostawię to miejsce takim, jakim je zastałem, bez żadnego plastiku, ani papieru. Pozostaną tylko ślady po moich podeszwach, które wkrótce zmiecie wiatr…

Nie wiem, kto jest autorem tego tekstu, być może został napisany wspólne. Te słowa są mądre i piękne, oby wszyscy tak myśleli, a przede wszystkim tak postępowali.

Źródło: https://www.instagram.com/p/BqnCEL3BgF_/

Jeśli chodzi o takie czysto techniczne szczegóły, to niestety nie za wiele mam w tej kwestii do powiedzenia. Czytając opisy innych wypraw dowiedziałam się, że zazwyczaj po załadowaniu w Penitentes większości ekwipunku na muły uczestnicy ruszają na około trzydniowy trekking do Plaza de Mulas znajdującego się na wysokości około 4300 mnpm.

Nie wiem na pewno, czy poniższe zdjęcia są z 25/11/2018, ale mniej więcej wtedy się ukazały.

Źródło: https://www.instagram.com/p/BqnblSElqI4/

Źródło: https://www.facebook.com/portezuelodelviento/posts/2184095294958482

Kronika wyprawy #AconcaguaMusic2018: https://aconcagua-2018/

Streszczenie fabuły serialu El Jardín de Yeso

Manuel (Facundo Arana) jest oddanym swojej pracy policjantem śledczym (Investigador de polícia*), który zajmuje się wyjaśnianiem przypadków przemocy rodzinnej. Mężczyzna w swojej pracy ciągle ma do czynienia z sytuacjami, kiedy po napaści ofiary zgłaszają się na policję, a później wycofują swoje doniesienia. Jest już tym zmęczony, bo zdaje sobie sobie sprawę, do czego to prowadzi. Próbuje to wytłumaczyć kolejnej ofierze domowego kata – Victorii, niestety bezskutecznie.

Victoria (Monica Ayos) jest rzeźbiarką. Kobieta miała kiedyś marzenia, plany, ambicje, ale z czasem wszystko to zostało jej odebrane, za sprawą mężczyzny z którym się związała. Jej partner Marco (Jean Paul Leroux) okazał się być człowiekiem gwałtownym, agresywnym, chorobliwie zazdrosnym, nie mającym najmniejszych skrupułów wobec stosowania przemocy fizycznej i psychicznej w stosunku do swojej żony. Kobieta już kilkukrotnie zgłaszała się na policję, ale za każdym razem wycofywała swoje zeznania, licząc że jej mąż się zmieni. Jednak po tym, jak podczas kolejnego ataku zazdrości Marco ją zgwałcił gdy była w zaawansowanej ciąży, zabiła swojego oprawcę, a jego zwłoki ukryła.

Niebawem po tych wydarzeniach Vicoria zaczyna rodzić. Kobieta jest sama na pustkowiu. Wzywa na pomoc Manuela, który kiedyś próbował jej pomóc, gdy kolejny raz wycofywała swoje doniesienie na męża. Policjant oczywiście przybywa na miejsce i odbiera poród, a Victoria swojemu synowi nadaje jego imię.    

Manuel w przeszłości też był świadkiem (a może i ofiarą) przemocy domowej. Jest synem byłego żołnierza, który nawet na łożu śmierci nie potrafi przyznać się przed samym sobą do zła, które w przeszłości wyrządził swoim synom. Brat Manuela – Tomas (Federico Ayos) na skutek działań ojca trafił do ośrodka opieki (szpitala). To dlatego Manuel został policjantem, żeby rozprawiać się z takim ludźmi jak jego ojciec i jak mąż Victorii. 

Victoria i Manuel zaprzyjaźniają się ze sobą, a z czasem rodzi się między nimi miłość, ale wspólna i szczęśliwa przyszłość nie jest im pisana. Victorię ściga jej przeszłość. Policja zaczyna się interesować nagłym zniknięciem Victorii i jej męża. Manuel zaczyna coś podejrzewać i próbuje wyjaśnić tajemnicę, którą ukrywa Victoria, w konsekwencji czego zostaje posądzony o współudział w morderstwie.

Victoria jest świadoma swojego czynu i konsekwencji jakie jej grożą, dlatego próbuje uciec ze swojego kraju i wyjechać do USA, ale poda ofiarą przestępców, którzy uprowadzają jej dziecko. Dla ratowania życia swojego syna i siebie jest gotowa na wszystko, nawet na kolejne zabójstwo. 

* Investigador de polícia – Chodzi chyba o śledczego (sądowego, albo policyjnego), który prowadzi dochodzenie, analizuje dowody i wyjaśnia już zaistniałe przestępstwa.

Uprzedzam, że to streszczenie może się „nieco” mijać z prawdę, bo opowiedzenie serialu na podstawie zwiastuna nagranego w języku, którego się nie rozumie, to dość karkołomny wyczyn. 

PS Monica Ayos opuściła już Francję, gdzie przebywała na targach telewizyjnych MIPCOM 2018 i udała się do Hiszpanii. Niestety nie wiem, czy jest to wyjazd prywatny, czy zawodowy. Mam nadzieję, że pobyt Monici w Europie zaowocuje realizacją i rozpowszechnieniem serialu El Jardín de Yeso.

Artykuł z Caras o Facundo i akcji #JuntosAlTeta (19/09/2018)

Facundo Arana wybrał się z rodziną na narty i snowboard. Aktor wspólnie z żoną Marią Susini oraz dziećmi – córką Indią i synami Yaco i Moro cieszył się urokami Cerro Chapelco.

Facundo Arana jest fanem sportów zimowych, jest też zawsze gotowy do działań solidarnościowych, dlatego bez wahania przyłączył się do kolejnej kampanii. Tym razem zrobił to wspólnie z żoną Marią Susini podczas ich pobytu w Chapelco. Para przyłączyła się do czwartej edycji kampanii #JuntosAlTeta, która ma na celu zwiększenie świadomości społecznej na temat znaczenia wczesnego wykrywania raka piersi. Akcja odbywała się na górze Teta, gdzie aktor i jego żona wspólnie z 250 innymi osobami utworzyli kształt wstążki, która jest symbolem walki z rakiem piersi. Akcja odbywała się górze Teta, która kształtem przypomina kobiecą pierś. 

Podczas imprezy Facundo Arana powiedział:

Chcę wam pogratulować tego, że zdecydowaliście się wziąć udział w takiej ważnej akcji, bo jeśli choroba zostanie wykryta na czas, medycyna może przyjść z pomocą. Jeszcze kilka lat temu słowo „rak” oznaczało dla naszego życia wielkie zagrożenie, dziś medycyna jest na bardzo wysokim poziomie i daje wiele możliwości, ale diagnoza musi być postawiona odpowiednio wcześnie.

Celem akcji było utworzenie na jednej z gór w Andach kształtu wstążki z ludzi. Zostało to nagrane i udostępnione w sieciach społecznościowych, żeby dotrzeć do jak największej liczby osób. Dodatkowo każdy z uczestników został zobowiązany do porozmawiania z co najmniej pięcioma kobietami, o konieczności okresowych badań kontrolnych.

Po zakończeniu imprezy Facundo i jego rodzina mogli wspólnie nacieszyć się urokami tego miejsca – podziwiali krajobrazy wokół wulkanu Lanin i jeziora Lacar i uprawiali sporty zimowe. Facundo, Maria i India wybrali snowboard (Facundo jest w tym mistrzem), a chłopcy Yaco i Moro ćwiczyli z prywatnym instruktorem jazdę na nartach.

Aktor Mostów Madison – sztuki, w której błyszczy wspólnie z Araceli Gonzalez powiedział, że bardzo sobie ceni wspólne podróżowanie z rodziną i czas spędzony z dziećmi na zabawie i rozmowie. Mówiąc o relacjach, jakie łączą jego dzieci powiedział:

Są jak każde rodzeństwo, czasami są nierozłączni, a bywa że ze sobą walczą. Ale kiedy któremuś dzieje się krzywda ich motto brzmi: „Te metes con uno y te metes con todos” (Chyba: „Zadzierasz z jednym, masz problem ze wszystkimi”). Nie wiem z jakiego serialu to wzięli, ale bardzo mnie to cieszy. Są szczęśliwymi dzieciakami, wszystko jest z nimi w porządku. Jesteśmy szczęśliwi jako rodzice i cieszymy się, że tak nam się poszczęściło.

Źródło: http://caras.perfil.com/2018-09-19-355617-facundo-arana

Ten tekst to coś pomiędzy streszczeniem, a tłumaczeniem. Przygotowałam go w oparciu o oryginalny tekst z Caras i tłumaczenie Ludmiłki z Forum Mundo Latino Russia. W artykule błędnie podano wiek Facundo i Marii, dlatego pominęłam te dane.

Wywiad z Facundo Arana dla radia Rock&Pop 10/08/2018

Wczoraj, czyli 10/08/2018 Facundo udzielił wywiadu telefonicznego dla paragwajskiego radia Rock&Pop 95.5 Przypomnę, że niebawem sztuka Los Puentes de Madison z Facundo Arana i Araceli Gonzalez w rolach głównych przybędzie do Paragwaju.

Rozmowa toczyła się głównie wokół sztuki Los Puenes de Madison, ale były i inne tematy. Na początku wywiadu prowadzący wspomniał, że będąc w Buenos Aires chciał odwiedzić bar należący do Facundo. Aktor odpowiedział, że nie ma już udziałów w tym przedsięwzięciu, ale chciałby otworzyć coś bliżej domu, żeby móc tam czasami grać i spotykać się z przyjaciółmi. Co do sztuki, to Facu powiedział, że zarówno dla niego, jak i dla pozostałych członków ekipy, tak ogromy sukces ich przedstawienia jest dużym zaskoczeniem i niespodzianką. Owszem w Buenos Aires odnieśli sukces, sztuka cieszyła się dużym powodzeniem, ale prawdziwe tryumfy święcą podczas obecnego tournee. Sporą część rozmowy poświęcono spotkaniom, jakie Facundo odbywa z widzami po każdym przedstawieniu. Facu stwierdził, że to dla niego bardzo ważne, bo to jedna z niewielu okazji, żeby spotkać się ze swoją publicznością twarzą w twarz bezpośrednio po występie i zapytać ich o wrażenia oraz podziękować im za przybycie na spektakl. Facu bardzo pięknie wypowiedział się o swoim zawodzie, o samodoskonaleniu i o byciu wdzięcznym. 

Dziennikarz, który rozmawiał z Facundo przypomniał jego poprzednie występy w Paragwaju z monodramem En El Aire. Wtedy Facu opowiedział o swoim przyjacielu i prawej ręce przy przedstawieniach En El Aire – Fito Grasso. Kiedy byli w Paragwaju zmarł ojciec Fito. W tej sytuacji zarówno producent, jak i publiczność zrozumieliby, gdyby Fito zdecydował się wrócić do kraju, a przedstawienie by odwołano, ale Fito zdecydował się zostać i wykonać swoją pracę, żeby nie zawieść widzów. Wkrótce Facundo znalazł się w podobnej sytuacji – jego ojciec odszedł podczas prób do Mostów Madison i Facundo mimo żałoby nie zaniechał tych przygotowań, bo przyjął na siebie pewne zobowiązanie i postanowił się z niego wywiązać. Uważa, że tak należy postępować i że jego ojciec też chciałby, żeby tak właśnie postąpił.

W dalszej części wywiadu Facundo powiedział, że bardzo cieszy się ze zbliżającego się przyjazdu do Paragwaju. Na koniec panowie umówili się na spotkanie za tydzień i na kolejny wywiad.

Podsumowując rozmowa przebiegła w miłej atmosferze, było dużo żartów i śmiechu.

Powyższe streszczenie powstało dzięki Ludmiłce z Mundo Latino Russia. Dziękuję i pozdrawiam. 

Niech mówią, że to nie jest miłość, że tak się tylko zdaje nam…

Źródło: https://www.instagram.com/p/BmGSH48hkyN/?taken-by=mariasusini

Jak zobaczyłam to zdjęcie to przypomniała mi się piosenka Piotra Rubika „Niech mówią, że to nie jest miłość”.  Jej tekst bardzo pasuje do historii Facundo i Marii. Na początku nikt nie wierzył w ich związek, później media przepowiadały jego szybki koniec, a kiedy okazało się, że Maria spodziewa się dziecka plotkowano, że para nie jest już razem. A oni są ze sobą od wielu lat, tworzą szczęśliwą rodzinę, mają trójkę dzieci i wciąż przytulają się do siebie, jak para nastolatków.

Niech mówią, że to nie jest miłość
Że tak się tylko zdaje nam
Byle się nigdy nie skończyło
To wszystko co od ciebie mam…

Facundo Arana w Radio Cadena 3 (22/04/2018) Streszczenie

W niedzielę 22/04/2018 Facundo Arana był gościem programu Tiempo Compartido w Radio Cadena 3. Z aktorem rozmawiali Guillermo Hemmerling i Ivana Ferrucci. Wywiad przebiegał w miłej i swobodnej atmosferze. Aktor nie wzbraniał się przed rozmową na żadne tematy, a w swoich wypowiedziach był otwarty i szczery.

Streszczenie przygotowałam w oparciu o tekst Ludmiłki z forum Mudno Latino Russia.

Na początku rozmowy Facundo z wielką atencją odniósł się do miejsca, do którego wraz z Araceli Gonzalez przyjechali ze spektaklem Los Puentos de Madison, czyli do Cordoby. Wszyscy obecni w studio zgodnie stwierdzili, że mieszkańcy Cordoby są prawdziwymi miłośnikami teatru. Prowadzący skomentowali to w ten sposób, że nie ma tu aż tak bogatej oferty jak w stolicy, dlatego widzowie zawsze z dużym zainteresowaniem odnoszą się do odwiedzających ich spektakli.

Facundo powiedział, że w Cordobie zawsze był dobrze przyjmowany. Z kolei prowadzący przypomnieli różne wydarzenia z lat 1999-2001, w których Facundo będąc w Cordobie uczestniczył, na dowód tego pokazali zdjęcia z tamtych lat, wspomnieli też produkcje, w których Facu wtedy grał.

Duża część rozmowy toczyła się wokół tematów rodzinnych. Facundo wspominał swojego ojca, który był sędzią i mnóstwo czasu spędzał w pracy. Przypomniał historię z czasów swojej choroby, kiedy to jego mama nauczyła się refleksologii, żeby poprzez odpowiedni masaż stóp pomóc mu znosić trudy chemioterapii. Bardzo pouczająca moim zdaniem była wypowiedź Facundo o wyborze drogi życiowej. W czasach, kiedy Facundo  wchodził w dorosłe życie i decydował o swojej przyszłości niepisaną regułą było, że syn powinien iść w ślady ojca. W przypadku Facundo oznaczało to, że powinien zostać prawnikiem, ewentualnie lekarzem, albo architektem. Ale jego rodzice postąpili wbrew tym konwenansom – dali mu wolny wybór i wspierali go w jego decyzjach, kiedy postanowił zostać aktorem. Facundo powiedział, że w przypadku swoich dzieci zamierza postąpić tak samo i wierzy, że to będzie dla nich dobre.

Facundo powiedział, że jego dziadek ze strony ojca pochodził z Cordoby, ale znał go tylko z opowieści swojego taty. Wspomniał, że przywiózł do Cordoby część prochów swojego ojca.

Rozmowa zeszła na temat gór. W kontekście zdobycia Everestu Facundo powiedział, że tak naprawdę szczyt zdobywa się wtedy, kiedy po powrocie do domu obejmuje się swoją rodzinę.

Nawiązując do swoich wcześniejszych słów aktor powiedział, że czuje się spełniony w życiu i teraz koncentruje się na pozostawieniu dzieciom mandatu szczęścia, aby potem mogły wybrać, co chcą zrobić ze swoim życiem.

Energii, której mi brakuje ze względu na wiek (46) dostarczają mi moje dzieci, moja rodzina. Dostaję od nich super paliwo.

Następnie prowadzący przytoczyli kilkanaście wiadomości z mediów społecznościowych, które podczas programu przysyłali słuchacze audycji.

Na koniec Facundo został obdarowany miejscowym przysmakiem – solą z ziołami i przyprawami (Sal de Campo).

Stałym elementem audycji są odpowiedzi na pytania słuchaczy. Tym razem na pytania odpowiadał dziennikarz, specjalista w dziedzinie ogrodnictwa –  Guillermo Grimoldi, a pytanie dotyczyło plagi ślimaków, które zjadają wszystkie rośliny w ogródku. Nie podejmuję się tego dokładnie przetłumaczyć, ale porada obejmowała chyba upicie ślimaków piwem i ich wyłapanie (utopienie) w słoikach z wodą, mowa też była o tym jak rozmnażają się ślimaki. Facundo bardzo ta opowieść rozbawiła i zaczął na ten temat żartować, co spowodowało, że wszyscy wybuchnęli śmiechem.

Facundo Arana opowiada o sukcesie Mostów Madison (CADENA3)

CADENA3, Yeny Ortega, 21/04/2018

Facundo Arana: Wyzwania przyciągają mnie jak miód.

Aktor grający z Araceli Gonzalez w sztuce Los Puentes de Madison powiedział w wywiadzie dla Cadena3, że nie obejrzał filmu, aby nie utrudniać budowania swojej postaci. Facundo Arana odtwórca jednej z głównych ról w sztuce Los Puentes de Madison powiedział, że interpretacja tej wielkiej historii miłosnej wszech czasów była wielkim wyzwaniem. Aktor w sztuce wciela się w postać Roberta Kincaida, którego w filmowej wersji powieści u boku Mery Streep zagrał Clint Eastwood.

Obejrzałem film, kiedy nic już nie mogło wpłynąć na proces budowania postaci w teatrze. To był pomysł reżysera. Krótko przed premierą powiedział mi: Teraz jeśli chcesz, możesz zobaczyć film. Podziękowałem mu, bo dzięki temu mogłem zobaczyć te wspaniałe mosty i tych dwoje gigantów: Clinta Eastwooda i Meryl Streep. Ale nie mogłem niczego zapożyczyć z filmu, bo adaptacja powstawała na podstawie książki. 

O swojej roli Arana powiedział, że przyniosła mu wiele radości, ponieważ jest to wspaniała historia miłosna wszech czasów.

Po zagraniu wielu przedstawień zdałem sobie sprawę, że jest to historia, która jeśli nawet się komuś nie przydarzyła, to mogła się przydarzyć, ale o tym nie rozmawia się z nikim, takie historie zostają z człowiekiem na całe życie i razem z nim odchodzą. Aktor dodał, że stworzenie z tej historii sztuki teatralnej było bardzo trudnym przedsięwzięciem, ale takie wyzwania przyciągają go jak miód.

Jeśli chodzi o przygotowanie adaptacji powiedział, że były to rzetelne poszukiwania.

Teatr rozpoznaje, kiedy robi się coś taką miłością i z takim zrozumieniem, jak zrobił to nasz reżyser, wykorzystując to, co najcenniejsze w teatrze – wyobraźnię widzów. Reżyser opowiadając tę historię polegał na wyobraźni odbiorcy.

Wreszcie mówiąc o nawiązywaniu kontaktu z publicznością i zabawnych momentach w sztuce powiedział:

Magia teatru jest czymś, czego nie da się uniknąć, po prostu się pojawia. Jeśli to nie przeszkadza w opowiedzeniu historii, to śmiech jest piękny, bo w życiu, nawet w najbardziej tragicznych chwilach, można się też śmiać. 

Mosty Medison przedstawiane są w Cordobie w Sala de las Américas del Pabellón Argentina 20,21,22/04/2018

Źródło: https://www.cadena3.com/noticias/

Źródło: https://www.instagram.com/yenyortegab/

W przyszłym tygodniu Mosty Madison ruszają w trasę!

Ekipa Mostów Madison rusza w trasę. Sztuka zadebiutuje w Santiago de Chile w środę 04/04/2018 i pozostanie w tym mieście do soboty 07/04/2018. Facundo będąc jeszcze w Mar de Plata nagrał zaproszenie dla potencjalnych widzów:

Źródło: https://www.facebook.com/PuentesMadison/photos/

Przy okazji tego wpisu przygotowałam jeszcze krótkie streszczenie niedawnego wywiadu z Facundo Arana na temat sztuki Los Puentes de Madison:

Na pytanie, jak Facundo trafił do Mostów Madison, aktor odpowiedział, że sztuka trafiła do niego za sprawą producentów teatralnych Javiera Faroni i Carlosa Rottenberga. Kiedy zaproszono go do tego projektu usłyszał, że zostanie on zrealizowany tylko pod warunkiem, że Facundo przyjmie rolę Roberta Kincaida. Takie postawienie sprawy było dla Facu dużym wyróżnieniem, dodatkowym atutem okazał wybór aktorki do roli Francesci. Facundo nigdy wcześniej nie miał okazji pracować z Araceli Gonzalez i był ciekaw ich współpracy.

Pytany o to czy czytał książkę lub oglądał film, Facundo odpowiedział, że owszem książkę przeczytał, ale filmu nie widział i właśnie dlatego, że był to film tak kultowy postanowił go nie oglądać, żeby się nie inspirować. Z pełnym zaufaniem poddał się woli reżysera i uważa, że była to właściwa decyzja, bo po wielu występach w Buenos Aires i Mar del Plata miał okazję w oczach widzów oglądać efekty swojej pracy. Spektakle kończyły się owacjami na stojąco, a tego nie dostaje się za nic – na takie uznanie trzeba sobie zapracować. Poproszony przez dziennikarza Facundo zachęcił widzów w Chile do obejrzenia Mostów Medison, mówiąc że jest dumny z grania w tej sztuce i że jeśli komuś podobała się książka, albo film, to powinien też zobaczyć spektakl teatralny, bo jest dobry i jest tego wart

Facundo wypowiedział się też na temat tego, co dla niego, jako dla aktora jest w teatrze najważniejsze. Powiedział, że najbardziej ceni sobie kontakt twarzą w twarz z publicznością. Uwielbia to, że może widzom opowiadać historie, być instrumentem, który rozbudza ich wyobraźnię.

Następnie dziennikarz nawiązał do długiej kariery Facundo i zapytał go o to, którą swoją rolę uważa za najlepszą. Facu odpowiedział, że każdą. Stwierdził, że kocha wszystkie swoje role. Owszem, zdarzały się lepsze i gorsze, ale każdej z nich będzie bronił do upadłego, bo są jak jego dzieci i kocha je bardzo.

Kolejny wątek rozmowy, to popularność za granicą. Facundo powiedział, że to właśnie praca zaprowadziła go do wielu krajów świata – do Izraela, Rosji, do krajów Europy Wschodniej, do Ameryki Łacińskiej, mimo że w tamtych czasach nie było portali społecznościowych. Powiedział, że dzięki pracy spotkało go wiele dobrych i pięknych rzeczy, poznał wielu przyjaciół na całym świecie. Podoba mu się to i nie przestaje go to zaskakiwać i cieszyć.

Spory fragment rozmowy poświęcony został współpracy Facu z Chris Morena. Facu przypomniał czasy  Chiquititas (serial, teatr, film). Następnie opowiedział o przedstawieniu En El Aire i o występach z TBLO.

Na koniec aktor został poproszony o powiedzenie kilku słów do jego fanów w Chile, którzy śledzą jego karierę.

Chcę powiedzieć, że jestem bardzo szczęśliwy i dumny mogąc wystąpić w Chile. Aż trudno uwierzyć, że przeżyłem 46 lat i nigdy nie byłem w tym kraju. Szaleństwo. Tym bardziej marzę o tym, żeby przyjechać i przedstawić sztukę. Byłoby wspaniale, żeby ta podróż stała się jedną z wielu, które pozwoliłyby mi poznać ten wspaniały kraj. Znam Argentynę, teraz pora poznać Chile. Naprawdę chciałbym poznać ten kraj i cieszę się robiąc ku temu pierwszy krok.

Źródło: Artykuł z TELEVITOS (03/2018) https://issuu.com/televitos/docs/marzo2018/42

46 urodziny Facundo Arana (31/03/2018)

31/03/2018 Facundo Arana obchodził swoje 46 urodziny. Dzień wcześniej zamieścił na Instagramie następujący tekst:

Ostatni dzień. Jutro jest 31 marca… Dziękuję Bogu… Dziękuję wszystkim za czułość, dobrą energię, wyrozumiałość i wspaniałomyślność, które wnosicie w moje życie. Dziękuję za każdy uśmiech. Dziękuję za wsparcie. Za każde spojrzenie. Za wszystkie słowa. Za bezinteresowną i bezgraniczną miłość. Z wielu powodów urodziny od zawsze były dla mnie wyjątkowym czasem. Mijają kolejne marce…  Jutro będzie mój 46 marzec… Żyję i jestem bardzo kochany przez moich bliskich. Mam najlepszą na świecie towarzyszkę życia, z którą daliśmy sobie nawzajem wspaniałą rodzinę. Dzieci uśmiechają się prosto i szczerze, są zdrowe. Szczęście to chwile, które zostają w pamięci na zawsze. Jestem nieskończenie szczęśliwy, że mam w duszy wiele takich chwil. Gromadzę wspomnienia, które są tego warte i dziękuję za to jakie są.

Źródło: https://www.instagram.com/p/Bg7trbNHsRJ/?utm_source=ig_embed

A to podziękowania Facundo za otrzymane życzenia i wiadomości:

Dziękuję wszystkim za życzenia. Dzień moich urodzin kończy się tak samo, jak się rozpoczął: w ramionach i z uśmiechami tych, których kocham i którzy są blisko mnie. Obejmuję tych, którzy są tutaj, tam i jeszcze dalej… Jestem wdzięczny Bogu, Życiu i Wam wszystkim Przyjaciele!

Źródło: https://www.instagram.com/p/BhAwYINHGiZ/?taken-by=facundoaranatagle

Piękne słowa i te przed urodzinami i te po… Nie jest łatwo pogodzić się z przemijaniem, z upływającym czasem, ze zmianą wyglądu, sprawności, zdrowia. Myślę, że trzeba mieć w sobie wiele mądrości życiowej i pokory, żeby umieć to robić. Taka akceptacja i wdzięczność za to co się ma i za to co się przeżyło pozwala chyba być bardziej szczęśliwym. Też niedawno miałam urodziny i muszę przyznać, że towarzyszyły mi nieco inne uczucia. Było mi trochę smutno, że tak szybko minął kolejny rok, a ja znów jestem starsza… Muszę chyba zacząć brać przykład z Facundo.

Wygrzebałam w moim „archiwum” dwa zdjęcia, których chyba wcześniej nie publikowałam. W sumie to nie mają one żadnego związku z urodzinami Facundo, ale są takie wiosenne i pogodne, że wydają się pasować do tego wpisu. 

Źródło: https://www.facebook.com/BBVAFrancesArg/photos/

Źródło: https://www.facebook.com/angiebraunstudio/photos/

PS Kilka dni mnie tu nie było, ale miałam taki natłok spraw i obowiązków, że na internet już nie starczyło mi czasu. Niestety najbliższe tygodnie będą wyglądały podobnie. Postaram się na bieżąco zamieszczać pojawiające się nowości, ale jakby zdarzyła mi się jakaś przerwa, to proszę o wyrozumiałość. Pozdrawiam. 

Życzenia od Facundo z okazji Dnia Kobiet (08/03/2018)

Z okazji Dnia Kobiet Facundo Arana opublikował na swoim Twitterze wpis, w którym złożył życzenia bliskim mu kobietom:

Staruszko (do mamy), Królowo (do żony), Dzieciaku (do córki), Siostry, Ukochane Przyjaciółki! Szczęśliwego Dnia Kobiet dla Was Wszystkich ! Dziś i każdego dnia! Całuję mocno! Każdy spełnia się w tym, co go satysfakcjonuje i czyni go szczęśliwym!

Teoretycznie są to życzenia skierowane do konkretnych osób (jego mamy, żony itd) ale w praktyce Facundo zwrócił się do wszystkich kobiet, odnosząc się jednocześnie w ten sposób do swojej wypowiedzi z początku roku, o tym że kobiety w pełni spełniają się dopiero w związku i w macierzyństwie. Wczorajszy wpis został natychmiast zauważony przez media. Napisano, że Facundo Arana „odrobił lekcje” i tym razem wypowiedział się właściwie.

Zapowiedź koncertu w Rosario

 

Z InstaStories Facundo Arana:

 

Jutro wieczorem gramy w Rosario. Uwielbiam to. Znowu w trasie, i znowu będę grać, i grać. Ciągle uważam, że życie jest niezwykle hojne. Jestem mu ogromnie wdzięczny i każdej osobie spotkanej na drodze, który ma w sobie pragnienie odnajdywania szczęścia w zwykłych, codziennych sprawach… Jutro (a właściwie już dzisiaj) razem z zespołem damy najlepszy występ na jaki nas stać. Przyjdźcie. Do zobaczenia Przyjaciele!

Facundo pisze jeszcze coś o swoich instrumentach (saksofonie tenorowym, altowym i harmonijce ustnej), ale nie zrozumiałam kontekstu, więc to pominełam.

Podziękowania dla Mar del Plata

Facundo Arana zakończył sezon w Mar del Plata i wyruszył w drogę do domu, ale zanim opuścił letnią stolicę Argentyny nie omieszkał serdecznie podziękować za całe dobro, które spotkało go w tym mieście:

Wracamy do domu… Dziękuję Mar del Plata! Nie sposób wymienić wszystkich wspaniałych mieszkańców, którzy sprawili, że te miesiące okazały się najlepszym czasem w naszym życiu. Dziękuję wszystkim za każdą chwilę wspólnej pracy, za przyjaźń, za mate, za przeżycia, posiłki, za wschody i zachody słońca, za fale, za loty, za ciszę, za muzykę, za plażę, za śmiech… i za jeszcze wiele, wiele więcej! I dziękuję wszystkim widzom, którzy towarzyszyli nam podczas przepięknych Mostów Madison, a także tym którzy przyszli się z nami przywitać przy wyjściu z teatru. Wracamy przepełnieni miłością i chęcią powrotu. Do zobaczenia wkrótce! I niech to będzie naprawdę szybko!

Źródło: https://www.instagram.com/p/BgAnI7_HO_u/?taken-by=facundoaranatagle

GENTE: Facundo Arana i Maria Susini razem od 10 lat (tłumaczenie)

04/03/2018, Ana van Gelderen, Fot. Diego García

Facundo Arana i Maria Susini, którzy są razem już od 10 lat zdradzają swój sposób na udany związek. Para świętowała już dekadę bycia razem, dorobili się trójki dzieci i raczej nie obnoszą się ze swoim życiem. Ale będąc w Mar del Plata ujawnili niektóre sekrety rodzinne. Facundo Arana (45) i Maria Susini (41) są jedną z najbardziej powściągliwych par w środowisku. Ich historia miłosna trwa już 10 lat, mają troje dzieci: Indię (9), Yaco (8) i Moro (8).

Facundo: Poznaliśmy się w kwietniu 2007 roku. Zobaczyłem ją i skojarzyłem, że to ona. Widziałem ją w wiadomościach na pokazie w Buenos Aires. Nie pytaliśmy się czego oczekujemy od życia. Po prostu, tak się ułożyło. Poznaliśmy się u będąc u kogoś na grillu. To była inicjatywa dwójki ludzi, którzy nie mieli ze sobą nic wspólnego. Przyszła ze zranioną ręką, pełną odłamków (drzazg), bo upadła jeżdżąc na rolkach. Wyjąłem drzazgi i straciłem głowę.

Tak Facundo wspomina ten niespodziewany związek, który potwierdzili pół roku później ogłaszając, że Maria jest w ciąży. W maju 2008 roku przyszła na świat ich córka India, a w październiku 2009 bliźniaki Yaco i Moro. Co jeszcze? Pobrali się w 2012 roku w swoim domu w Nordelta.

  • Czy po dziesięciu latach związku namiętność (pasja) wciąż jest w Was obecna, czy trzeba ją jakoś podsycać?

Maria: Jest większa niż kiedykolwiek!

Facundo: Namiętność przychodzi sama, kiedy budzę się obok takiego cukiereczka. Spory, dyskusje są piękne, tworzą związek, pomagają się rozwijać. Nieważne jak zaczął się spór, ważne jak go rozwiązać. Nie idziemy spać w gniewie. Dbamy o to. I nie zajmują nas problemy, które da się rozwiązać. Nasz projekt to rodzina. Poza tym nasza praca jest też naszą pasją. Jesteśmy dobrze dobraną parą (jesteśmy stworzeni dla siebie). Wiem, że nieczęsto się to zdarza. Dlatego tak bardzo to sobie cenię. 

Źródło: https://www.infobae.com/gente/

Tłumaczenie z hiszpańskiego na rosyjski: Ludmiłka z forum Mundo Latino Rusia, z rosyjskiego na polski: ja.