Kronika – Everest 2016

Kronika wyprawy Facundo Arana na Mount Everest

Kwiecień – Czerwiec 2016

Kronika prowadzona chronologicznie – najnowsze informacje na dole strony.

Mount Everest (Czomolungma, Qomolangma, Sagarmatha), najwyższy szczyt ziemi – 8848 mnpm, położony w Himalajach, na granicy Nepalu i Chin (Tybetu). 

Ogólne informacje o ekspedycji:

Trasa North Ridge, normalna, od strony Tybetu, 
Czas około 60 dni
Okres od 09 kwietnia do 05 czerwca 2016
Organizator TAGnepal Treks & Expedition
Szef wyprawy  Tendi Sherpa
Ekipa Przewodnicy górscy, Szerpowie, tragarze górscy, kucharze, BC managers (chyba chodzi o łączność), lekarz specjalista (wysokościowiec) – Maria Veronica Rainone*
Uczestnicy I grupa: 8 osób (z Argentyny, Kanady, Meksyku, Szwajcarii), II grupa: 5 osób (z Malezji)

* Ekspedycja składa się z dwóch grup wspinaczy. Pierwsza grupa ma międzynarodowy skład (Argentyna, Kanada, Meksyk, Szwajcaria), będzie w niej ośmioro uczestników (w tym Facundo). Tą grupę poprowadzi Tendi Sherpa. Druga grupa, to pięcioro Malezyjczyków. Poprowadzi ich Lambabu Sherpa.

Uczestnicy:

  • Facundo Arana (Argentyna)
  • Ulises Corvalan (Argentyna)
  • Juan Manuel Boselli (Argentyna)
  • María Alejandra Ulehla vel Lali (Argentyna)
  • Maria Veronica Rainone* (Argentyna)
  • Aldo Valencia (Meksyk)
  • Liz Rose (Kanada)
  • Nicolas Bossard* (Szwajcaria)

* Maria Veronica Rainone jest lekarzem, specjalistą w dziedzinie medycyny wysokogórskiej, na co dzień pracuje w Servicio Medico Aconcagua. Będzie stacjonowała w Base Camp i Advanced Base Camp przez cały okres trwania ekspedycji. Oprócz pomocy medycznej, będzie pełnić też rolę mediatora (tłumacza) dla hiszpańskojęzycznych członków wyprawy.

* Nicolas Bossard jest Szwajcarem. Jeśli dobrze zrozumiałam, to będzie on operatorem ekspedycji i będzie kręcić coś w rodzaju kroniki z tej wyprawy. Nicolas uprawia wspinaczkę, jest instruktorem paralotniarstwa, filmowcem. W 2012 roku przemierzył samotnie, na piechotę Himalaje.  Podczas wyprawy, będzie wspomagał Tendi Sherpę w kierowaniu wyprawą. Nicolas prowadzi szwajcarski oddział firmy TAGnepal.

Szczegółowy plan/harmonogram ekspedycji dzień po dniu 

Dzień  Data Szczegóły
01 09/04/2016 Przylot do Katmandu, zebranie paszportów w celu uzyskania chińskiej wizy do Tybetu
02 10/04/2016 Oczekiwanie na wizy, sprawy organizacyjne, rekreacja
03 11/04/2016 Oczekiwanie na wizy, czas wolny
04 12/04/2016 Wylot do Lhasa – stolicy Tybetu, nocleg w hotelu
05 13/04/2016 Pobyt w Lhasie (3660mnpm), aklimatyzacja, zwiedzanie
06 14/04/2016 Pobyt w Lhasie (3660mnpm), aklimatyzacja, zwiedzanie
07 15/04/2016 Przejazd samochodami do Gyantse (3940 mnpm), nocleg w hotelu
08 16/04/2016 Przejazd do Shigatse (3870 mnpm)
09 17/04/2016 Przejazd samochodami do Tingri, aklimatyzacja
10 18/04/2016 Pobyt w Tingri, aklimatyzacja, wspinaczka
11 19/04/2016 Pobyt w Tingri, odpoczynek
12 20/04/2016 Przeprowadzka do Base Camp (ok. 5150 mnpm)
13 21/04/2016  Odpoczynek w Base Camp
14 22/04/2016 Rozpoczęcie aklimatyzacji – wejście na 5600 mnpm i powrót do Base Camp
15 23/04/2016 Wspinaczka do obozu pośredniego, krótki pobyt na wysokości 5800 mnpm, powrót do bazy 
16 24/04/2016 Ceremonia De Puja, odpoczynek w Base Camp
17 25/04/2016 Wymarsz do obozu pośredniego, nocleg na wysokości 5800 mnpm
18 26/04/2016 Podejście w kierunku obozu zaawansowanego i powrót do obozu pośredniego
19 27/04/2016 Przejście do obozu zaawansowanego na wysokość około 6400 mnpm, odpoczynek w obozie pośrednim
20 28/04/2016 Wspinaczka do obozu zaawansowanego i nocleg na wysokości 6400 mnpm
21 29/04/2016 Pobyt w obozie zaawansowanym
22 30/04/2016 Marsz w kierunku Przełęczy North Col (Przełęcz Północna) 7000 mnpm i powrót do obozu zaawansowanego
23 01/05/2016 Marsz w kierunku North Col i powrót do obozu
24-26 02/05/2016 04/05/2016 Zejście do obozu bazowego na wysokość 5100 mnpm dla odpoczynku i dotlenienia organizmów
27 05/05/2016 Powrót do obozu zaawansowanego (400 mnpm)
28-29 06/05/2016 07/05/2016 Pobyt w Advanced Base Camp, wychodzenie w wyższe partie gór, powrót na noc do obozu
30-31 08/05/2016 09/05/2016 Dwa dni i dwie noce na  Przełęczy Północnej (7010 mnpm)
32-33 10/05/2016 11/05/2016 Powrót do ABC z North Col (z 7010 na 6400 mnpm) i dzień odpoczynku w obozie
34 12/05/2016 Zejście do Base Camp na wysokość 5100 mnpm (22 kilometry 1300 metrów różnicy wysokości) w oczekiwaniu na korzystną pogodę i dokończenie prac przez chińskich wspinaczy na odcinku od wysokiego obozu nr 3 do szczytu 
35-37 13/05/2016 15/05/2016 Wyjazd części uczestników z Base Camp na kilkudniowy odpoczynek w miejscowości Zhaxizongcun (4150 mnpm) i chyba w Tingri. Inni pozostali w obozie bazowym lub w zaawansowanym
38 16/05/2016 Powrót z kilkudniowego odpoczynku do Everest Base Camp
39 17/05/2016 Powrót na górę: z obozu bazowego do przejściowego
40 18/05/2016 Przejście z obozu pośredniego do zaawansowanego
41 19/05/2016 Dzień odpoczynku w Advanced Base Camp
42 20/05/2016 Wspinaczka z obozu zaawansowanego na Przełęcz Północną (7025 mnpm)
43 21/05/2016 Wspinaczka z Przełęczy Północnej do obozu 2 (7802 mnpm)
44 22/05/2016 Wspinaczka z obozu 2 do obozu 3, po kilkugodzinnym odpoczynku, około godziny 22:30 wyruszenie w drogę na szczyt 
45 23/05/2016 Szczyt – 23/05/2016 godzina 11:35 czasu lokalnego Zejście do obozu C3 na krótki odpoczynek, a następnie do obozu C2 
46 24/05/2016 Kontynuowanie schodzenia do niższych obozów. Po drodze odpoczynek i nocleg
47 25/05/2016 Zejście do Advance Base Camp, odpoczynek i nocleg
48-50 26/05/2016 28/05/2016 Zejście do Everest Base Camp (5100 mnpm). Odpoczynek, pakowanie, uprzątanie obozu
51 29/05/2016 Wyjazd z Everest Base Camp do Shigatse
52 30/05/2016 Przejazd z Shigatse do Lhasy
53 31/05/2016 Przelot z Lhasy do Katmandu
54 01/06/2016 Pobyt w Katmandu, konferencja prasowa
55 02/06/2016  Podróż z Katmandu do Buenos Aires, przez Katar i Brazylię
56 03/06/2016 Powrót „w glorii i chwale” Do Buenos Aires

06/04/2016

Final countdown… 

07/04/2016

Paszport, prawo jazdy, świadectwo szczepień… Wszystko gotowe. 

Wieczorem 07/04/2016 Facundo pojawił się na lotnisku Ezeiza, w Buenos Aires. 

Tam spotkał się z innym uczestnikiem wyprawy Juanem Boselli

Trzeba przyznać, że jego bagaże są imponujących rozmiarów. A zabrał z pewnością tylko niezbędne rzeczy… 

Na krótko przed północą (czasu argentyńskiego), Facu wsiadł do samolotu lecącego do Katmandu. 

Odległość w linii prostej, między Buenos Aires a Katmandu, to ponad 16,5 tysiąca kilometrów… Lot trwa bagatela około 27 godzin… Międzylądowanie w Katarze: 

08/04/2016

Do Katmandu zaczynają zjeżdżać uczestnicy wyprawy. Na miejscu jest już Maria Veronica Rainone (Argentynka, lekarka z Servicio Medico Aconcagua) i Nicolas Bossard (Szwajcar, TAGnepal.ch). Na zdjęciu Maria Veronica Rainone i Tendi Sherpa. 

09/04/2016

Facundo szczęśliwie wylądował w Katmandu. 

 Z lotniska odebrał go Tendi Sherpa. 

W hotelu (Yak & Yeti), w Katmandu. Na zdjęciu od lewej: Gobinda Gurung, Facundo Arana i  Tendi Sherpa.

Na filmie widać ekwipunek Facundo. Sporo tego…

Do Katmandu dotarli również Malezyjczycy, którzy wezmą udział w tej samej ekspedycji, co Facundo. 

Na profilu tej grupy (na FB) pojawiła się informacja, że w Katmandu odnotowano wstrząsy sejsmiczne. Uczestnicy są bezpieczni i nie ma to wpływu na przebieg wyprawy, która ma wyruszyć z Katmandu 12 kwietnia 2016 roku.

10/04/2016

Zebranie organizacyjne. Ze strony firmy TAGnepal obecni są między innymi Tendi Sherpa i Gobinda Gurung. Uczestnicy wyprawy poznali szczegóły dotyczące narzędzi, sprzętu, koniecznych zakupów, formalności prawnych, środków ochrony zdrowia, bezpieczeństwa i innych. Odprawa trwała około trzech godzin.

Po południu Facundo wybrał się do miasta. Katmandu, Thamel

11/04/2016

Poniedziałek dla uczestników był dniem wolnym, zakupy, spacery, pizza. Odpoczynek i relaks we wspólnym gronie. 

Organizatorzy zadbali nie tylko o coś dla ciała, ale i o coś dla ducha… Uczestnicy wyprawy spotkali się z buddyjskim mnichem prosząc go o błogosławieństwo na zbliżającą się wyprawę. 

Kiedy uczestnicy wyprawy dobrze się bawili, organizatorzy pracowali na pełnych obrotach. Ostatnia odprawa z szefem wyprawy – Tendi Scherpa sprawdzenie zapasów oraz sprzętu. 

Jednak najważniejszą informację dnia przekazał Tendi Sherpa: Jesteśmy pierwszym zespołem, który z powodzeniem otrzymał chińskie wizy do Tybetu i pozwolenie na wspinaczkę na Everest! Wyruszamy jutro rano!

12/04/2016

Wyprawa wyruszyła dziś do Tybetu. Pamiątkowe zdjęcie przed hotelem: 

Ekwipunek odjechał wcześnie rano, a uczestnicy do Lhasy (stolicy Tybetu) lecą się samolotem. Zdjęcie z przejazdu na lotnisko: 

Odlot planowany był przed południem czasu miejscowego, niestety wystąpiło kilkugodzinne opóźnienie i ekipa musiała uzbroić się w cierpliwość. 

Koniec końców dotarli szczęśliwie do Lhasy, a konkretnie do hotelu Shellong Manor. 

Niestety noc okazała się niespokojna. W Birmie wystąpiło trzęsienie ziemi, a wstrząsy były odczuwalne w Lhasie. Ekipie i uczestnikom nic się nie stało, wszyscy przebywali w bezpieczniej strefie.

Facundo: Ostatniej nocy w Lhasie zatrzęsła się ziemia. Myśleliśmy, że to tutaj, ale okazało się, że było to trzęsienie ziemi w Birmie.

Z racji tego, że te rejony często nawiedzają trzęsienia ziemi, budynki w tym hotel Shellong Manor, w którym mieszka ekipa przystosowane są do takich zjawisk i potrafią wytrzymać nawet 8,5 stopnia Richtera.

Lhasa znajduje się na znacznej wysokości, uczestnicy rozpoczynają więc aklimatyzację. Planowany jest trzydniowy pobyt w stolicy Tybetu. Poniższa mapka przedstawia kolejne etapy: 

13/04/2016

Środę uczestnicy wyprawy Everest 2016 spędzili głównie na zwiedzaniu. Skupili się przede wszystkim na niesamowitej budowli – Pałacu Potala – dawnej siedzibie kolejnych Dalajlamów i miejscu ich pochówku. Jest to najwyżej położony pałac na świecie (3700 mnpm). 

Długi dzień dobiegło końca. Czas na odpoczynek. 

14/04/2016

Noc w Lhasie była spokojna – bez wstrząsów wtórnych. Uczestnicy kontynuowali pobyt w Lhasie, stopniowo przyzwyczajając organizmy do wysokości. Pozostaną tam do jutra. Główną atrakcją dnia była wizyta w świątyni buddyjskiej Dżokhang. 

Uczestnicy wyprawy Everest 2016 upamiętnili ten dzień wspólnym zdjęciem. 

15/04/2016

Kolejny etap podróży to dotarcie do Gyantse (3940 mnpm). Ekipa wyruszyła w drogę samochodami, zaraz po śniadaniu. 

Podróż trwała około 7 godzin, a droga biegła przez piękne tereny. Widoki, jakimi podzielili się uczestnicy na zdjęciach są imponujące: 

Kręta droga wznosiła się na różnych wysokościach. Cel podróży członków wyprawy – miasto Gyantse leży na wysokości 3940 mnpm, a miejscami droga była nawet na 5000 mnpm 

Członkowie ekspedycji szczęśliwie dotarli Gyantse i tam w hotelu spędzili noc. 

16/04/2016

Przejazd do Shigatse. 

Ekipa Everest 2016 dotarła dziś do Shigatse, gdzie spędzą noc. Jest to kolejny etap aklimatyzacji do warunków wysokogórskich. Podróż była stosunkowo krótka (odległość od poprzedniego postoju to niespełna 100 kilometrów). 

17/04/2016

08:00 śniadanie, 09:30 wyjazd do Tingri (podróż odbywa się dwoma samochodami). Czas przejazdu od 5 do 8 godzin. Trasa wiedzie przez wysoko położone tereny (4000 – 5200 mnpm). 

Późnym popołudniem cała ekipa dotarła do celu. Sądząc po zdjęciach, jakimi niektórzy uczestnicy podzieli się na portalach społecznościowych, pomimo wielogodzinnej podróży, humory i forma im dopisują. 

Na trasie przejazdu do Tingri jest brama, przez którą wjeżdża się do Narodowego Parku Everest. Istnieje zwyczaj zawieszania tam flag modlitewnych. Tej tradycji dopełnili również uczestnicy „naszej” wyprawy: 

W Tingri: 

18/04/2016

Plan na poniedziałek: aklimatyzacja i próbna wspinaczka. Po nocy spędzonej w Tingri ekipa udała się na lekką wspinaczkę – weszli na pobliską górę o wysokości 4700 mnpm. Uczestnicy wyprawy mieli też okazję podziwiać imponujący widok Everestu.

Zbiórka przed wymarszem: 

Ale się fajnie ustawili: po bokach dwóch „olbrzymów” i na przemian mężczyzna – kobieta  🙂  

Facu w swoim żywiole: 

19/04/2016

Kolejny dzień pobytu w Tingri. Picie, jedzenie i spanie – to cytat z Tendiego Sherpy – czyli pełny relaks i odpoczynek, przed tym co nastąpi wkrótce… Mówiąc o piciu Tendi na pewno miał na myśli mate  😉  A tak na poważnie, to chodzi o jak najlepsze nawodnienie organizmu – to podobno bardzo ważne podczas pobytu na wysokościach. Dziś Facu opublikował zdjęcie jego zestawu do mate. Tym samym tradycji stało się zadość – termos zawędrował w kolejne miejsce na świecie… 

Zawieszenie flag u wejścia do Everestu (Facundo i Juan) 

20/04/2016

Tingri jest swoistą brama na drodze do Mount Everest od strony północnej. W dniu 20 kwietnia 2016 roku zespół przejedzie z Tingri do Everest Base Camp. Do tej pory wszystko przebiega sprawnie, a członkowie wyprawy są w dobrej formie. Plan: 07:30 śniadanie, 08:30 przeprowadzka do Everest Base Camp (5000 mnpm). Podróż ma potrwać około cztery godziny.

Tendi Sherpa: W drodze do obozu bazowego Everest, teraz… Widok z 5200 mnpm. Coraz bliżej i bliżej Bogini Matki Ziemi (Mount Everest). 

Uczestniczy wyprawy dotarli do Base Camp. Tam zastali już gotowe obozowisko. Ekipa techniczna, która jechała inną trasą – w całości drogą lądową, przybyła na miejsce odpowiednio wcześniej i rozstawiła obóz. Myślę, że „nasza” ekipa ma podobne warunki, jak inni, czyli każdy z uczestników ma swój namiot, jest kuchnia, jadalnia, „centrum łączności”, namiot medyczny, może jakiś namiot do rekreacji, coś w rodzaju łaźni, no i zapewne toalety. 

21/04/2016

Facundo & spółka spędzili spędzili pierwszą noc w obozie bazowym pod Everestem (5150 mnpm). Noc podobno nie była jakoś szczególnie zimna (minus pięć stopni Celsjusza), poprószył lekko śnieg. Z kolei w dzień intensywnie świeciło słońce, temperatura w namiotach sięgała nawet trzydziestu stopni. Ekipa pozostanie w tym obozie do poniedziałku – 25 kwietnia 2016, przechodząc aklimatyzację i czyniąc przygotowania. Ich obóz sprawia bardzo dobre wrażenie, a zdjęcia Everestu są imponujące. 

22/04/2016

Dziś pojawiło się bardzo niewiele informacji. W obozie były problemy z internetem, zasięg pojawiał się tylko chwilami i szybko zanikał. Malezyjczycy aklimatyzowali się dziś na wysokości 5600 mnpm, czy drugi zespół, w którym jest Facu, robił to samo  – tego nie wiadomo, ale podejrzewam, że tak. 

23/04/2016

Po śniadaniu, w ramach treningu i aklimatyzacji uczestnicy wyruszyli do obozu pośredniego. 

Cel został już osiągnięty. 

Jedna z uczestniczek rosyjskiej kobiecej ekspedycji napisała na FB, że na szlaku spotkała się z Facundo i była zdziwiona jego programem wspinaczkowym – wielogodzinne wspinanie, krótki pobyt na wysokości i powrót do bazy. 

Pobyt w obozie bazowym, to także życie towarzyskie i nowe znajomości. W ramach dobrosąsiedzkich stosunków Facundo odwiedził członków rosyjskiej ekspedycji. 

24/04/2016

Dziś w Everest Base Camp odbyła się specjalna ceremonia De Puja. Szerpowie wierzą, że Everest jest żywą istotą, którą trzeba poprosić o pozwolenie, żeby na nią wejść. Podczas tej ceremonii konieczna jest obecność Lamy, który prosi Bogów o błogosławieństwo, dobrą pogodę i pomyślność wspinaczki. Przez resztę dnia uczestnicy wyprawy mieli wolne. Był to czas na odpoczynek i przygotowanie się do jutrzejszego marszu do obozu pośredniego. A to pamiątkowe zdjęcie z tego dnia: 

25/04/2016

Dziś zespół TAGnepal Everest 2016 dotarł do obozu przejściowego, który znajduje się na wysokości 5780 mnpm. Spędzą tam kilka najbliższych nocy. 

26/04/2016

Zespół wyruszył w stronę obozu zaawansowanego (6400 mnpm), po przejściu części trasy i dojściu na wysokość 5982 mnpm grupa zawróciła do obozu przejściowego. Nastroje i forma podobno są świetne, chociaż warunki zaczynają być bardzo trudne – temperatura spada nawet do -20 stopni Celsjusza.  

27/04/2016

Dzisiejsza lokalizacja to 6387 mnpm, a to oznacza, że zespół dotarł do obozu zaawansowanego, na nocleg wrócili do obozu przejściowego. W obozie przejściowym nie ma dostępu do internetu.

28/04/2016

Przeprowadzka do obozu zaawansowanego (6400 mnpm) i pierwszy nocleg na tej wysokości. 

29/04/2016

Aklimatyzacja w obozie zaawansowanym (6400 mnpm). Uczestnicy deklarują, że są w dobrej formie i pomyślnie przeszli aklimatyzację, mimo to ich organizmy odczuwają mniejszą podaż tlenu. Wśród objawów wymienia się np. bóle w klatce piersiowej, bóle głowy i kaszel, odwodnienie, suchość skóry.  

30/04/2016

W nocy temperatura w namiotach spadła do -18 stopni Celsjusza, a przecież będzie jeszcze trudniej… 

Kolejny etap – North Col (Przełęcz Północna) 7000 mnpm. Dzisiejsza lokalizacja zespołu to 6745 mnpm. Zespół wyszedł w kierunku przełęczy, doszedł do określonej wysokości i wrócił do obozu. 

01/05/2016

Dzisiejsza lokalizacja zespołu to 6850 mnpm, czyli grupa znów szła w kierunku Przełęczy Północnej. Wcześniej jednak do tego miejsca muszą dotrzeć Szerpowie i wszystko przygotować. 

 02/05/2016

Powrót do Everest Base Camp na wysokość 5100 mnpm – w jednym podejściu – grupa zeszła w dół pokonując pieszo odległość około 22 kilometrów. 

03/05/2016

Odpoczynek w Everest Base Camp dla dotlenienia organizmu i nabrania sił. Po treściwej kolacji był nawet „seans filmowy”. 

04/05/2016

Ze względu na złą pogodę w wyższych partiach gór, ekipa i wspinacze zostali w obozie bazowym o jeden dzień dłużej. 

05/05/2016

Ponowne wejście do obozu zaawansowanego na wysokość 6400 mnpm 

06-07/05/2016

W górę i dół, w górę i w dół… Trudno stwierdzić gdzie w danym dniu są członkowie wyprawy, bo ciągle się wspinają i schodzą niżej. Poruszają się między poszczególnymi obozami, ale nocują chyba na wysokości 6400 mnpm w obozie zaawansowanym. 

Facundo i inni uczestnicy wyprawy opuścili Argentynę równo miesiąc temu.

08/05/2016

Uczestnicy wyprawy wyruszyli z obozu zaawansowanego na Przełęcz Północną. Zamierzają tam spędzić dwie najbliższe noce. Do Advanced Base Camp wrócą 10 maja.

09/05/2016

Po pierwszej nocy spędzonej na Przełęczy Północnej, uczestnicy poszli nieco wyżej, po czym wrócili do swojego obozu. Również dzisiejszą noc spędzą na wysokości 7000 mnpm 

10/05/2016

Zespół zszedł z Przełęczy Północnej do obozu zaawansowanego, po spędzeniu tam dwóch nocy. Pogoda ciągle jest kiepska. W obozie zaawansowanym pada śnieg z deszczem.

Zespół pomyślnie zakończył proces aklimatyzacji. Aktualnie grupa jest w obozie zaawansowanym (6400 mnpm), gdzie spadło sporo śniegu. 

11/05/2016

Dzień odpoczynku w obozie zaawansowanym. Proces aklimatyzacji do dużych wysokości został pomyślnie zakończony. Teraz pozostaje tylko czekać na korzystną pogodę. Mimo tego przestoju, humory i morale drużyny wydają się być doskonałe. Dziś pojawiło się mnóstwo świetnych zdjęć, które pozwalają choć w niewielkim stopniu poznać szczegóły i atmosferę tej wyprawy.  

12/05/2016

Zejście do Base Camp. Sytuacja na górze nie przedstawia się pomyślnie. Pogoda jest niesprzyjająca, dlatego Chińczycy nie dokończyli montowania lin, a bez tego niemożliwe jest podejmowanie ataku szczytowego. Dlatego zespół schodzi dziś niżej – na 5100 mnpm. Tam mają przeczekać złą pogodę i nieco odpocząć (może pojadą do pobliskiego miasteczka, skorzystać z uroków cywilizacji – łóżko, prysznic…). Póki co nie zanosi się, żeby przed 20 maja sytuacja zmieniła się na lepsze.

13/05/2016

Facundo wraz z kilkorgiem innych uczestników wyprawy przybył do miejscowości Zhaxizongcun, gdzie spędzili noc. Miejsce to jest oddalone od Base Camp o około godzinę drogi i leży na wysokości 4150 mnpm. Facu udał się tam, żeby odpocząć, nawodnić organizm i nabrać sił, przed końcowym etapem wyprawy, no i nacieszyć się z możliwości spania w łóżku i z przebywania w budynku, a nie w namiocie. 

Wyczekiwane przez wszystkich okno pogodowe niestety odsuwa się w czasie. Najpierw był to 20 maja, później 20-22, a obecnie pojawiła się nawet data 25 maja. Oby uczestnicy wyprawy utrzymali dobrą kondycję i pozytywne nastawienie, aż do czasu podjęcia próby zdobycia szczytu. „Odpowiednie” posiłki na pewno w tym pomagają… 

14/05/2016

Drugi dzień pobytu niektórych uczestników poza Everest Base Camp. Są w Zhaxizongcun lub w Tingri. Na zdjęciu Azim Afif z Malezji i Liz Rose z Kanady – koledzy Facundo z wyprawy na Everst. 

15/05/2016

Niedziela jest ostatnim dniem odpoczynku przed końcowym etapem wyprawy. 

16/05/2016

Powrót do Base Camp z kilkudniowego wypoczynku poza obozem. Dziś pojawił się plan na najbliższe dni. Jeśli uda się go zrealizować, to atak szczytowy nastąpi równo za tydzień – 23 maja. 

17/05/2016

We wtorek, o godzinie 10:30 czasu nepalskiego ekipa wyruszyła z obozu bazowego (5100 mnpm) do obozu przejściowego (5700 mnpm).

18-19/05/2016

Ekipa bez żadnych problemów dotarła do obozu zaawansowanego (6400 mnpm), gdzie spędzili środę i czwartek. To ich ostatni wypoczynek przed wyruszeniem do wysokich obozów. Na szczycie ciągle silnie wieje, więc przeczekanie w ABC wydaje się być słuszną decyzją. Podobnie postępują inne ekipy.

20/05/2016

Facundo i reszta dotarli do Przełęczy Północnej, są na wysokości 7025,65 mnpm. Według słów Facu, wszystko jest dobrze. Jutro rano ruszają do obozu 2. 

21/05/2016

Facundo i reszta wyprawy dotarli do obozu 2, który jest usytuowany na wysokości 7802,5 mnpm 

22/05/2016

Mimo, że poranek rozpoczął się od niesprzyjających warunków pogodowych (dość silny wiatr i padający śnieg) Facundo i reszta ekipy dotarli bezpiecznie do obozu 3. Informacje pochodzą z pierwszej ręki, bo wiadomości wysłali Facu, Aldo i Tendi. 

Wieczorem, po kilku godzinach odpoczynku wyprawa ruszyła w drogę na szczyt.  

Na szczyt idą: Ulises Corvalan, Lali Ulehla, Juan Boselli, Facundo Arana (Argentyna), Aldo Valencia (Meksyk), Liz Rose (Kanada), Nicolas Bossard (Szwajcaria), Azim Afif, Farul Aidib (Malezja). No i oczywiście Tendi Sherpa i inni Szerpowie.

23/05/2016

23 maja 2016 o godzinie 11:35 czasu nepalskiego wszyscy członkowie wyprawy TAGnepal Everest 2016 stanęli na szczycie Everestu! Wspinacze weszli w dwóch grupach: jedni około 11:20, drudzy – wśród których był Facundo dziesięć minut później. 

Po zdobyciu szczytu grupa w dość szybkim tempie zeszła niżej. Noc najprawdopodobniej spędzili w obozie 2 na wysokości około 7800 mnpm. Kilka spektakularnych zdjęć z trasy: 

24/05/2016

Grupa schodzi w dół. Wszyscy są zmęczeni, ale w dobrym stanie. 

25/05/2016

Kolejny dzień schodzenia. Dzisiaj ekipa dotarła bezpiecznie do obozu zaawansowanego (6400 mnpm), gdzie pozostali na nocleg. 

26-28/05/2016

Cała grupa spędziła kilka dni w obozie bazowym (5100 mnpm). Był to czas na dojście do siebie, odpoczynek i wstępną regenerację. Uczestnikom wyprawy pozostało już tylko się spakować. Organizatorzy mają nieco więcej obowiązków. Należy znieść z wyższych obozów całą „infrastrukturę”, która służyła im przez półtora miesiąca, spakować obóz, zabrać swoje śmieci, zużyte butle gazowe i tlenowe, a nawet zawartość latryn. 

29/05/2016

Pożegnanie z Himalajami. Ekipa opuściała obóz bazowy u stóp Everestu i wyruszyła w drogę powrotną. Najpierw Shigatse, później Lhasa, później Katmandu, a później dom… 

30/05/2016

Dzisiejszy cel – Lhasa – stolica Tybetu. Ekipa wyruszyła samochodami, zaraz po śniadaniu i bezpiecznie dotarła do celu. 

31/05/2016

Dziś członkowie wyprawy TAGnepal opuścili Tybet i polecieli do Katmandu. Tu zostali uroczyście powitani przez właścicieli i pracowników firmy organizującej wyprawę. Były kwiaty i pamiątkowy transparent. Definitywnie zakończył się „górski” etap wyprawy. Pozostaje im już tylko czekać na lot do domu. 

01/06/2016

Uczestnicy wyprawy przebywają w Katmandu. Ponownie zostali zakwaterowani w hotelu Yak & Yeti. Firma TAGnepal – organizator wyprawy zwołała konferencję prasową z udziałem swoich klientów. Oprócz opowieści o wspinaczce uczestnicy podkreślali zalety Nepalu i zachęcali do podróżowania do tego kraju. 

Po konferencji prasowej organizatorzy zaprosili uczestników wyprawy na uroczysty pożegnalny obiad i pamiątkowe zdjęcia. Następnego dnia, po blisko dwóch miesiącach przebywania ze sobą członkowie ekspedycji zaczną się rozjeżdżać do swoich domów. 

02/06/2016

Facundo i pozostali Argentyńczycy wracają do domu. 

Lot z Katmandu (przez Dohę – stolicę Kataru) do Buenos Aires trwał wiele godzin (około 22 godzin lotu i 10 godzin postojów). W Doha na lotnisku na Facundo czekał niezwykła niespodzianka… 

03/06/2016

Facundo i pozostali członkowie wyprawy z Argentyny (Lali, Ulises, Juan) w piątek wieczorem wrócili do ojczystego kraju. Samolot wylądował na lotnisku Ezeiza w Buenos Aires około godziny 21:00. Późnym wieczorem odbyła się konferencja prasowa z udziałem wszystkich uczestników ekspedycji. 

04/06/2016

Uczestnicy wyprawy rozjechali się do swoich domów, gdzie z pewnością zostali hucznie przywitani, a ich sukces został należycie doceniony. Zakończył się niezwykły etap ich życia, ale wspomnienia, doświadczenia, przyjaźnie pozostaną z nimi na zawsze…

W tym miejscu mogę chyba uznać moją kronikę wyprawy na Everest 2016 za zakończoną. Jako takie moje osobiste podsumowanie tych blisko dwóch miesięcy zostawiam film, który stworzyłam z materiałów publikowanych przez członków i organizatorów wyprawy. 

Szczyt to dopiero połowa drogi. Bezpiecznie wrócić do domu – to prawdziwy sukces wyprawy.

PS Starałam się prowadzić tę „kronikę” solidnie i na bieżąco, ale jeśli zdarzyło mi się w niej popełnić jakieś błędy, czy podać nieścisłe fakty – to proszę o wyrozumiałość. Większość informacji, jakie się pojawiały na temat wyprawy, było podawanych w językach, których nie znam, a to spore utrudnienie… 

Reklamy

One thought on “Kronika – Everest 2016

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.