Wywiad z Marią Susini dla Todo Verano (01/2019)

Maria Susini, żona Facundo Arana udzieliła niedawno wywiadu dla wakacyjnego magazynu Todo Verano. Artykuł jest opatrzony sporą ilością zdjęć, na których Maria świetnie się prezentuje.

Streszczenie wywiadu:

Jako, że sesja zdjęciowa do artykułu była już gotowa, to sam wywiad można było przeprowadzić telefonicznie. Maria umówiła się na rozmowę o określonej porze, sądząc że będzie miała wtedy czas wolny, ale jak to zwykle bywa w takich sytuacjach pojawili się niespodziewani goście, telefon nie przestawał dzwonić, a dzieci stale wymagały uwagi, ostatecznie jednak wywiad udało się przeprowadzić.

A artykułu możemy się na przykład dowiedzieć, że mimo iż obecnie Maria gro swojego czasu poświęca rodzinie, to nie porzuciła całkowicie pracy modelki i w tym sezonie weźmie udział w kilku wydarzeniach. Oprócz rodziny żona Facundo Arana stawia teraz na rozwój osobisty. Maria zainteresowała się tresurą i oswajaniem zwierząt, szczególnie koni i stara się zdobywać w tym kierunku nową wiedzę i umiejętności.

Co do planów na spędzenie kolejnego lata w Mar de Plata Maria stwierdziła, że jest to doskonałe rozwiązanie dla ich rodziny, bo dzieci mają tu już przyjaciół, nadal pobierają lekcje surfowania i ogólnie wszyscy świetnie się tu bawią, a Facundo może pracować, nie będąc od nich rozdzielony. Maria zdradziła, że z całej rodziny ona spędza w wodzie najmniej czasu, a dzieje się tak z powodu zimna, które odczuwa będąc w oceanie. Za to dzieci najchętniej nie wychodziłyby z wody w ogóle.

O swojej znakomitej kondycji Maria powiedziała, że to chyba zasługa genów. Zdradziła, że kiedy była młodsza (w wieku 20-30 lat) dość restrykcyjnie podchodziła do diety i ćwiczeń, ale z biegiem czasu zdała sobie sprawę nie musi być wobec siebie aż tak wymagająca i pozwala sobie na więcej swobody i relaksu.

Zapytana o sposób na udany związek Maria stwierdziła, że ona i Facundo nie mają na to jakiejś wyjątkowej recepty. Po prostu, trzeba się nawzajem darzyć szacunkiem i chcieć być razem, no i nie wolno popadać w codzienność i rutynę. 

Autor zdjęć: Patricio Cabral

Źródło: http://todoverano.com/famosos/maria-susini-sol-bikini-surf-y-skate/

Więcej zdjęć z tej sesji można zobaczyć na FB Todo Verano. 

Ostatnio wszędzie doszukuję się jakiś niejasności, ale niestety często mam rację. Zdjęcia do tego artykułu nie są nowe, zostały zrobione w styczniu 2018, podczas poprzedniego pobytu Facundo i Marii w Mar del Plata. Podejrzewam, że sam wywiad też nie jest nowy, a dodano do niego jedynie akapit o nowej sztuce, w której w tym roku gra Facundo. Szkoda… Dla mnie to świadczy o braku szacunku dla czytelników. Wina nie leży oczywiście po stronie Marii, tylko po stronie wydawcy, który wykorzystuje stare materiały, „udając” że są aktualne. Na dowód, że zdjęcia są stare przedstawiam fotkę z ubiegłorocznej sesji z 30/01/2018. Na zdjęciu fotograf Patricio Cabral i Maria Susini. 

Źródło: https://www.facebook.com/photo.php?fbid=10213622720335720

Reklamy

PRONTO – wywiad z Marią Susini

Niedawno Maria Susini udzieliła obszernego wywiadu dla magazynu Pronto. Żona Facundo Arana w rozmowie z dziennikarzem Nicolasem Peraltą odniosła się na przykład do pogłosek o rzekomo konfliktowym charakterze jej męża – Facundo Arana.

Pracuję w telewizji od wczesnej młodości, po obu stronach kamery. Na własnej skórze odczułam, jak to działa. Kiedy zaczęłam spotykać się z Facu, szybko zaszłam w ciążę. Nagle okazało się, że ojcem Indii jest 500 różnych mężczyzn, tylko nie Facundo. Jestem osobą pewną siebie, wiem jak funkcjonować w życiu i nie czuję potrzeby udowadniania czegokolwiek. Nigdy nie interesowały mnie plotki i skandale, ale kiedy się one pojawiają, są dwa wyjścia: reagować i karmić plotki, albo złożyć wyjaśnienia i pozwolić spojrzeć na swoje zachowanie na przestrzeni całej kariery. Poznałam Facu kiedy był już znaną osobą, zanim poznałam go osobiście znałam go już z tej publicznej strony. Teraz, po dziesięciu latach bycia razem wiem kim on jest i śmieję się z tego wszystkiego, co o nim mówią. To jest złe, niesprawiedliwe, nieprawdziwe, ale zdaję sobie sprawę, że jest to część świata mediów i taka gadanina będzie się pojawiać.

W wywiadzie wielokrotnie pojawiają się pytania o Facundo. Mam nadzieję, że dziennikarz był też zainteresowany osobą Marii Susini, a nie tylko jej mężem, bo Maria jest ciekawą i wartościową osobą.

Po publikacji tego wywiadu Facundo napisał, że jego żona ma piękną duszę, jest absolutnym dobrem i geniuszem, a on jest najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi.

Mój komentarz:

Trochę razi mnie opatrzenie tego wywiadu zdjęciami Marii w bieliźnie. Fotografie są piękne i są elementem pracy Marii jako modelki, ale myślę, że dla zilustrowania szczerej, rzeczowej rozmowy z mądrą i ciekawą kobietą magazyn mógł się pokusić o zrobienie własnych zdjęć, albo przynajmniej użyć innych – bardziej stosownych. Ale to tylko takie moje osobiste odczucie. To po pierwsze. A po drugie, to uważam że Maria niepotrzebnie wracała do tej historii sprzed lat, kiedy była w ciąży z Indią i media ich nękały różnymi plotkami. Wiele portali z całego wywiadu z Marią zacytowało wyłącznie tę wypowiedź. Chyba nie o taki skutek jej chodziło…

Pełny rozmiar skanów wyświetli się po kliknięciu na nie. Skany pochodzą z forum Mundo Ladino Rusia i zostały tam udostępnione przez Annę Marię.  

Maria Susini – mama, żona, modelka

Maria Susini – żona Facundo Arana jest modelką i prezenterką telewizyjną, ale po przyjściu na świat ich dzieci ograniczyła swoją aktywność zawodową. Z czasem zrezygnowała z pracy w telewizji, a w pokazach mody uczestniczyła okazjonalnie. W pełni oddała się życiu rodzinnemu. Myślę, że Maria ma ogromny udział we wszystkich osiągnięciach Facundo, bo jak wiadomo za sukcesem każdego mężczyzny stoi wyjątkowa, mądra kobieta. Ostatnio jednak dość często można zobaczyć Marię na wybiegu, a że wygląda bardzo radośnie i promiennie, to postanowiłam zamieścić kilka jej zdjęć z niedawnego pokazu:

 

 

 

 

Źródło: https://www.facebook.com/pg/princigallifyv/photos/?ref=page_internal

Maria pojawiła się też w najnowszym katalogu bielizny firmy Natubel Zima 2017 (zdjęcia ze stycznia 2017)

 

 

 

Źródło: https://www.facebook.com/pg/Natubeloficial/photos/?ref=page_internal

Wiadomo, że zdjęcia modowe są mocno retuszowane, a te konkretne są też wmontowane w inne tło, ale jest też wideo z tej sesji i widać na nim, że figura i ciało Marii nie wymagają żadnego retuszu. Gratuluję formy i pięknej figury.

Rozmowa z Maria Susini dla Diario Popular (Tłumaczenie)

Jej pasją są media, ale zawsze wiedziała, że to, co dla niej najważniejsze, nie ma związku z pracą.

Od dawna nie ma jej w telewizji. Maria Susini (40) znajduje się obecnie w sile wieku i oddaje się temu, co kocha najbardziej: wspaniałej rodzinie, którą udało jej się stworzyć. Nasza bohaterka, żona Facundo Arana ciągle zawchwyca urodą i emanuje spokojem, opiekując się Indią, Yaco i Moro i trwając w pięknej miłości z jej ukochanym – wiecznym amantem telewizji – Facundo Arana.

Podczas dorocznej gali Fundaleu zgodziła się z nami porozmawiać o tym spokoju, który uważa za jedną z ważnych zasad życia.

To bardzo ważne, żeby uczestniczyć w tych dorocznych galach Fundaleu, dlatego każdego roku jesteśmy z Facu w hotelu Alvear. Jeśli trzeba zmienić plany, tak jak to się stało u nas tym razem, to to robimy, tak żeby nic nie kolidowało z datą tego charytatywnego spotkania. Ale nie uważam, żeby dla okazywania solidarności konieczne było jakieś szczególne miejsce. To powinna być codzienność. Staram się to wpajać moim dzieciom. Począwszy od tego, co najprostsze – na przykład szacunku dla innych. Trzeba zacząć od poszanowania innych. I mówię tu nie tylko o szacunku wobec ludzi, ale także wobec zwierząt, czy roślin. To pomaga stawać się wrażliwym, dobrym człowiekiem. Jeżeli szanuje się swoich bliskich, troszczy się o nich, chce się dla nich jak najlepiej, to poczucie solidarności z innymi przychodzi samo z siebie. Troszczenie się o moich bliskich sprawia, że jestem szczęśliwa. Na ulicy bywam rozkojarzona, ale staram się też być uważna, czy osoba, obok której przechodzę, czegoś nie potrzebuje, albo czy coś się nie dzieje. Trzeba być na to przygotowanym. Wielu ludziom na ulicy potrzeba tylko uśmiechu, czy dobrego spojrzenia. Zapewne już nigdy więcej tej osoby nie zobaczę, ale w tym momencie skupiłam na niej swoją uwagę. Kiedy pracowałam w telewizji lubiłam przekazywać radość. Czasami ludzie po prostu czują się samotni, czegoś im brakuje… Mam przyjaciół, którzy czasami chodzą gotować w jakieś miejsce, albo angażują się w jakąś akcję charytatywną, ale dla mnie to codzienność. I nie chodzi tylko o ludzi, którzy mogą potrzebować wsparcia materialnego, leków, czy czegoś innego. Zainteresowanie ze strony drugiego człowieka może być równie ważne. Może to zmienić dzień tej osoby na lepszy. To sprawia mi dużą satysfakcję. To jest proste, a jednocześnie konkretne.

  • To wydaje się kłócić z opinią, jaka często towarzyszy sławnym ludziom, że są lekkoduchami.

Stałam się znana, pracując jako prezenterka. Kariera modelki pojawiła się równolegle, ale to dzięki pracy w telewizji mogłam zaistnieć w świecie mody. Jest pewna doza prawdy w tym, że pracując w mediach, można się pogubić, bo jest tam wiele lekkomyślności. Kiedy zaczynałam, miałam 15 lat, ale nie straciłam głowy. Wiedziałam, że to mi się nie przydarzy. Wiedziałam, że chcę cieszyć się życiem, że lubię inne rzeczy. Kiedy pracuję, kocham to co robię. Mam to we krwi. Media są moją pasją, ale prawdziwą miłością mojego życia jest moja rodzina – moje dzieci, mój mąż, moi bliscy.

Źródło: http://www.diariopopular.com.ar/notas/271122-maria-susini-hay-gente-que-solo-necesita-una-sonrisa

Jest to wywiad z Diario Popular, z 30/10/2016. Z Marią Susini rozmawiała  Grisel Coyle. Polską wersję stworzyłam w oparciu o tłumaczenie z rosyjskiego na hiszpański ze strony https://www.mundolatino.ru/

 

Marii Susini wspiera McDía Feliz

Facundo na tournee, więc poświęćmy nieco uwagi Marii Susini:

11/11/2016 w całej Argentynie, w ponad 200 punktach sieci McDonald’s obchodzony był dzień solidarności – McDía Feliz. Tego dnia wszystkie wpływy za sprzedaży słynnego Big Maca przekazywane są na rzecz stowarzyszenia pomagającego argentyńskim dzieciom – La Casa de Ronald McDonald, które jest obecne w tym kraju od 1993 roku. Co roku gwiazdy dobrowolnie włączają się w tą akcję, stają za ladą i sprzedają hamburgery. 

Przypomnę, że w październiku bieżącego roku Maria również wspierała charytatywne działania sieni McDonald’s. Promowała głośną akcję organizowaną w kilku krajach świata – McDonald’s 5K Las Mujeres Corremos 2016 (bieg kobiet na dystansie 5 kilometrów). 

Źródło: http://www.infobae.com/teleshow/fotos-teleshow/2016/11/11/famosos-vendieron-hamburguesas-por-solidaridad/

Maria Susini na biegu McDonald’s 5K Las Mujeres Corremos 2016

W sobotę 15/10/2016 odbył się bieg zorganizowany przez McDonald’s Argentyna. Była to już 7 edycja tej imprezy. W kolejnych dniach podobne biegi odbędą się w kilku krajach Ameryki Łacińskiej. Jest to bieg na dystansie 5 kilometrów, w którym udział biorą wyłącznie kobiety. Jest też krótszy dystans: 3 kilometry – dedykowany dla rodzin. Impreza ta ma nie tylko charakter rekreacyjny, ale i prospołeczny. 20% sumy uzyskanej z wpisowego przeznaczana jest na cele charytatywne. Maria Susini, żona Facundo Arana, podobnie jak kilka tysięcy innych kobiet (około 8 000) stanęła na starcie. Czy Maria czynnie brała udział w biegu, czy tylko go promowała nie wiadomo.  

https://twitter.com/MarcaEnZona/status/787380487056715778

Źródło: https://twitter.com/merysusini http://www.5kmcdonalds.com/ar/ba https://twitter.com/

Feliz Cumpleaños Reina Loca

Maria Susini, żona Facundo obchodzi dziś urodziny, a że Facu często nazywa ją swoją Królową, to zdjęcie w koronie jest jak najbardziej odpowiednie. 

Facu do Marii na Instagramie:
Feliz Cumpleaños Reina Loca! Jesteś perfekcyjną  dziesiątką!

Źródło: https://www.instagram.com/facundoaranatagle/

A tak przy okazji, to lokalizacja wpisu Facundo wskazuje, że przebywa on w San Martín de los Andes. Jest to miasto u podnóża Andów, nad jeziorem Lácar, 45 km od granicy z Chile i 1545 km od Buenos Aires. Wygląda na to, że rodzina wybrała się na wypoczynek.

Wywiad z Marią Susini dla Radia La Once Diez – Tłumaczenie

Rozmowa rozpoczyna się od pytania o figurę Marii. Dziennikarka pyta modelkę, jak po urodzeniu trójki dzieci udało jej się zachować ciało i figurę nastoletniej dziewczyny. Maria odpowiada, że w dużej mierze to zasługa jej genów, ale i ciężkiej pracy.

W wieku 20, 30 lat bardzo uważałam z jedzeniem.

  • Żadnych ekscesów?

Żadnych. I dużo ćwiczyłam. Ale odkąd zostałam mamą, moje życie toczy się już na zupełnie innej płaszczyźnie.

  • Widziałam Cię w reklamie bielizny. Masz wspaniałe ciało.

Maria: Dziękuję. Dzisiaj robię zdjęcia do nowej kampanii.

  • Nadal zapraszają Cię do udziału w sesjach zdjęciowych bielizny, bo masz idealne ciało. 

Przez wiele lat systematycznie i ciężko nad tym pracowałam. Jak się już „wychowa” ciało, to ono zapamiętuje. Organizm jest przyzwyczajony i nie trzeba już tak intensywnie trenować. Zawsze lubiłam zdrowy tryb życia. Lubię się tym zajmować. Teraz pomimo, że mniej trenuję i nie zwracam już takiej uwagi na jedzenie, ciało reaguje tak, jak powinno.

  • Dzieci też rosną na zdrowej żywności i całej reszcie?

Dzieci uwielbiają popcorn i podjadanie czekoladek przed snem.

  • Muszę Ci powiedzieć, że poprawiasz mi mój sobotni nastrój.

Trzeba być spokojnym i dobrze się bawić. To najlepsze, co można zrobić.

  • I być zakochaną w Facundo Arana, na przykład.

No cóż… To jeszcze lepiej!

  • Powiedz, czy Facundo jest naprawdę taki romantyczny, za jakiego wszyscy go mają? Jest Galanem? Czy może w domu romantyczni bohaterowie już tacy nie są?

Nie mogę się wypowiadać o wszystkich Galanach, ale mogę coś powiedzieć o moim. Jeśli wydaje Ci się, że on jest sexy, to zawsze będziesz go za takiego uważać. Zawsze jest taki sam. W domu też. Leży na dywanie, rozpala ogień w kominku, a ja umieram z miłości. 

  • Czym go podbiłaś Mario? Jak myślisz, dlaczego zakochał się w Tobie bez pamięci?

Myślę, że… Facu nie jest pozerem. Ja też nie. Lubimy te same rzeczy, jesteśmy wrażliwi, jesteśmy swoim odzwierciedleniem. Ale nie wiem dlaczego on się we mnie zakochał. 

  • A co Ciebie w nim uderzyło? Podobał Ci się z telewizji? Czy później urzekł Cię jako mężczyzna?

Oczywiście znałam go z telewizji. Od dawna pracowałam w show businessie, robiłam wywiady niemal ze wszystkimi, ale na Facundo się nie natknęłam.

  • A kiedy go spotkałaś, to ziemia eksplodowała?!

Kiedy zobaczyłam go pierwszy raz wyglądał wspaniale. Facundo może powiedzieć wszystko swoimi oczami.

  • Poznaliście się i bardzo szybko zaszłaś w ciążę.

Chcieliśmy tego. Wiesz, czasami w życiu po prostu coś dzieje i już. No i ta się właśnie stało. Spytałaś mnie, czym go podbiłam. Wydaje mi się, że nie zrobiłam nic, żeby go podbić. On jest prawdziwy i szczery… Spotkaliśmy się, i jakby zadziałała magia (jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki).

  • Powiedz mi: w tamtych czasach, kiedy jeszcze nie pokazywaliście publicznie swoich dzieci (za wyjątkiem opuszczenia kliniki), jak myślisz, dlaczego mówiono: „Nie, oni się nie spotykają, zawarli jakąś umowę, nie są parą”? Dochodziły do Ciebie te głupie plotki?

W życiu, kiedy wiem, jak naprawdę sprawy się mają, staram się nie denerwować takimi rzeczami. Oczywiście to może ranić, jest to stresujące, to nieprzyjemne, ale dochodziły do mnie i gorsze plotki, na przykład, że India nie jest córką Facu. Ludzie lubią plotkować…

Kolejna część rozmowy toczy się wokół wyprawy Facundo na Everest. Maria mówi, że była spokojna, bo widziała, jak Facundo przygotowywał się do tego przedsięwzięcia.

  • Ani razu nie powiedziałaś mu: Nie rób tego!

Nie. I nie powiem tak. Tym bardziej człowiekowi, którego kocham. Wiem, jaki jest. Jak postępuje. Uważam, że trzeba dawać drugiemu człowiekowi maksymalną swobodę decyzji. Taką, jaka jest możliwa. Gdyby musiał się wycofać, wycofałby się. Jego priorytetem jest rodzina – ja i dzieci.

  • Podobno kiedy zrobiłaś rozbieraną sesję, Facundo był zaskoczony, kiedy zobaczył zdjęcia, bo nic mu na ten temat nie powiedziałaś…

Zaskoczony moimi zdjęciami? Oczywiście, że je widział. Jak mógł nie widzieć?! Nieźle tam wyszłam! (śmieje się)

  • Byłaś zadowolona, że dzieci pojawiły się tak szybko?

W życiu zawsze chcę wszystko, albo nic! 

W tym miejscu dziennikarka pyta Marię o wiek dzieci i zauważa, że czas tak szybko płynie.

  • Czy kiedykolwiek spotkałaś się osobiście (twarzą w twarz) z Isabel Macedo?

Nigdy. Kiedy Isabel dużo pracowała, ja pracowałam mniej. Robiłam wywiady, ale moje programy były w innym stylu, nie było tam zbyt wiele z show businessu. Nie spotkałyśmy się też nigdy na żadnej imprezie.

  • Isabel powiedziała kiedyś, że było jej źle, kiedy związek jej i Facundo się zakończył i to, że tak szybko stworzyliście rodzinę z dziećmi było dla niej szokiem. To było bardzo trudne dla niej.

Każdy na swój sposób przeżywa takie sytuacje. Nie mogę się wypowiadać na temat tego, co ona wtedy czuła. Mogę powiedzieć, że kiedy poznaliśmy się z Facu, oni już od roku nie byli razem. Spotkaliśmy się i ziemia eksplodowała, to była czysta miłość i wszystko stało się bardzo szybko. Tyle lat razem i nic, a tu wszystko od razu. Oczywiście, to może szokować. Ale wszystko dzieje się wtedy, kiedy powinno się dziać. Można czuć się zranionym. Jako kobieta, mogę ją zrozumieć. Nigdy nie miałam z nią żadnych problemów. Nie znam jej, ale ją rozumiem.

  • Ona będzie pierwszą damą Salty!*

Świetnie! Daj Boże!

  • Podoba mi się, że Facu wrócił do muzyki – do swojej pierwszej miłości.

Nie wyobrażasz sobie, jakie to wspaniałe. Ale jak to?! To nie jestem jego pierwszą miłością?! Chcę być wszystkim! (śmieje się) Jestem bardzo zadowolona. Płyta jest znakomita.

  • Chciałabyś wrócić do pracy?

Nigdy nie twierdziłam, że nie wrócę. Sprawiało mi to dużą radość. Lubię pracować z kamerą, dyskutować z producentami. Miałam z tym do czynienia od młodości. To mnie fascynowało. Ale czasami trzeba przeznaczyć swój czas na inne sprawy. Teraz jestem bardzo związana z dziećmi, z domem. Tak więc, na razie nie. Jeszcze nie. Teraz dom, dzieci. Lubię być w domu. Maluję…

  • Kiedy wystawa?

Nie… Ja nie maluję, żeby wystawiać. Zajmuję się tym od dziecka. Kiedyś opublikowałam rysunek z Facundo na szczycie, ale to tylko tak… Nie myślę o żadnej wielkiej wystawie…

  • Wiesz, jak Cię widzę, w tej zimowej porze? Przed kominkiem, pijącą kawę, w pobliżu dzieci… Taki rodzinny obrazek.

Tak… (śmieje się) Byłaś u mnie w domu?

  • Nie, ale wyobrażam sobie Was, jak rodzinę Ingellsów*

Dalej Maria mówi o upodobaniach dzieci, które na przykład lubią Lego i są mistrzami w ich układaniu. Wspomina, że wszyscy bardzo lubią zwierzęta.

  • Czyli macie teraz wspaniały czas w Waszym życiu?

Tak. Ale mocno pracujemy nad tym, żeby budować sobie takie życie. Dużo robimy wspólnie z dziećmi. Mamy mnóstwo wspólnych spraw. Dzieci trzeba wiele nauczyć. Z radością się tym zajmuję, Facu też. To nie tak, że wszystko przychodzi samo. Dzieci nabierają dobrych nawyków…

* Isabel Macedo od pewnego czasu spotyka się z gubernatorem prowincji Salta Juanem Manuelem Urtubey. Jesienią mają się pobrać i wtedy Isabel zostanie pierwszą damą Salty.
* Rodzina Ingellsów to bohaterowie amerykańskiego serialu sprzed lat – Domek na prerii  

  • Data wywiadu – 23/07/2016
  • Dziennikarka prowadząca program –  Catalina Dlugi
  • Audycja –  Agarrate Catalina dla Radia La Once Diez (Radio Ciudad AM 1110)

Wywiad z hiszpańskiego na rosyjski przetłumaczyła ANNA MARIA z Mundo Latino Rusia. Tłumaczyła ze słuchu, co wydaje mi się znacznie trudniejsze, niż z tekstu. Tym bardziej dziękuję, że podzieliła się swoją pracą i wiedzą. Ja w miarę swoich umiejętności przełożyłam jej tekst z rosyjskiego na polski. Pewne niewielkie fragmenty musiałam pominąć, bo kompletnie ich nie zrozumiałam, a niektóre (nieliczne) zdania są bardziej moją interpretacją niż tłumaczeniem. Ale uważam, że sens wypowiedzi zachowałam. 

https://soundcloud.com/user-37621798/wywiad-z-maria-susini-dla-radia-ciudad-am-1110

Moim zdaniem:

Wywiad przyjemny i ciekawy. Tylko, że nie lubię, kiedy ktoś stosuje na innych socjotechniczne sztuczki, a mam wrażenie, że dziennikarka w tej rozmowie sprytnie się nimi posługiwała. Najpierw komplementy na temat figury Marii, później nawiązanie do początków związku Facu i Mery, a wreszcie przejście do sedna i pytania o dawno zakończony związek Facuno z Isabel Macedo. Na koniec, dla zatarcia złego wrażenia, znowu miło i ciepło – dom, rodzina, dzieci… Uważam, że publiczne wypytywanie żony o byłą partnerkę jej męża jest nietaktowne i zwyczajnie nie na miejscu. Na szczęście Maria świetnie się odnalazła w tej sytuacji i zachowała się z dużą klasą. 

Wywiad z Marią Susini, żoną Facundo (23/07/2016)

W minioną sobotę (23/07/2016) Maria Susini udzieliła wywiadu Catalinie Dlugi w audycji Agarrate Catalina dla Radia Ciudad AM 1110. Rozmowa była długa, trwała około 20 minut. Panie rozmawiały o różnych sprawach, nie obyło się oczywiście bez nieco kontrowersyjnych pytań. Maria nie miała problemu z rozmawianiem na wszystkie tematy. Odpowiadała w spokojny i pogodny sposób. Na stronie PrimiciasYa.com ukazało się coś w rodzaju artykułu streszczającego ten wywiad. Portal wybrał oczywiście tylko te „najgorętsze” fragmenty – na przykład, kiedy Maria wspomina o Isabel Macedo – byłej wieloletniej partnerce jej męża – Facundo Arana. Maria mówiła też o tym, jak zaczął się jej związek z Facundo i o przykrych plotkach medialnych, jakie wtedy krążyły.

Źródło: http://www.primiciasya.com/susini-cuando-lo-conoci-facu-ya-habia-cortado-isabel-hace-un-ano-n1196290

Mi Chica Perdida

„Va a ser el beso más fuerte, más Salvaje y más apasionado; que va a entrar en la historia de planetas que más fuerte chocaron..”

Źródło: https://www.instagram.com/facundoaranatagle/

Komentarz, którym Facundo opatrzył to zdjęcie, najprawdopodobniej jest fragmentem tekstu piosenki pod tytułem Mi Chica Perdida z nowej płyty Facu. Można się domyślać, że piosenka jest poświęcona jego żonie – Marii Susini.

Maria Susini na 9 Tigre Moda Show

Facundo wyjechał do Mendozy, to będzie o Marii 😉 Wczoraj w Tigre odbyła się 9 edycja pokazu Tigre Moda Show. Pokaz, który skupia najlepszych w kraju projektantów, oraz znane modelki i modeli, zaprezentowany został w Museo de Arte Tigre. Burmistrz Tigre powiedział: 

Jak co roku organizujemy paradę najlepszych modelek i modeli, oraz najlepszych projektantów, ale zawsze z przesłaniem. Tym razem mówimy o potrzebie integracji osób niepełnosprawnych.

Maria Susini uczestniczyła w tym wydarzeniu, jako modelka. W pokazie oprócz zawodowych modeli i modelek, wystąpili także niepełnosprawni amatorzy. Poniżej kilka zdjęć z tego wydarzenia: 

Źródło: http://www.zonanortehoy.com/2016/03/20/la-inclusion-protagonista-de-la-9-edicion-del-tigre-moda-show/

https://youtu.be/34WaZeMcVP4

Maria Susini „Black and White”

Wczoraj na Instagramie Richarda Kotcha pojawiło się piękne czarno-białe zdjęcie Marii Susini – żony Facundo Arana. Przypomnę, że Rchard Kotch jest znakomitym fotografem surferów i podmorskich głębin, a zdjęcie powstało na Malediwach, kiedy Facu i Mary spędzali tam wakacje. 

Przy okazji przypomnę inne zdjęcie z tej serii:

Źródło: https://www.instagram.com/richard_kotch/

Zachęcam do obejrzenia zdjęć autorstwa Richarda Kotcha, są naprawdę niesamowite.

Archiwalny wywiad z Marią Susini

  • Jaką jesteś mamą?

Nie należę do tych, które wszystko wskazują palcem. Zawsze ceniłem wolność i myślę, że będę się do tego stosować, również jako mama. Kieruję się intuicją i uczuciami, ale to nie znaczy, że moje dzieci będą źle wychowane. Pamiętam, jak pierwszy raz zaszłam w ciążę, mój siostrzeniec, powiedział: „Chciałbym być twoim synem, bo ty nigdy się  nie złościsz!”. po zastanowieniu stwierdziłam, że dzieci mając nieograniczoną wolność, chcą (potrzebują) jednak pewnych ograniczeń.

  • Co najbardziej łączy ciebie i Facundo, co lubisz z nim dzielić?

Rodzina. Wspólne życie daje nam wiele przyjemności, lubimy być na świeżym powietrzu, lubimy nasz dom. Moja filozofia i sądzę, że Facu też – to korzystać z każdego dnia do maksimum. Zawsze mówię sobie i innym: „Jaka będzie korzyść z tego, że będziesz w złym nastroju? Żadna. Więc zacznij się cieszyć tym wyjątkowym i niezapomnianym dniem.”

  • Przeczytałaś dużo książek o samodoskonaleniu? 

Nie. Zawsze tak miałam.. Pamiętam, jak jeździliśmy z przyjaciółmi do szkoły i ja, jako jedyna, od rana byłam w dobrym nastroju, śpiewałam w autobusie przez całą drogę. „Zamknij się, to jest nie do zniesienia” uciszali mnie moi oburzeni znajomi (śmiech). W wielu sytuacjach pomaga mi joga, którą zajmuję się od dwudziestu lat. 

  • Możesz mi opowiedzieć, jak się z Facundo poznaliście? 

No więc… Mój pokój był pełen świec i zdjęć Facundo, wiedziałem, że kiedyś uda mi się go poznać… Ale tak się nie stało, wiec w końcu złożyłam mu propozycję: dwa miliony dolarów za to, żeby był ze mną. Tak, podwoiłam kwotę z „Niemoralnej propozycji” (śmiech). A tak naprawdę, to poznaliśmy się, tak jak wiele innych par, był grill u wspólnych znajomych, i tam wszystko się zaczęło. Magia pojawiła się od razu i myślę, że to było najważniejsze.  Bywa, że rozmawiasz z przyjacielem i pytasz go „Czujesz to?” Ja to poczułam.

  • A on?

Mniej więcej tak: spojrzał na mnie, zobaczył, że miałam niezłe ciało i powiedział: „No dobra, wybiorę ją” (śmiech). Myślę, że obojgu nam udzieliła się ta magia… Poza tym, nigdy nie myślałam o nim, jak o Wielkim Facundo Arana, myślę, że to pomogło. Nie szalałam na punkcie postaci, dla mnie ważny jest kontakt z prawdziwym człowiekiem. 

  • Myślisz, że twój wizerunek femme fatale, czy sexy girl, to już przeszłość? 

Nigdy nie interesowały mnie etykietki. Rozumiem, że takie są zasady i je akceptuje, ale nigdy nie zależało mi na byciu sexy girl. W każdym razie, jeśli ktoś tak mnie odbierał, to nie sądzę, że to się zmieniło z powodu macierzyństwa. Teraz mogę być przecież sexy mamą, prawda? (śmiech).

Maria Susini – kobieta wielu talentów

A propos zdjęcia Marii, które Facundo niedawno zamieścił na Instagramie, przypomniał mi się stary wywiad z nią. Oto adekwatny fragment:

  • Podobno studiowałaś sztukę. Malujesz?

Tak, uwielbiam to. Lubię wszystkie prace ręczne. Stolarstwo, ślusarstwo, malowanie ścian. Wiele rzeczy robię sama – ręcznie. 

  • To twój sposób na relaks, na odreagowanie?

Dokładnie tak. Niektórzy ludzie medytują, a ja chwytam za młotek albo farbę. Lubię robić drewniane ławki, stroiki. Daje mi to taki sam skutek, jak medytacja. To naprawdę oczyszcza umysł.

Facundo i Maria – rodzinny wypad w góry (2013 rok)

_______________________________________________________________________

iHOLA! ARGENTINA

29 sierpnia 2013 

Facundo Arana y María Susini

se dejaron fotografiar junto a sus

hijos por primera vez

_______________________________________________________________________W czwartek 22 sierpnia 2013 rodzina Susini – Arana wyruszyła na kilkudniowe zimowe wakacje. Po spędzeniu w ubiegłym roku czterech cudownych dni w górskim kurorcie, Facundo Arana i Maria Susini ponownie postanowili odpocząć w Cerro Castor. Ale tym razem w gronie rodziny. Przylecieli do Ushuaia wraz z trójką swoich dzieci: córką Indią i synami Yaco i Moro.

Na ich lokum Maria ponownie wybrała  luksusowy dom z drewna i kamieni, położony pośród starego bukowego lasu. 

Dzieci były zachwycone, najpierw stoczyły bitwę na śnieżki, a następnie przed ich domem postanowiły ulepić okazałego bałwana. 

Oczywiście rodzice dzielnie sekundowali dzieciom. Efekt ich wspólnej pracy był imponujący. Bałwan mógł się poszczycić wszystkimi niezbędnymi atrybutami – miał nos z marchewki, ręce z patyków, a nawet szalik, czapkę i krawat.

Następnego dnia rodzina wyruszyła na stok, aby korzystać z uroków cudownej zimy. Facundo i Maria szaleli na snowboardach, a ich dzieci pobierały lekcje w szkółce narciarskiej.

Aktor postanowił zobaczyć okolicę z lotu ptaka, a dokładniej z pokładu helikoptera. Maria oczywiście mu towarzyszyła. Ta wycieczka na pewno przypomniała im inny wspólny lot – nad Himalajami, kiedy to Facundo poprosił Marię o rękę.

Teraz czas na atrakcje dla dzieciaków. Najpierw rodzice zabrali je na przejażdżkę saniami zaprzężonymi w psy husky, trasa prowadziła po pięknych leśnych drogach. Dzieciom wycieczka bardzo się podobała, szczególnie zadowolona była India, która bardzo polubiła (z wzajemnością) psy z zaprzęgu.

Następnie Facundo wynajął skuter śnieżny i cała rodzina zjechała w dół, z ponad tysiąc-metrowego stoku. Facundo kierował, Maria siedziała za nim, mocno go obejmując, a dzieci jechały w specjalnym wózku przytwierdzonym do skutera. Zabawa była przednia. 

Kiedy dzieciaki szalały na śniegu Facundo i Maria cieszyli się swoim towarzystwem. Maria w dopasowanym kombinezonie z dumą prezentowała nienaganną figurę.

W takiej szczęśliwej i radosnej atmosferze rodzina spędziła w Cerro Castor sześć dni.

Do tej pory Facundo Arana i Maria Susini bardzo mocno strzegli prywatności swoich dzieci. Właściwie nigdy wcześniej nie zostali wspólnie sfotografowani. Jedyne dostępne zdjęcia dzieci tej pary pochodziły sprzed kliniki, z czasów gdy dzieci przyszły na świat. Tym razem było inaczej. Rodzina cieszyła się swoim towarzystwem i urokami zimy, nie zwracając uwagi na obecność fotografów. India, Yaco i Moro okazali się być tak uroczymi, jak się tego spodziewaliśmy. Miło was poznać dzieciaki. 

Przygotowano w oparciu ohttp://www10.hola.com.ar/1614719-facundo-arana-y-maria-susini-se-dejaron-fotografiar-junto-a-sus-hijos-por-primera-vez http://www.ciudad.com.ar/espectaculos/109047/las-primeras-fotos-facundo-arana-maria-susini-sus-hijos-tierno-album-familiar-ni